Skremowane zwłoki na kominku i inne ciekawostki funeralne

Ostatnim razem przeszliśmy przez ekshumację krok po kroku. Jednakże tylko jeśli chodzi o aspekty dotyczące zezwolenia na ekshumację.

W tym miejscu tym, którzy obawiają się zmiany profilu tego bloga, obiecuję, że to ostatni wpis z tej serii. W tym roku. Kalendarzowym ;)

Wracając do ekshumacji. Papiery papierami (już wiecie jakie trzeba załatwić), ale robotę trzeba wykonać. W dodatku nienajczystszą – mówiąc oględnie. Co z aspektami technicznymi? Kto może wykonać takie „zadanie specjalne” tj.  wyciągnąć szczątki/zwłoki ludzkie z grobu i pytanie zasadnicze - jak to powinno się odbywać?

Czy prawo mówi cokolwiek na ten temat?

Owszem. Przepisy dość szczegółowo określają jakie czynności faktyczne składają się na ekshumację, a ja dziś zamierzam was dziś tym uraczyć.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 marca 2011 r. w sprawie sposobu przechowywania zwłok i szczątków określa krok po kroku jak powinna przebiegać ekshumacja od strony wykonawczej.

Łopaty w górę

W trakcie ekshumacji ziemię wydobywaną z grobu należy umieścić na powierzchni zabezpieczonej nieprzepuszczalną, wytrzymałą matą.

Procedury ekshumacji różnią się w zależności od tego jak stare są szczątki. Młodsze niż 20 lat czy starsze.

Jeśli wydobywamy zwłoki przed upływem 20 lat od ich pochowania

Zwłoki ekshumowane przed upływem okresu tzw. mineralizacji wydobywa się wraz z trumną, którą bez otwierania umieszcza się na czas przewozu w skrzyni szczelnie wybitej blachą.

Na miejscu ponownego pochowania trumnę wydobywa się ze skrzyni i chowa się bezzwłocznie na cmentarzu bez jej otwierania.

Jeśli wydobywamy szczątki po upływie po upływie 20 lat od ich pochowania

Zwłoki ekshumowane po upływie okresu tzw. mineralizacji okresu mineralizacji wydobyte szczątki wraz z resztkami trumny umieszcza się w nowej trumnie i przygotowuje do przewozu zgodnie ze specjalnymi wymaganiami.

W celu ponownego pochowania po zakończeniu ekshumacji, trumna powinna zostać niezwłocznie wydobyta ze skrzyni i umieszczona w grobie bez jej otwierania. Do zasypania grobu powinna być użyta ziemia wydobyta z grobu.

Skrzynia, w której znajdowała się trumna, oraz mata, na której była składowana ziemia wydobyta z grobu, powinny zostać umyte oraz zdezynfekowane.

Gdzie pochować zwłoki/szczątki po ekshumacji?

To pytanie powinniśmy sobie zadać na początku całej operacji. A właściwie jeszcze przed. Jak wam bowiem wiadomo, nie przejdziecie procedury administracyjnoprawnej bez ustalenia takich kwestii na początku.

Oczywistym przecież jest, że jeśli zamierzamy ekshumować zwłoki/szczątki, to gdzieś musimy je ponownie  pochować.

Prawo mówi, że zwłoki mogą być pochowane przez złożenie w grobach ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu, przy czym ten ostatni przypadek nie będzie dotyczył ekshumacji.

Szczątki pochodzące ze spopielenia zwłok – czyli po tzw. kremacji – mogą być przechowywane także w kolumbariach. Groby ziemne, groby murowane i kolumbaria przeznaczone na składanie zwłok i szczątków ludzkich mogą znajdować się tylko na cmentarzach.

Uwaga, dla wszystkich zainteresowanych przeniesieniem bliskiej zmarłej osoby do domu:

Nie jest dopuszczalne:

Grzebanie zmarłych, a tym samym dokonanie ekshumacji w celu przeniesienia zwłok na prywatną posesję!

Trzymanie urny ze spopielonymi zwłokami na kominku, ani rozsypywanie ich na prywatnej posesji!

Ale…

I tu ciekawostka: niby nie jest możliwe zabranie skremowanych zwłok do domu, bo przepisy tego zakazują, ale praktyka funeralna wykształciła taki obyczaj – w mojej ocenie zupełnie niezgodny z prawem – ale podobno funkcjonujący.

Można zakupić tzw. relikwiarz – naczynie kultu religijnego – a po świecku pojemnik mniejszy od urny  i odsypać do tego relikwiarza troszeczkę bliskiej osoby – na pamiątkę. W ramach dozwolonego kultu.

I tu się pojawia pytanie: ILE MOGĘ ODSYPAĆ? ILE RELIKWIARZY MOGĘ ZAKUPIĆ ZA JEDNYM RAZEM?

Odpowiedź: NIE WIADOMO ;)

Tym paradoksem wątek niniejszy zakończę, aby nie być posądzona o namawianie do łamanie prawa.

Na koniec, zamykając już temat ekshumacji odpowiem na 2 pytania, które wpadły mi w ostatnich tygodniach do skrzynki mailowej.

Pytanie czytelnika:„Jestem zainteresowany sprowadzeniem zwłok mojego wuja z Francji do Polski – od czego muszę zacząć?”

Odpowiedź:

Jestem wdzięczna za to pytanie, bo dzięki niemu zdołam „powstać z grobu” i powrócić na zdecydowanie bezpieczniejszy dla mnie grunt, jakim są procedury administracyjno-prawne.

A zatem odpowiadając na pytanie – będzie pan musiał uzyskać:

1) pozwolenie starosty właściwego ze względu na miejsce, w którym zwłoki i szczątki mają być pochowane; pozwolenie jest wydawane po porozumieniu z właściwym państwowym powiatowym inspektorem sanitarnym;

2) zaświadczenie polskiego konsula na terenie Francji, wydane po przedstawieniu ww. pozwolenia starosty.

Pozwolenia i zaświadczenia są wydawane na wniosek osób, które mają prawo do decydowania o pochówku, czyli wracamy do punktu wyjścia. Powinien pan ustalić najpierw z bliskimi czy wyrażają zgodę na przewiezienie zwłok z Francji do Polski, bo inaczej pomysł może spalić na panewce. Jeśli się nie porozumiecie z rodziną zawsze pozostaje wam sąd cywilny, który rozsądzi wasz spór.

Pytanie czytelnika: „Co mi grozi za nieprzestrzeganie tych procedur?”

Odpowiedź:

Przykładowo gdy dokonano ekshumacji zwłok bez zezwolenia właściwego inspektora sanitarnego albo zarządzenia prokuratora (sądu) lub decyzji właściwego inspektora sanitarnego w razie zajęcia terenu cmentarza na inny cel, albo np. wydano zezwolenie na ekshumację zwłok osoby zmarłej na jedną z chorób zakaźnych przed upływem dwóch lat od dnia zgonu mamy do czynienia z naruszeniem przepisów ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych.

Kto narusza przepisy tej ustawy lub rozporządzeń wydanych na jej podstawie, podlega karze aresztu lub grzywny. Orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia. A skoro tak, to krotko wspomnę o tym,  jakie kary przewiduje kodeks wykroczeń. Są to:

1) areszt;

2) ograniczenie wolności;

3) grzywna;

4) nagana.

Kara aresztu trwa najkrócej 5, najdłużej 30 dni; Kara ograniczenia wolności trwa 1 miesiąc. Grzywnę wymierza się w wysokości od 20 do 5000 złotych.
***

Na koniec przypomniał mi się jeszcze jeden ważny temat z punktu widzenia ekshumacji:

Transport zwłok

Jeśli wydobywamy zwłoki, czy szczątki musimy je jakoś przetransportować. Odnośnie wymogów co do transportu też są specjalne przepisy. Ale na ten moment już wymiękam i odmawiam dalszej współpracy w tym zakresie.

Porzucam temat ekshumacji i mam nadzieję, że zdążę zanim okrzykną mnie nekrofilem.

Jeśli ktoś zainteresowany przepisami związanymi z transportem ekshumowanych szczątków, niech pisze w komentarzu. Idę tymczasem przewietrzyć mózg.

***

Jeśli podoba ci się tu i chcesz być na bieżąco – śledź Prawnika na macierzyńskim na Facebook’u i Google.

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

9 komentarzy

  1. ~Beata · 14 listopada 2014 Odpowiedz

    Babcie sobie skremowalismy. Nie w Polsce, we Francji. Babcia mojego meza dla scislosci. I tesciowa odebrala urne ze szczatkami. Jako, ze Babcia zeszla pod koniec listopada I nawet we Francji bylo juz zimno, to rzucilam pomysl, ze zamiast wysypywac ja do oceanu od razu (taki miala kaprys), to my sobie poczekamy do lata I „ceremonie” przprowadzimy w lepszych dla nas warunkach. Jakby nie patrzec, spalonej Babci bylo juz wszystko jedno, kiedy bedzie plywala, nam jednak nie… Wiem, ze nie powinnam, ale bylo smiechu co niemiara, bo szla akurat bryza od morza I moj maz staral sie ustawic tak, zeby z Babcia na ciuchach do domu nie wracac. udalo mu sie srednio, bo czesc Babci wyladowala na plazy I musielismy ja zbierac. Wprawdzie dano nam biodegradacyjana urne, ale Babcia mowila wyraznie I z naciskiem, ze mamy jej prochy wysypywac luzem, bo ona nie wybiera sie w podroz lodzia podwodna, ona chce sobie z rybkami plywac. Babcia swoja droga miala niesamowite poczucie humoru I nie istnialy dla niej tematy tabu, stad ten cyrk z „pochowkiem”. Druga Babcia, ktora ma jak na razie 92 lata I nie spieszy jej sie na „tamtem swiat” jest nieco bardziej konserwatywna, ale ostatnio cos przebakiwala o rozsypywaniu prochow… Tym razem wynajmiemy lodke!

  2. ~Anka · 14 listopada 2014 Odpowiedz

    A no właśnie a’propos rozsypywania, w Polsce rozumiem nie jest to możliwe, bo trzeba prochy pochować, jak opisano w poście? Chyba że rozsypać w 10 relikwiarzy… ;-) Czemu tak polskie prawo nakazuje? Ja też chciałabym być rozsypana…

  3. ~lidkaS · 8 grudnia 2014 Odpowiedz

    a mnie właśnie transport zainteresował…tzn. jakiś rok temu w sąsiedztwie zmarł X. Zmarło mu się niestety na drugim końcu Polski. I syn jego wraz z bratem pojechali po zwłoki, załadowali w trumnę, trumnę do kombi i tak jechali jakieś 700 km. X. już w grobie własnym leży, ale ciekawi mnie, czy taki transport to aby legalny był..? :>

      • ~Beata · 5 stycznia 2015 Odpowiedz

        Mojej kolezanki z pracy (w Wielkiej Brytanii to bylo) zmarl brat. A ze zmarlo sie biedakowi z dala od stron rodzinnych, rodzina wskoczyla w samochod, trumienke zapakowala „na pake” I pojechala po bidusia. Transport zwlok w UK w tamtych czasach byl jak najbardziej legalny (lata 70-te, jak jest dzisiaj – nie wiem), ale nalezalo placic w kazdym hrabstwie (tamtejsze wojewodztwa) oplate za przewoz zwlok… Pieniadze byly nieludzkie, wiec bracia mojej kolezanki nikomu sie nie chwalili kogo wiaza w swoim samochodzie, zastanawiali sie tylko podczas kazdego postoju jak by zareagowal ewentualny zlodziej samochodow, gdyby im ich samochod z niespodzianka podprowadzil…
        Przewoz, przewozem, a ja bym chciala sie zapytac, czy mozna wsadzac do trumny (w Polsce oczywiscie) przedmioty? Moj tato, ktory byl wzietym ksiegowym mial hobby – uwielbial majsterkowac, robic meble I inne drewniane rzeczy (obudowy do wiszacych zegarow, ramy do luster itp…), wiec zeby mu sie nie nudzilo – wsadzilam mu do trumny mlotek. Jego ulubiony! I teraz sie zastanawiam, czy aby nie popelnilam przestepstwa, albo chocby przewinienia?

Zostaw odpowiedź