Alimenty a pełnoletność dziecka

Ostatnio wpadają mi sprawy o alimenty. O alimentach na byłego małżonka pisałam już kiedyś tutajTym razem kwestia dotyczy  alimentów na dziecko, a konkretnie dziecko, które w rozumieniu części przepisów przestaje być dzieckiem, bo osiągnęło pełnoletniość – 18 lat. Czy przepisy o alimentach biorą to pod uwagę?

Wysokość alimentów na pełnoletnie dziecko

Pytacie mnie czy alimenty zasądzone na dziecko w kwocie X ulegają anulowaniu, zmniejszeniu lub przynajmniej zawieszeniu w sytuacji, kiedy dziecko osiągnie wiek 18 lat.

Otóż odpowiedź brzmi NIE. Nic takiego nie dzieje się z zasądzonymi alimentami. Przeciwnie – po osiągnięciu przez dziecko pełnoletności zobowiązany rodzic ma dalej obowiązek płacić kwotę z wyroku lub postanowienia sądu.

Obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka uregulowany jest w przepisie art. 133 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który brzmi:

§  1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§  2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

§  3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.

Wbrew powszechnej opinii, w rozumieniu przepisów o alimentach dziecko które ukończyło wiek 18 lat nadal pozostaje dzieckiem. Jak widzicie zacytowany § 3 mówi o tym wprost. Osiągnięcie przez dziecko pełnoletności nie stanowi samo w sobie przesłanki do obniżenia, czy zniesienia alimentów.

Gdyby jednak rodzic uznał, iż 18 – letnie dziecko już nie wymaga wsparcia finansowego  w postaci zasądzonych alimentów – np. dlatego, że zaczęło pracować i samodzielnie się utrzymywać, rodzic taki musi skierować odpowiednie pismo do sądu z żądaniem obniżenia obowiązku alimentacyjnego, albo nawet zniesienia. Sąd zaakceptuje takie żądanie tylko jeśli uzna, że istnieją do tego podstawy. Z doświadczenia wiem, że taki wniosek musi być naprawdę dobrze umotywowany żeby sąd go uwzględnił.

Na czyje ręce płacić alimenty na dorosłe dziecko

Inna kwestia, która często się pojawia w związku z osiągnięciem przez dziecko pełnoletniości dotyczy tego, na czyje ręce takie alimenty płacić.

Wyrok lub postanowienie sądu nakazujący płacenie alimentów najczęściej jest skonstruowany tak (np. tak jest to w orzeczeniu o rozwodzie):

„Kosztami utrzymania małoletniej X obciąża oboje rodziców ustalając udział ojca Y na kwotę 400 (czterysta) złotych miesięcznie płatną do rąk matki dziecka Z, płatne do 10-tego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat alimentacyjnych”

Sąd nakazuje wyraźnie: „płatne do rąk matki dziecka”, chyba, że sytuacja jest odwrotna i alimenty płaci matka, wówczas jest zobowiązana do płacenia do rąk ojca lub innego opiekuna prawnego dziecka.

Powstaje więc problem, czy w sytuacji gdy dziecko osiągnie pełnoletność jego matka może nadal je reprezentować w tym zakresie i odbierać alimenty od ojca. Często ten problem zgłaszają sami ojcowie, którzy nie chcą już dłużej płacić alimentów do rąk matki, wolą je przekazywać bezpośrednio dziecku.

Otóż moje zdanie jest takie: matka w takiej sytuacji nie jest uprawniona do reprezentowania dziecka, bowiem z chwilą osiągnięcia przez dziecko 18 lat, jej prawo do bycia przedstawicielem dziecka wygasa z mocy prawa. Każdy kto ma 18 lat i nie jest ubezwłasnowolniony może dokonywać czynności prawnych we własnym imieniu, w tym odbierać we własnym imieniu zasądzone na jego rzecz alimenty od rodziców (czy np. dziadków).

Powstało jednak inne zagadnienie, czy wówczas ojciec (ew. matka) musi się zwracać do sądu z wnioskiem o zmianę treści wyroku czy postanowienia.

Ja uważam, że nie. W takich sytuacjach opieram się na Uchwale  Sądu Najwyższego  7 sędziów z dnia 16 kwietnia 1977 r. III CZP 14/77, którą się dziś z wami podzielę, a w której w pkt 7. SN wprost przyznał:

„7. W przypadku uzyskania przez uprawnionego pełnoletności z zachowaniem prawa do dalszej alimentacji wypłata świadczenia może nastąpić wyłącznie do jego rąk. Zdarzenie to nie wymaga stwierdzenia orzeczeniem sądu opiekuńczego i dlatego do wykazania legitymacji do osobistego odbioru świadczeń wystarczą odpowiednie dokumenty stanu cywilnego”.

W moim przekonaniu uchwała ta zachowuje aktualność do dzisiaj. Dlatego wszystkim ojcom (ew. matkom) który borykają się z tym zagadnieniem, na początek sugerowałabym wystąpić do pełnoletniego dziecka z prośbą o podanie właściwego rachunku bankowego w celu przekazywania alimentów, a do dotychczasowego przedstawiciela dziecka  (np. matki) sugerowałabym wysłanie oficjalnego pisma z informacją, że w związku z uzyskaniem przez dziecko pełnoletności, od tego momentu przekazujemy alimenty na wskazane przez dziecko konto. Mimo, że te czynności nie są wymagane przez prawo, ale pomagają uniknąć dodatkowych konfliktów lub nieporozumień między rodzicami.

***

Jeśli uważasz, że informacje tu zawarte mogą być przydatne dla innych, podziel się z nimi linkiem.

Jeśli podoba ci się tu i chcesz być na bieżąco – śledź Prawnika na macierzyńskim na Facebook’u i Google.

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

9 komentarzy

  1. ~Aplikujący · 23 czerwca 2016 Odpowiedz

    Spotkałem się z sytuacją, że pełnoletnie dziecko pod namową matki wystąpiło do sądu o zwiększenie alimentów od ojca ale sąd zrobił odwrotnie – zarządził zmniejszenie alimentów.

  2. ~Zbyszek · 9 lipca 2016 Odpowiedz

    Myślałem, że to oczywiste, że póki dzieciak się uczy czy studiuje, to wciąż płaci mu się alimenty. Przecież tak samo jest z rentą np. w przypadku śmierci rodzica.

  3. ~Arkadiusz · 31 sierpnia 2016 Odpowiedz

    Czytam wiele blogów poruszających kwestie prawne i cieszę się, że pisze Pani w taki przystępny sposób. Niestety przepisy prawne nie zawsze są jasne i potrzebne są właśnie takie wpisy wyjaśniające sprawę krok po kroku. Gratuluję bloga :)

  4. ~Adam Czerski · 17 listopada 2016 Odpowiedz

    Witam. A co w sytuacji, gdy w trakcie sprawy o rozwód jedno dziecko osiągnęło pełnoletność (drugie nie) a alimenty są płacone od kilku lat na oboje bo była ugoda w sprawie o separację i tam były te alimenty ustalone.

    Jedno mi się wyjaśniło odnośnie powyższego wpisu – rozumiem, że w takiej sytuacji powinno się teraz płacić dziecku pełnoletniemu do jego rąk, ale co po orzeczeniu rozwodu (niebawem) przez sąd? Gdzieś wyczytałem, że „nie jest dopuszczalne orzekanie o alimentach na rzecz pełnoletniego dziecka rozwodzących się małżonków.”

    Czyli sąd orzeknie o alimentach na dziecko niepełnoletnie ale co z tym drugim? Nie będzie tego w wyroku? (patrz wyżej) i będzie ważna w tym zakresie ta ugoda separacyjna?

  5. ~Monika · 10 stycznia 2017 Odpowiedz

    Witam, jeżeli pełnoletnie dziecko otrzymuje alimenty do rąk własnych to stają się one dlań kieszonkowym. Co w takim razie z kosztami jakie ponosi wówczas wyłącznie jeden rodzic na utrzymanie dziecka nadal uczącego się?

    • Prawnik na macierzyńskim · 3 lutego 2017 Odpowiedz

      Choć wiem jak to cynicznie brzmi, ale napiszę to: jednym z rozwiązań jest – nie płacić w ogóle, czekać aż go dziecko pozwie i płacić mu to co sąd zasądzi. Sąd zasądzając te alimenty weźmie pod uwagę fakt, iż dziecko otrzymuje też
      alimenty od taty.

Zostaw odpowiedź