Gościnne występy kontrolerów skarbowych, czyli jak zabić polską przedsiębiorczość.

Komuna padła ćwierć wieku temu, ale jeśli spojrzeć na los drobnych przedsiębiorców, to aparat skarbowy państwa działa tak, jak kiedyś. Dzisiejszy wpis powstał w oparciu o prawdziwą historię i jak najbardziej prawdziwe fakty dotyczące Ministerstwa Finansów i jego urzędników.  

Czy ma to związek z prawem? Oczywiście, bo prawo jest w tym przypadku narzędziem w rękach urzędników za pomocą którego uderza się w obywateli. Cały czas aktualna pozostaje maksyma „Znajdź człowieka, znajdziemy na niego paragraf”.

Ilekroć opisywałam praktyki nieuczciwych przedsiębiorców naciągających emerytów na garnki, wyłudzaczy haraczy za domeny internetowe, czy też nachalnych sprzedawców maszynek do golenia, pojawiała się słuszna i zrozumiała fala krytyki ze strony internautów, oburzonych na nieetyczne i podstępne metody sprzedaży ze strony sprzedawców.

  • Czy zdziwi cię, jeśli powiem że podobne praktyki stosują organy państwowe, jakimi są np. urzędy skarbowe?
  • Czy wiesz, że kontrolerzy skarbowi (zatrudnieni przez państwo, czyli przez obywateli i na ich koszt) regularnie urządzają naloty na małe sklepy, czyhając na niewinnych (jeszcze) przedsiębiorców, używając metod podstępu, które mają stworzyć okoliczności do popełnienia przez nich wykroczenia skarbowego, po to żeby ostatecznie przyłapać ich na tym jak łamią przepisy podatkowe?
  • Czy zdziwi cię jeśli powiem, że metody kontrolerów skarbowych są równie nieetyczne jak te, które zaprezentowałam w poprzednich materiałach dot. garnków, maszynek, domen, a może nawet gorsze, bo stosujący je ludzie czynią to oficjalnie w imieniu prawa?
  • Czy wiesz, że aby móc się wykazać lepszymi statystykami kontrolerzy skarbowi na cel zwykle biorą małe podmioty, usiłujące utrzymać się na powierzchni i nie dać się zjeść centrom handlowym (nota bene centra handlowe nie są przedmiotem zainteresowania polskiego Ministerstwa Finansów, a urzędnicy świadomie nie zajmują się prawdziwą szarą strefą, kartelami podatkowymi, które wyłudzają ze Skarbu Państwa miliony złotych)?
  • Czy wiesz, że Ministerstwo Finansów nakłania pracowników Izb Skarbowych do takiego prowadzenia kontroli, by kończyły się one nakładaniem na przedsiębiorców kar finansowych i w tym celu wprowadziło specjalne instrukcje?
  • Czy wiesz, że celem na 2015 r. jest wzrost dochodów budżetowych, wzrost kontroli okresów bieżących i wzrost kontroli pozytywnych, a urzędy, które będą miały najwyższy procent kontroli negatywnych w skali kraju, zostaną pozbawione pracowników kontroli podatkowej ? Ot motywacja!

Jeśli jeszcze nie wiesz, to uważaj!

A jak to wyglada w praktyce? Ni mniej ni więcej, tylko tak:

Krótka historia (w dwóch aktach) gościnnego występu w moim ulubionym nadmorskim mieście.

Akt Pierwszy
Jest środek zimy, zimno, szaro i buro. Słowem – nieciekawie.
Szczecińska Urzędniczka – kontrolerka skarbowa – trochę się nudzi. Siedzi za swoim szarym biurkiem, popija już drugą kawę, zagląda niespiesznie w szare okno i rozmyśla. Po 20 minutach zawieszenia, pomyslała, że już dawno nie odniosła „sukcesu”. Spojrzała w wewnętrzne instrukcje, które właśnie wpłyneły z Ministerstwa Finansów, co do tego jak powinna postępować, aby skutecznie kontrolować podatnika i doznała olśnienia.
A może by tak dziś ruszyć w „obcy” teren, gdzie jeszcze jej nie znają?

Urzędniczka postanawia wybrać się do oddalonego o 140 km Kołobrzegu. Przy okazji być może odwiedzi mieszkającą w tym mieście przyjaciółkę. A może po prostu przejdzie się wzdłuż plaży i obejrzy nowe molo.

Do torebki pakuje swoja legitymację i bloczek mandatowy, po czym wyrusza w podróż z poczuciem misji. Na koszt polskiego podatnika kupuje sobie bilet na pociąg, w którym spędza ponad dwie godziny. Zawsze to lepiej niż siedzieć za szarym biurkiem.

Będąc na miejscu, za cel obiera sobie mały pawilon odzieżowy. To nieprzypadkowy wybór. Każdy wie, że właściciele małych sklepów, usiłując się utrzymać na powierzchni i nie dać zaorać wielkopowierzchniowym marketom ledwo wiążą koniec z końcem i mogą być podatni na pokusy. Również nieprzypadkowo Urzędniczka wybiera akurat pawilon, na którego drzwiach wisi kartka z napisem „sklep nieczynny”, ale jednocześnie przez szyby widać, że właścicielka jeszcze się krząta, przebierając manekiny, poprawiając wieszaki…

Urzędniczka ignorując kartkę, chwyta za klamkę i z najmilszym uśmiechem, na jaki ją stać mówi do właścicielki.
- Dzień dobry.
- Dzień dobry pani – odpowiada właścicielka – bardzo mi przykro, ale sklep jest już dziś zamknięty. Serdecznie zapraszam jutro.

- Ależ proszę pani, niech mnie pani jeszcze obsłuży. Bardzo mi zależy – przekonuje Urzędniczka błagalnym tonem, przybrawszy minę sławetnego kota – ech , czego się nie robi dla pracy…

Tego dnia właścicielka niczego nie sprzedała, a poprzedniego jedynie bluzkę za 45 złotych i parę majtek za 5 złotych. Mimo to pozostaje nieugięta:

- Naprawdę bardzo mi przykro, proszę pani…

- Obsłuży mnie pani jeszcze, co pani szkodzi… – przerywa jej wilk w owczej skórze.

- Proszę pani – tłumaczy cierpliwie właścicielka – dosłownie przed chwilą zamknęłam kasę fiskalną i wydrukowałam raport za dzisiejszy dzień. Naprawdę szkoda, że nie przyszła pani 5 minut temu.

- Nie szkodzi – mówi na głos – Nie potrzebuję paragonu. Chciałabym od pani kupić tylko jedną rzecz – mówiąc to chwyta do ręki wiszące nad ladą podkolanówki pończochowe za 2 złote – Potrzebuję ich pilnie, bo widzi pani … te co mam na sobie mi się podarły.

Urzędniczka kładzie na ladzie 2 złotową monetę.

Kto zrozumie kobietę w podartej podkolanówce lepiej niż inna kobieta, która nosi takie same?

- No dobrze – lituje się właścicielka – bierze 2 złote, pakuje podkolanówki w reklamówkę i mówi: Dziękuję, proszę to dla pani, miłego popołudnia!

Akt drugi
W tym czasie wilk w owczej skórze chowa do torebki podkolanówki, ale wyciąga z niej coś co przypomina legitymację. Legitymację kontrolera skarbowego.

- Dzień dobry jeszcze raz, kontrola skarbowa – tym razem mówi głosem już nie takim miłym jak poprzednio, z którego przebija się dzika satysfakcja.

Urzędniczka wyciąga bloczek mandatowy. Serce jej rośnie. Wypisuje mandat za 180 zł, karząc właścicielkę srogim spojrzeniem pt. „A mam cię ty oszustko”!

Kurtyna w dół. Gromkie brawa dla dzielnej kontrolerki skarbowej ze Szczecina!

Spełniła swój zawodowy i obywatelski zarazem obowiązek. Warto było się tak poświęcić i przyjechać aż 140 km! Zdołała złapać na gorącym uczynku złodziejkę, która usiłowała oszukać państwo polskie na jakieś 40 groszy podatku VAT i jakieś 10 groszy podatku dochodowego od osób fizycznych. Kto wie czy w tej złodziejce nie drzemał większy potencjał?
Takich złodziejskich przedsiębiorców należy tępić, karać, dawać nauczkę!

Ona – kontrolerka skarbowa – powołana jest właśnie do tego, żeby aktywnie wspierać państwo w walce ze złodziejami. To dzięki jej sprytowi udało się złapać w dniu dzisiejszym już dwóch! Poprzedni pasożyt nie nabił na kasę kajzerki za 35 groszy! Skubaniec opierał się przed jej sprzedażą jeszcze dłużej niż właścicielka pawilonu odzieżowego.
Teraz Urzędniczka może już iść na zasłużony spacer na molo.

Epilog
Dziękujemy ci Ministrze, że tak wspaniale zmotywowałeś swoich ludzi, dziękujemy wam kontrolerzy skarbowi za wasze poświęcenie!

Dzięki takim spektakularnym akcjom my obywatele, mamy poczucie, że finansując wasze wynagrodzenia nie marnujemy naszych pieniędzy. Należą się wam trzynaste, a nawet i czternaste pensje.

Jesteśmy wam wdzięczni za trud i poświęcenie, które wkładacie w wykonywanie swoich tajnych operacji i doceniamy kunszt, jaki przy tym reprezentujecie. Dzięki wam czujemy ze żyjemy w bezpiecznym i sprawiedliwym państwie! 

Z niecierpliwoscią czekamy na kolejny podatek katastralny i obiecywany zakaz optymalizacji podatkowej.

***

Jeśli się ze mną zgadzasz, podaj to proszę dalej.

Jeśli podoba ci się tu i chcesz być na bieżąco – śledź Prawnika na macierzyńskim na Facebook’u i Google.

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

137 komentarzy

  1. ~B H · 3 lipca 2015 Odpowiedz

    Nalezy zmienic system motywowania urzednikow i wprowadzic nagrody od wartosci przewinienia. Nie bedzie sie wtedy oplacalo prowokowac malych, a za odkrycie nieprawidlowosci duzych firm czekalaby sowita nagroda.

  2. ~www.adwokacirozwodowi.pl · 15 lipca 2015 Odpowiedz

    Zmiany są konieczne. Szybko jednak nie zostaną wprowadzone z wiadomych przyczyn.

  3. ~Kerplik Jacek · 23 lipca 2015 Odpowiedz

    Polskie przedsiębiorstwa są regularnie kopane od czasów międzywojnia. Obecnie tylko najbardziej ambitni kombinatorzy i spółki z zagranicznym kapitałem są w stanie przezwyciężyć marazm. Niby zarabiamy w PL więcej, ale…wkładamy pieniądze do kieszeni obcemu kapitałowi.

Zostaw odpowiedź