Zarząd majątkiem wspólnym

Całkiem niedawno w Rzeczpospolitej został opublikowany mój artykuł pt.:

Co zrobić, gdy małżonek ukrywa majątek wspólny lub dąży do jego uszczerbku, działając na szkodę drugiego małżonka?

Z uwagi na to, iż w ostatnim czasie na blogu poruszanych było sporo wątków małżeńskich, postanowiłam wykorzystać materiał z tego artykułu na potrzeby dzisiejszej oraz kolejnej notki, bowiem będzie to dobre uzupełnienie dla alimentów małżeńskich, czy też rozliczeń między konkubentami. 

Kiedy w małżeństwo żyje w zgodzie i harmonii nikt z małżonków nie myśli żeby rozliczać się nawzajem z każdej wydanej złotówki i patrzeć sobie na ręce. Jednak gdy w związku przestaje się układać, małżonkowie się kłócą, czynią sobie na złość i nie rozmawiają już ze sobą – automatycznie pojawia się brak zaufania i podejrzliwość. Pojawiają się pytania:

Dlaczego żona wynosi z naszego domu telewizor? Po co mężowi taki duży karton i co  on włożył to tej torby?

To w zupełności uzasadnione zachowanie. Jak pokazuje doświadczenie życiowe – chęć wyprowadzania wspólnego majątku bywa zazwyczaj bardzo dużą pokusą. Po rozstaniu małżonkowie zwykle będą się dzielić zgromadzonym majątkiem. Cel uszczuplania wspólnego majątku jest więc oczywisty – chodzi o to, żeby do podziału było jak najmniej!

Czym jest zarząd majątkiem wspólnym?

Zarząd majątkiem wspólnym małżonków - brzmi trochę tajemniczo, ale da się to przełożyć na język polski.  W praktyce będą to takie czynności jak: sprzedaż lub darowizna określonych przedmiotów, zamiana lub też obciążenie prawa. Przykłady:

  • mąż przepisuje wspólny samochód na rzecz swojej mamusi
  • żona podarowuje robota kuchennego za 5 tysięcy swojej siostrze
  • małżonek sprzedaje udziały w spółce swojemu bratu – oczywiście  po zaniżonej wartości nominalnej, która znacznie odbiega od rynkowej
  • żona ustanawia zastaw na traktorze wchodzącym w skład wspólnego gospodarstwa rolnego
  • itd…

Przykładów na trwonienie majątku można by mnożyć na potęgę.

Zarząd majątkiem wspólnym to również czynności, które prowadzą do odpłatnego lub nieodpłatnego oddania do użytku rzeczy ze wspólnego majątku. Rozjaśni się gdy podam przykład:

  • małżonek wynajmuje wspólne mieszkanie na rzecz osoby trzeciej,
  • małżonek użycza komuś wspólny samochód.

Oczywiście wszystkich tych rzeczy małżonek dokonuje bez wiedzy i zgody współmałżonka.

Pojawia się zatem pytanie, co w takiej sytuacji może uczynić zaniepokojony współmałżonek, który jest świadkiem trwonienia majątku wspólnego lub jego ukrywania, która chce temu zapobiec aby w postępowaniu o podział majątku sąd miał jeszcze co podzielić?

Jest na to sposób!

Nie powiem, że jest on łatwy, ale teoretycznie możliwy do zrealizowania.

Należy zadbać o sądowe pozbawienie małżonka prawa zarządu majątkiem wspólnym.

Zgodnie z przepisami art. 40 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

Z ważnych powodów na żądanie jednego z małżonków sąd może pozbawić drugiego małżonka samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym.

Te „ważne powody” pojawiają się w kodeksie rodzinnym dość często. I jak zwykle przepisy nie precyzują,  jak interpretować te „ważne powody”.

W praktyce przyjmuje się, że ważne powody występują wtedy, gdy mamy do czynienia z:

  • ukrywaniem składników majątku wspólnego
  • niedopuszczaniem małżonka do zarządu tym majątkiem
  • naruszaniem obowiązku współdziałania w zarządzie majątkiem wspólnym
  • dokonywaniem czynności zarządu mimo sprzeciwu współmałżonka oraz z separacją faktyczną, która uniemożliwia zgodny zarząd majątkiem wspólnym.

Ważnym powodem może być także na przykład to, że małżonek dokonuje określonych rozporządzeń mimo sprzeciwów współmałżonka formułowanych w oparciu o art. 36 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W zależności od okoliczności, takie działanie małżonka, zwłaszcza uporczywe, może prowadzić do pozbawienia go samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym lub też ustanowienia rozdzielności majątkowej.

Jeszcze innym przykładem ważnych powodów, jest sytuacja w której jeden z małżonków, z przyczyn przez niego zawinionych bądź niezawinionych, nie jest w stanie podejmować zgodnych z dobrem rodziny decyzji dotyczących zarządu wspólnym majątkiem, narażając ten majątek na poważny uszczerbek.

Takie sytuacje mają  miejsce m.in. w:

  • przypadku alkoholizmu jednego z małżonków
  • prowadzenia przez niego hulaszczego trybu życia
  • starczego zniedołężnienia
  • otępienia umysłowego
  • czy po prostu lekkomyślności.

Co oznacza pozbawienie prawa do zarządu majątkiem wspólnym?

Pozbawienie jednego z małżonków samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym oznacza, że osoba ta traci możliwość samodzielnego wykonywania wszelkich czynności zarządu tym majątkiem. Ograniczenie takie może dotyczyć całego majątku (co w praktyce rzadko ma miejsce) lub konkretnych jego składników przedstawiających szczególną wartość lub mających istotne znaczenie dla życia rodziny, np. przedsiębiorstwa, gospodarstwa rolnego, nieruchomości.

W sytuacji kiedy  jeden z małżonków został pozbawiony prawa zarządu majątkiem wspólnym, ktoś powinien obowiązki z tym związane przejąć. Jeżeli z jakichś względów nie może tego uczynić drugi małżonek (np. dlatego, że nie zna się na prowadzeniu określonych spraw), sąd powinien wyznaczyć do tego celu osobę trzecią mającą, odpowiednie kwalifikacje. Następnym razem opowiem Ci co należy zrobić w praktyce, aby wszcząć postępowanie sądowe dotyczące właśnie pozbawienia małżonka prawa do zarządu majątkiem wspólnym.

***

Jeśli podoba ci się tu i chcesz być na bieżąco – śledź Prawnika na macierzyńskim na Facebook’u i Google.

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

12 komentarzy

  1. ~edek · 1 grudnia 2014 Odpowiedz

    Dlatego najlepiej się nie żenić

  2. ~Pareto · 2 grudnia 2014 Odpowiedz

    W końcu ktoś wyjaśnił wszystkie te kwestie od początku do końca, a to ważne bo z pewnością sporo osób ma problem z rozróżnianiem takich pojęć.

  3. fusy · 2 stycznia 2015 Odpowiedz

    Świetny blog! Jestem ciekawa, ilu ludziom już pomogłaś. Chcę studiować prawo i myślę, że często będę do ciebie zaglądać, żeby zrozumieć, o co chodzi w tych wszystkich zawiłych zasadach :)

  4. ~AniaS · 16 lutego 2015 Odpowiedz

    W mojej obecnej sytuacji bardzo potrzebny post, ale jak to sie ma do tego, ze ja w tej chwili nie pracuje? Dziecko jest w zlobku, ja szukam pracy, a maz mi wytyka, ze nic nie robie, a na dodatek wyprowadza drobne kwoty ze wspolnego konta i twierdzi, ze nie bedzie mi sie tlumaczyl, bo go sprawdzam…

  5. ~Wiktor · 27 lutego 2015 Odpowiedz

    Małżeństwo nie jest złe, ale trzeba umieć dobrze zarządzać wszystkim :)

  6. ~sylwia · 20 marca 2016 Odpowiedz

    Niestety, gdy ja byłam w sądzie po podwyżkę świadczenia rodzinnego to sędzia powiedziała mi (podkreślam płeć), że mąż nie ma obowiązku mnie utrzymywać a ze swoimi pieniędzmi może robić co chce. Że mam wysłać dwulatkę do żłobka i do pracy iść… Zupełnie go to rozzuchwaliło i mimo że zarabia 6 tys. msc mówi stale, że 500 zł ma mi wystarczyć. Ostatnio też wspólny sprzęt zabrał i twierdzi, że jest jego (i że jest zepsuty). Nie wiem teraz czy warto do sądu iść o wydanie wspólnej własności…

  7. ~alekow · 2 grudnia 2016 Odpowiedz

    Witam serdecznie!

    Podrzucam link do fajnego programu dzięki któremu szybko i skutecznie rozliczycie deklarację podatkową w 2017 roku. Tutaj link: pit przez internet 2016.
    Jest prosty, intuicyjny w obsłudze więc bez problemu sobie poradzicie.
    Pozdrawiam serdecznie,
    ale.kow

Odpowiedz na „~alekowAnuluj komentarz