Kto się nie dostał do przedszkola ręka do góry

czyli jak i kiedy można odwołać się od decyzji komisji rekrutacyjnej odmawiającej dostępu do publicznego przedszkola (zerówki).

Rekrutacja do przedszkoli to temat, który przez najbliższy czas będzie nam towarzyszył, bo wkrótce ogłoszone zostaną wyniki postępowania rekrutacyjnego. Zastanawiasz się pewnie, co jeśli twoje dziecko się nie zakwalifikuje. 

Mam dla ciebie kilka przydatnych wskazówek.

Co może zrobić rodzic, który złożył podanie w terminie, a jego dziecko się nie dostało?

Jeżeli wyniki są dla was niepomyślne, podejrzewasz, że komisja rekrutacyjna błędnie naliczyła ci punkty lub nie przyjęła dziecka do tzw. zerówki, która gwarantuje dziecku przygotowanie do szkoły, mimo, że uczęszczanie do takiej zerówki jest obowiązkowe, masz prawo poznać uzasadnienie takiej decyzji i odwołać się od niej.

Jak złożyć odwołanie

W terminie 7 dni od dnia opublikowania list dzieci przyjętych i nieprzyjętych złóż do komisji rekrutacyjnej wniosek o sporządzenie uzasadnienia odmowy przyjęcia. Zrób to na piśmie. Jest taka oczywista zasada, o której zawsze należy pamiętać składając jakiekolwiek urzędowe pismo, ale ją przypomnę – na kopii pisma weź pieczątkę przedszkola potwierdzającą, że wniosek o uzasadnienie złożyłeś w prawidłowym terminie.

Komisja ma 5 dni na sporządzenie takiego pisemnego uzasadnienia.

Co powinno się znaleźć w uzasadnieniu decyzji

Uzasadnienie powinno zawierać przyczyny odmowy przyjęcia, w tym najniższą liczbę punktów, która uprawniała do przyjęcia, oraz liczbę punktów, którą dziecko uzyskało w postępowaniu rekrutacyjnym.

Co dalej…

Jeżeli po przeczytaniu uzasadnienia uważasz, że twoje podejrzenia są słuszne, tj. racja jest po twojej stronie – w terminie 7 dni od dnia otrzymania uzasadnienia wnieś odwołanie do dyrektora przedszkola. Zasada z drugą kopią pisma dla siebie i pieczątką – ta sama co powyzej.
Jeśli odwołanie do dyrektora nie pomoże, na rozstrzygniecie dyrektora przedszkola służy ci skarga do sądu administracyjnego, która jak to się fachowo zwie – otwiera ci drogę sądową. Skargę tę wnosi się w trybie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Wiem, że to może wydawać ci się karkołomne, ale niestety to może okazać się jedyną twoją szansą na to żeby dziecko posłać do publicznego przedszkola.

Co jeśli przegapiłeś termin na złożenie wniosku przyjęcie dziecka i nie zdążyłeś wypełnić odpowiedniego wniosku?

Tu nie pomoże ci odwołanie do sądu administracyjnego.  Sugerowałabym raczej poczekać do dnia ogłoszenia wykazu wolnych miejsc np. w Warszawie będzie to miało miejsce w dniu 6 czerwca 2014 r., zobaczyć gdzie jeszcze są wolne miejsca i składać podanie w trybie rekrutacji uzupełniającej.

Poczucie niesprawiedliwości

Jeśli postępowanie odwoławcze przyniesie pozytywny efekt – to super, gratulacje!

Ale może się także nie udać. Niestety jest to wielce prawdopodobne ze względu na kontrowersyjny sposób dobrania i  premiowania poszczególnych kryteriów, o czym pisałam tydzień temu.

O wątpliwościach towarzyszących tej metodzie naboru alarmowałam jeszcze w czasie prac legislacyjnych, kiedy to zastanawiano się jakie kryteria byłyby najsprawiedliwsze (o ile w ogóle takie pojęcie istnieje) i czy słusznie ustawodawca pozwolił aby weryfikować „prawdomówność” rodziców – zwłaszcza w przypadku kryterium samotności wychowywania dziecka – przy pomocy wywiadów środowiskowych przeprowadzanych przez Ośrodki Pomocy Społecznej. 

Prawnik na macierzyńskim zabrał w tej sprawie głos również dosłownie wypowiadając się na ten temat jako gość TVN.

Nie specjalnie podoba mi się rozwiązanie, zgodnie z którym pracownicy socjalni będą mogli składać nam wizyty w domu i weryfikować nasze życie osobiste w oparciu o wywiad z sąsiadami, członkami rodziny, liczyć nam szczoteczki do zębów w łazience.

Stąpamy po bardzo cienkim lodzie i trzeba uważać, żeby nie naruszyć tu dóbr osobistych jakimi są prawo do poszanowania granicy prywatności. W końcu pretendujemy do miana społeczeństwa cywilizowanego, dojrzałego. Obywatele w takim społeczeństwie nie mogą być kontrolowani na każdym kroku we wszystkich aspektach życia, w tym tak intymnych, bo staniemy się społeczeństwem policyjnym. Poza tym nie od dziś wiadomo, że w wielu przypadkach nadmierna kontrola państwa powoduje, że osoby poddawane kontroli stawiają sobie za cel, aby kontrolującego wyprowadzić w pole. Czasem lepsze efekty daje właśnie zaufanie.

Państwo musi więc znaleźć złoty środek.

Jednak tym złotym środkiem zamiast wprowadzania nadmiernych mechanizmów kontroli powinno raczej być zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach, tak żeby rodzice nie musieli stać przed dylematem (i) czy przechytrzyć system, czy może raczej uczciwie się nie dostać, (ii) pracować czy zostać w domu, bo prywatna opieka do dziecka zbyt kosztowna, itd…

Jasnym jest, że jeśli ci rodzice zaczną pracować i płacić podatki, przybędzie jednocześnie pieniędzy na dodatkowe miejsca w przedszkolu.

Wniosek nasuwa się sam – ktoś musi przerwać to zaklęte koło. Samorządowcy zamiast zaglądać ludziom pod kołdrę i wydawać pieniądze na procedurę weryfikacyjną powinni zakasać rękawy i stworzyć dodatkowe miejsca, bo ta inwestycja ma potencjał.

A wy pamiętajcie: wniosek o uzasadnienie i odwołanie…

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

60 komentarzy

  1. ~Beata · 18 kwietnia 2014 Odpowiedz

    28 kwietnia moje dziecko ma „egzamin” do szkoly. Pieciolatek, majacy pojsc od wrzesnia do pierwszej klasy – musi umiec czytac i pisac (wyrazy 3 i 4-literowe) oraz dodawac i odejmowac w zakresie do 10 (zadanie typu 2+x=3, gdzie x to puste miejsce) oraz spojnie odpowiadac na pytania zadawane przez nauczyciela.
    Jakie sa kryteria przyjec? Po przejsciu pozytywnie testow pierwszenstwo w przyjeciu maja dzieci obywateli kraju, potocznie zwani „lokalami”, z angielskiego „local” czyli „lokalny, tutejszy, tudziez tubylec, nastepnym kryterium jest posiadanie rodzenstwa w danej szkole, a trzecim miernikiem jest data zgloszenia, czyli kto pierwszy ten lepszy.
    Nie ma rejonizacji, wiec dzieci z sasiadujacego emiratu moga sie uczyc w Dubaju. No i nie ma szkolnictwa „publicznego”. Szkoly miedzynarodowe sa prywatne i czesne jest relatywnie wysokie (waha sie od 25 do 50 tys PLN za rok nauki dla pierwszoklasisty I od 30 do 80 tysiecy PLN za rok dla ucznia liceum). Wladze Emiratow dopuszczaja uczenie w domu przez rodzica, ale dziecko, ktore jest uczone w domu musi zdawac egzaminy sprawdzajace na koniec roku szkolnego (koszt egzaminow to okolo 5 tys. PLN).
    Koszt wyslania dziecka do przedszkola, to co najmniej 20 tys. PLN na rok – nie ma przedszkoli panstwowych.
    Maly chodzil do przedszkola w Wielkiej Brytanii. W rejonie, w ktorym mieszkalismy nie bylo zadnej panstwowej instytucji, wiec poszedl do przedszkola prywatnego – koszt na miesiac: 950 Funtow za dziecko do 2-go roku zycia, po drugim roku zycia koszt utrzymania dziecka spadl do 780 Funtow na miesiac (platne przez okragly rok, niezaleznie, czy dziecko uczeszcza, czy ma miesiac wakacji). Od trzeciego roku zycia kazde dziecko ma przechodzic w przedszkolu kurs edukacji przed-szkolnej I 15 godzin tygodniowo czasu poswiecanego na nauke jest refundowany przez rzad. Tygodnie, ktore sa refundowane pokrywaja sie z oficjalnym kalendarzem szkolnym, ale od ubieglego roku mozna „rozbic” refundacje na rowne miesieczne raty I dzieki dofinansowaniu koszt przedszkola spadl do 530 funtow na miesiac. Osoby o niskich dochodach, samotni rodzice, inwalidzi maja wiecej ulg I zasilkow, ale nie wiem jak to wyglada w praktyce. Przy prywatnych przedszkolach nie ma rejonizacji I mozna znalezc miejsce w przedszkolu oddalonym od miejsca zamieszkania, ale mieszczacym sie w sasiedztwie miejsca pracy rodzica.
    Nie mam pojecia jak to wyglada np. w Niemczech czy w Holandii, ale z moich rozmow z cudzoziemcami odnosze wrazenie, ze kraje zachodnie nie sluza tak wielka pomoca mlodym rodzicom jak Polska. Oczywiscie standard zycia I wysokosc zarobkow sa nieporownywalne, wiec oczywistym jest, ze przecietnego angielskiego rodzica po prostu stac na to, zeby wyslac dziecko do przedszkola lub zeby jeden rodzic zostal w domu, a drugi byl zywicielem rodziny. Kraje bylego bloku komunistycznego mialy rozwiniety system pomocy socjalnej (tanie panstwowe przedszkola czy zlobki), niestety dzisiaj w innym systemie gospodarczo-spolecznym rozwiazania z uprzedniej epoki nie zdaja egzaminu. Przy obecnym systemie budzetowania przedszkoli nie ma wystarczajacych ilosci miejsc dla wszystkich dzieci w panstwowych instytucjach, a na prywatne przedszkola nie stac wiekszosci Polakow.
    Zyje sobie na tym swiecie kilkadziesiat lat I widze, ze od ponad dwudziestu lat Polska jest w okresie przejsciowym miedzy socjalizmem, a systemem „demokratycznym” I niestety nie daje rady polaczyc tego co najlepsze w obydwoch z tych swiatow. Jako narod zyjemy pamiecia udogodnien z poprzedniej epoki, z ktorych nikt nie chce zrezygnowac, z drugiej strony chcemy osiagnac sukces jako mlody kraj, ale bez zrywania z przyzwyczajen z przeszlosci niestety nie bedziemy mogli isc do przodu.
    Koncze narzekanie :-)
    Zycze Pani Prawnik z Rodzina najwspanialszych Swiat Wielkanocnych, przesylam pozdrowienia wszystkim czytelnikom bloga!
    Beata.

    • Prawnik na macierzyńskim · 8 maja 2014 Odpowiedz

      Beato, jak tam wyniki egzaminu Twojego 5 latka? Z tego co opisujesz to strasznie wysoka ta poprzeczka. Mój 5 letni syn nauczył się pisać „Angry Birds, Star Wars” oraz swoje imie, a ja pękam z dumy ;)

  2. ~katolik · 21 kwietnia 2014 Odpowiedz

    Należy pamiętać, że „ z każdego słowa próżnego, które by wyrzekli ludzie, zdadzą liczbę w dzień sądu. Albowiem ze słów twoich będziesz usprawiedliwiony, i ze słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 36-37).
    A jakie jest dzisiaj słownictwo wśród coraz młodszych dzieci???
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/

  3. ~kojo · 26 kwietnia 2014 Odpowiedz

    Bardzo dobrze że sprawdzają wiarygodność oświadczeń pseudosamotnych matek. Byle tylko faktycznie to robili. Mój mały po raz drugi sie nie dostał bo jestem mężatką i pracujemy na pełnych etatach (a więc i za dochód zero punktów). To zwczajna dyskryminacja rodzin!

  4. ~ANeta · 6 maja 2014 Odpowiedz

    Mi to sie normalnie plakac chce:(
    Namawiaja zeby wracac do Polski tu gdzie nasza ojczyzna rodzic dzieci i co…? Panstwo nawet nie jest w stanie zapewnic opieki nad dzieckiem zeby rodzic szedl do pracywlasnie tutaj w ukochanej Polsce!!normalnie cholera mnie bierze wrrrr
    Jako jedno jedyne dziecko moje kochane ktore tak pragnelo dostac sie do przedszkola naprzeciw naszych okien sie nie dostalo straszny zal mam na sercu jak potrafili jednego dziecka nie przyjac.Akurat mieli 25 miejsc 26tego juz nie znalezli
    Po licznych wizytach u sznownej pani dyrektor okazalo sie ze to jak zwykle nie wina przedszkola tylko „systemu” zbyt mala liczba puntow ale coz byly obiecanki ze napewno ktos nie przyjdzie podpisac umowy i miejsce dla naszej coreczki sie pojawi no i co oczywiscie nie ma sensu skladac odwolania bo napisza mi zbyt mala liczba puntow (jak to stwierdzila pani dyrektor)
    I tak kolejny rok maz musi pracowac zagranica bo ja do pracy znow tutaj nie pojde wina „systemu ” W przyszlym roku bedzie powtorka z rozrywki znow bedzie zbyt mala liczba punktow no bo jak mam isc do pracy ?raczej z dzieckiem nikt mnie nie przyjmie wiec najlepiej sie rozwiesc zalozyc firme chocby tylko na papierze i wtedy moze moje dziecko bedzie mialo wieksze szanse
    Dziekuje ci Polsko

  5. ~kamila winarczyk · 7 maja 2014 Odpowiedz

    „Sugerowałabym raczej poczekać do dnia ogłoszenia wykazu wolnych miejsc np. w Warszawie będzie to miało miejsce w dniu 28 kwietnia 2014 r., zobaczyć gdzie jeszcze są wolne miejsca i składać podanie w trybie rekrutacji uzupełniającej.’- wolne miejsca ogłaszane są 6 czerwca – i od tej daty rozpoczyna się rekrutacja uzupełniająca a nie 28 kwietnia

  6. ~Kasia · 8 maja 2014 Odpowiedz

    Witam,
    córki nie przyjęto do zerówki. Nie mogłam jej zgłosić do najbliższej rejonowej zerówki bo podczas rejestracji pokazywała się opcja, że nie ma grupy dla kandydata. Zgłosiłam ją do innego najbliższego państwowego przedszkola (ok. 2km od naszego miejsca zamieszkania). Córka nie została przyjęta. Powiedziano mi, że mam próbować podczas rekrutacji uzupełniającej w tym i innych przedszkolach. Inne oddalone są o kolejne kilka kilometrów. Czy mam się teraz odwoływać do przedszkola, do którego zgłaszałam córkę czy czekać na rekrutację uzupełniającą i ewentualnie wtedy się odwoływać? Czy może interweniować w przedszkolu rejonowym?
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam

  7. ~Justyna · 9 maja 2014 Odpowiedz

    Witam,
    czy wniosek o uzasadnienie a później odwołanie można wysłać pocztą n adres przedszkola czy trzeba je składać osobiście w placówce?

  8. ~Karolina · 12 maja 2014 Odpowiedz

    Nasze dziecko również nie zostało przyjęte do państwowej placówki, bo zgodnie z kryteriami gminnymi, nie uzyskało nawet minimalnej liczby punktów. Mnie najbardziej bulwersuje fakt, iż kryteria były dyskryminujące i niesprawiedliwe. Już po zapoznaniu się z nimi wiedziałam, że uzyskamy niską liczbę punktów. Kryterium, za które były przyznawane decydujące punkty to praca jednego z rodziców w miejscu zamieszkania. Ustalając kryteria i opracowując punktację nie zadbano nawet o najuboższych z naszej gminy, bowiem po zsumowaniu punktów z trzech kryteriów, tj. praca na pełen etat, mieszkanie i płacenie podatków oraz najniższy dochód uzyskać można było 20 pkt, a minimalna liczba wynosi 21. Z racji tego, że nie pracujemy w miejscu zamieszkania zostaliśmy wyeliminowani z procesu rekrutacji. Na miejsce w przedszkolu poza gminą, zgodnie z zapisami ustawy, możemy liczyć też w ostatniej kolejności. Czy w tej sytuacji można coś zrobić? Podważyć te kryteria?

  9. ~iwona · 13 maja 2014 Odpowiedz

    a mnie to najbardziej denerwuje brak przejrzystości procedury rekrutacyjnej w przypadku uzyskania jednakowej liczby punktów, moje dziecko nie dostało się do żadnego przedszkola, już jestem po wnioskach o uzasadnienie więc wiem, że do przedszkoli do których chciałam posłać dziecko zostały przyjęte dzieci z taką samą liczbą punktów jak moje a moje nie- no i zagadka – dlaczego tak to jest?

    • Prawnik na macierzyńskim · 16 maja 2014 Odpowiedz

      Nie wiem, ustawa o tym milczy. Odwołaj się do każdego z nich jestem ciekawa jak uzasadnią decyzję w sytaucji kiedy mieli kilkoro rodziców z tą samą liczbą punktów. Daj nam proszę znać.

      • ~Natalia · 21 maja 2014 Odpowiedz

        Dostałam dziś na piśmie decyzję, dlaczego córa nie została przyjęta, też zgłaszałam, to samo, że inne osoby z identyczną ilością punktów jednak dostały się. W odpowiedzi napisali, że to było losowanie komputerowe…

      • ~Małgorzata K · 27 maja 2014 Odpowiedz

        Witam:)
        Z moich informacji, jak czytałam zasady rekrutacji, to w zależności w którym mieście. W niektórych przypadkach jest uwzględniona informacja na temat: co jeśli jest większa ilość dzieci z ta samą ilością punktów, niż wolnych miejsc np. że w tedy następuje losowanie, ale w wielu miastach nie ma w zasadach rekrutacji żadnych informacji co w takim przypadku. To tak samo jak w moim przypadku, u mnie w mieście w zasadach rekrutacji nie było podane nic na temat, ze jeśli nie dopełnię formalności (tj. nie doniosę zaświadczenia) że mój wniosek będzie odrzucony a natomiast w regulaminach innych miast znalazłam informacje, że w takim wypadku mogą odrzucić wniosek a jeszcze w innym mieście znalazłam informacje ze np wniosek weźmie udział w rekrutacji ale za wątpliwe kryterium przyzna mi komisja zero punktów. I z racji, iż w regulaminie nie było o tym informacji tez pisałam odwołanie najpierw do komisji rekrutacyjnej a teraz do dyrekcji przedszkola.

        • Prawnik na macierzyńskim · 27 maja 2014 Odpowiedz

          Małgosiu, z tego co pisałaś to co wam zrobili, to zwykłe draństwo.Z jakim skutek odniosło odwołanie do dyrektora? Masz już rozstrzygnięcie?

          • ~Małgorzata K · 27 maja 2014

            Dziś przyszło rozstrzygnięcie od Dyrektora, w którym pani dyrektor pisze, że podtrzymuje odpowiedź komisji rekrutacyjnej, która napisała że odrzucili mój wniosek cyt”złożone wnioski o przyjęcie ww dzieci nie mogły być zaakceptowane ze względu na nie spójności formalne w dokumentacji” . Natomiast pani Dyrektor która zważyła cyt. ” Odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie” i że podtrzymuje treści zawarte w odpowiedzi komisji rekrutacyjnej napisała mi jeszcze coś co moim zdanie zupełnie przeczy odpowiedzi od komisji czyli „Nie można zgodzić się z odwołującą, że w jej sprawie zaistniała niespójność formalna.”
            Dziwi mnie to bo zwrot „niespójność formalna ” zaczerpnęłam właśnie z odpowiedzi komisji z która zgadza się pani dyrektor i którą niby podtrzymuję a jednak jej zaprzecza :/
            Wszystko to wydaje mi się zabawne. A jak wspominałam w między czasie pisania odwołań dostałam z przedszkola pisemną informacje o tym iż rozpoczyna się nabór uzupełniający i że mogę wziąć w nim udział. A jak byłam w między czasie na rozmowie z przewodniczącą komisji to mówiła że widzi duże szanse żeby moje dzieci dostały się. do ich placówki w uzupełniającym naborze. I niby w tym roku miało być lepiej i sprawiedliwie bo można kontrolować oświadczenia a tak naprawdę jak się zagłębiłam w problem to się okazuje że osoby typowane do sprawdzenia wybiera sobie każda placówka poszczególnie kogo chce, więc jeśli np. pani dyrektor zechce przyjąć znajome dziecko do przedszkola to po prostu nie wytypuje danej osoby do sprawdzenia :/ Trochę to smutne ale prawdziwe.

          • ~ · 4 czerwca 2014

            Rzeczywiście smutne. Gdybyś chciała masz 30 dni na skargę do sądu, ale jestem sceptyczna co do tego rozwiązania :(
            Pozdrawiam
            Prawnik na macierzyńskim

  10. ~Wojtek · 14 maja 2014 Odpowiedz

    Ja właśnie dowiedziałem się że mój syn się nie dostał i będę pisał odwołanie i mam takie pytanie, czy komisja rekrutacyjna może zostawić przy 125 miejscach 7 wolnych bo 17 osób ma tyle samo punktów. Zastanawia mnie zapis dokładnie ostatnie zdanie w art. 20zc ust 3 Ustawy o systemie oświaty: „Lista zawiera imiona i nazwiska kandydatów przyjętych i kandydatów nieprzyjętych lub informację o liczbie wolnych miejsc.” chodzi tu o słowo „lub” które oznacza, że poprzedzający je zapis i następujący po nim nie mogą wystąpić łącznie z czego wynikałoby , że jeśli są kandydaci nieprzyjęci to nie może być wolnych miejsc. Czy dobrze rozumuję ponieważ chciałbym na tym oprzeć swoje odwołanie. pozdrawiam

    • Prawnik na macierzyńskim · 16 maja 2014 Odpowiedz

      Wojtku, wygląda na to, że pomyliłeś znaczenie wyrazu „albo” z „lub”. To o czym piszesz dotyczy wyrazu „albo”, z kolei lub może oznaczać zarówno pierwszą część zdania, drugą, jak i obie.

  11. ~Robert · 14 maja 2014 Odpowiedz

    Szanowna Pani Prawnik na macierzyńskim,

    myślę że wielu rodziców stoi przed podobnym dylematem co dalej, kiedy jego dziecko nie dostało się do publicznego przedszkola podczas rekrutacji.

    Dlatego pozwolę sobie zapytać, gdyż wśród cennych Pani rad nie znalazłem informacji dot. wzoru wniosku o uzasadnienie odmowy przyjęcia dziecka do przedszkola, wzoru odwołania od rozstrzygnięcia komisji rekrutacyjnej, oraz skargi na decyzję dyrektora do sądu.

    Myślę, że powyższe bardzo ułatwiłoby rodzicom znajdującym się w podobnej sytuacji batalie o miejsce dla dziecka w przedszkolu.
    pozdrawiam

  12. ~malwina · 14 maja 2014 Odpowiedz

    Podobna sytuacja, córka nie dostała miejsca u nas w Białymstoku. Zależało mi, żeby miała blisko, bo ja ciągle w drodze, ze względu na pracę, a babcia będzie odprowadzała. Ostatecznie udało się załatwić miejsce w prywatnym Kangurku. I wiecie co? Walę ten system. W prywatnym mam monitoring online, ogólnie stardard wszystkiego jest lepszy, a fakt, że dziecko nie dostało miejsca w publicznym… szkoda gadać.

  13. ~Natalia · 19 maja 2014 Odpowiedz

    Witam, mam pytanie, napisaliśmy i złożyliśmy do przedszkola pismo o pisemne uzasadnienie punktacji dziecka, jednak nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi, mimo, że kilka razy dzwoniłam do przedszkola i przedstawiałam procedury Pani intendentka przerywała Mi i ciągle mówiła, że się mylę;) czy można to jakoś wykorzystać w sądzie? Prośba składana była dokładnie 28 kwietnia więc dawno minęło 5 dni… dzisiaj odbyła się uzupełniająca rekrutacja, oczywiście Moje dziecko nie zostało przyjęte a pismo o uzasadnienie Pani intendentka potraktowała jako odwołanie do dyrektorki, także pomieszanie z poplątaniem. Mąż zadzwonił i poprosił stanowczo o pisemne uzasadnienie naszej prośby o uzasadnienie punktacji i dopiero jego telefon spowodował, że jednak jutro z rana dostaniemy to pismo, tylko czy coś Nam to da?

    • Prawnik na macierzyńskim · 22 maja 2014 Odpowiedz

      To jest nieprawidłowe działanie przedszkola. Moim zdaniem termin na złożenie odwołania powinien sie w twoim przypadku liczyć od dnia, kiedy dostaniesz pisemne uzasadnienie odmowy, nie wcześniej.

  14. ~Małgorzata K · 19 maja 2014 Odpowiedz

    A ja mam problem innego typu, ja złożyłam wnioski o przyjecie do przedszkola w terminie, nastepnie w trakcie rekrutacji miałam kontrole z mops, która przeszłam równiez jestem wielodzietna a wiec spełniam dwa kryteria podstawowe plus trzecie punktowane za miejsce zamieszkania, ale kandydatury moich dzieci zostały odrzucone w trakcie rekrutacji gdyż zostałam telefonicznie poproszona równiez o odostarczenie zaswiadczenia od pracodawcy ze jestem u niego zatrudniona na co przedszkole dało mi jeden dzień roboczy, wiec ja tego zaswiadczenia nie dostarczyłam mysląc ze poprostu za to jedno kryterium dostane zero punktów a nie ze odrzuca moje wnioski. po zakonczeniu rekrutacji napisałam odwolanie od komisji i dopiero w odwołaniu dowiedziałam sie ze moj wniosek został odrzucony. czykomisja miała dotego prawo ?

    • Prawnik na macierzyńskim · 22 maja 2014 Odpowiedz

      Trudna sprawa, nie ma dokładnych przepisów które regulowałyby taka kwestię. Moim zdaniem powinni cię poinformować pod jakim rygorem cię wzywają. Bulwersująca sprawa!

      • ~Małgorzata K · 23 maja 2014 Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź:)
        Ja twardo się odwołuję, teraz oczekuję na odpowiedź na moje pismo do Dyrekcji przedszkola, w którym zawarłam wszelkie pytania dot. rekrutacji, na które pani przewodnicząca komisji rekrutacyjne mi nie umiała odpowiedzieć. Wiem, że pisanie tych odwołań nie poskutkuje tym ze przyjmą mi dzieci do przedszkola:(, ale przynajmniej po tym jak napisałam odwołanie do komisji rekrutacyjnej a następnie do dyrekcji to powiadomili mnie pisemnie iż odbędzie się drugi etap rekrutacji i że mogę wziąć w nim udział, a akurat zostały dwa miejsca w grupach młodszych więc mam jeszcze nadzieję.

  15. ~Aldona Garwacka · 22 maja 2014 Odpowiedz

    Witam serdecznie,
    a jak się ma sprawa w przypadku żłobków?

    • Prawnik na macierzyńskim · 22 maja 2014 Odpowiedz

      Żłobki są objęte ustawą o Opiece nad dziećmi do lat 3.
      Zasady naboru do żłobka określa uchwała rady gminy i sama placówka. Niektóre z nich wzorują się na kryteriach przedszkolnych z ustawy o systemie oświaty i biorą niepełnosprawność pod uwagę, ale generalnie kryteria, o których pisze na blogu są obowiązkowe dla przedszkoli. Ew.zasady odwołania w przypadku żłobków mogą wynikać ze statutów tych żłobków, proszę je przejrzeć. W razie czego proszę pamiętać, że nadzór nad danym żłobkiem sprawuje wójt, burmistrz lub prezydent miasta właściwy ze względu na miejsce prowadzenia żłobka.
      Pozdrawiam

  16. ~Irmina · 29 maja 2014 Odpowiedz

    Witam.
    Mój problem dotyczy rekrutacji do przedszkola 3-letniego wnuka, który jest dzieckiem niepelnosprawnym. Sęk w tym, że orzeczenie córka otrzymała 16 maja czyli po złozeniu wniosku o przyjęcie do przedszkola. Wnuk został co prawda przyjęty do trzeciego wpisanego przedszkola, które znajduje sie w znacznej odleglosci od miejsca zamieszkania i nie ma do niego dojazdu komunikacja miejska. Wnuk ma padaczke i proba dotarcia do tego przedszkola pieszo (zrobilismy ostatnio probe, a bylo dosc cieplo na dworze) zakonczyla sie prawie atakiem choroby. Wiem że corka nie da rady dotrzec do przedszkola tak oddalonego. Nadmieniam, ze przedszkola 2 i 3 na liscie znalazly sie wlasciwie pod naciskiem dyrektor pierwszego przedszkola, w ktorym corka skladala wniosek ( bo podobno tak trzeba). Gdy zlozylismy odwolanie do dyrektor przedszkola(argumentujac otrzymanym wlasnie orzeczeniem) okazalo sie ze nie mozemy starac sie o blizsze przedszkole bo przeciez wnuk dostal sie do przedszola. a kogo to obchodzi ze nie jest w stanie tam dotrzec na wlasnych nóżkach. Czy wg prawa nie mamy szans na przyjecie do tego przedszkola? Nadmieniam, ze gdyby wzieto pod uwage orzeczenie bylibysmy jednymi z pierwszych na liscie. Wczoraj przyszla negatywna odpowiedż od dyrektor przedszkola, jesli jest szansa to w jakim terminie mozemy sie odwilać do sądu?

    • ~Małgorzata K · 1 czerwca 2014 Odpowiedz

      Z tego co ja się orientowałam i czytałam na złożenie sprawy do sądu ma Pani 30 dni od dnia doręczenia pisma do pani , wniosek do sądu kieruje pani po przez przedszkole , ale takie postępowanie nawet jesli by je pani wygrała nie doprowadzi do przyjęcia wnuka do przedszkola po za tym zanim odbędzie się sprawa minie pary miesiecy zanim sie skonczy to moze minąc nawet z półtora roku więc tak naprawde takie odwołanie do sądu nic nam nie da:(

    • ~ · 4 czerwca 2014 Odpowiedz

      Nie znam szczegółów uzasadnienia żeby ocenić szansę powodzenia w sądzie. Macie państwo 30 dni na złożenie skargi.
      Pozdrawiam
      Prawnik na macierzyńskim

  17. ~ilona cukier · 20 czerwca 2014 Odpowiedz

    Mam pytanie mój synek dostał się do przedszkola ( w zeszłym roku nie przeszedł rekrutacji ) dziecko otrzymało odpowiednią liczbę punktów.
    Po ogłoszeniu wyników była kilka razy w przedszkolu aby dopytać co dalej, niestety nie otrzymałam żadnej informacji i kazano mi przyjść w późniejszym terminie. i to był MÓJ błąd moje dziecko zostało skreślone z listy dzieci przyjętych. Uzasadnienie jakie usłyszałam od pani wice dyrektor jest pani nieodpowiedzialna i tyle. Już zebranie się odbyło umowy podpisane i koniec. Pani nie przyjmowała żadnych wytłumaczeń że byłam dopytywałam cytuje. nie obchodzi mnie to.
    Żadnej informacji o zebraniu i o terminach na stronie przedszkola nic. Czy w tej sytuacji można coś zrobić, czy można się odwołać. Czy niestety moje dziecko straciło całkowicie szanse.

  18. ~Asia · 3 lipca 2014 Odpowiedz

    Bardzo ciekawy blog, zostaję stałą czytelniczką!

  19. ~Agnieszka · 10 lipca 2014 Odpowiedz

    Witam.
    Złożyłam odwołanie do Komisji Rekrutacyjnej i zauważyłam, że (chyba?) błędnie naliczono mi punkty…
    Kiedy składałam podanie, pani w sekretariacie zwróciła mi uwagę, że jako samotnie wychowująca dziecko, pracująca matka należy mi się 15 punktów, a nie 10. Komisja zaś naliczyła ich 10, czyli wzięli pod uwagę to, że JEDEN z rodziców dziecka pracuje.
    Chodzi mi o ten sposób naliczania punktów:

    DODATKOWE KRYTERIA REKRUTACJI
    DO PRZEDSZKOLI:
    1)
    oboje rodzice kandydata pracują lub studiują w systemie dziennym lub prowadzą
    działalność rolniczą – 15 punktów,
    2)
    tylko jeden rodzic kandydata pracuje lub studiuje w systemie dziennym lub prowadzi
    działalność rolniczą – 10 punktów,

    Jako samotnie wychowująca – należy mi się 10 czy 15 punktów?
    Chcę się upewnić ZANIM złożę odwołanie do Pani Dyrektorki…

  20. ~Jan · 4 sierpnia 2014 Odpowiedz

    Właśnie co roku jest ten sam problem. Mało miejsc, dobre przedszkola mają masę podań, a te gorsze też. Podobnie ze szkołami, tragedia… Może wystarczyłoby postawić na partnerstwo publiczno – prywatne i wspomóc ludzi, którzy chcą tworzyć nowe przedszkola i szkoły?

    • ~ · 6 sierpnia 2014 Odpowiedz

      Tez uważam ze zapewnienie opieki wszystkim dzieciom byłoby korzystne bowiem wówczas ich matki mogłyby pójść do pracy! Partnerstwo publiczno prawne byłoby dobrym rozwiązaniem.
      Pozdrawiam
      Prawnik na macierzyńskim

  21. ~Kaja Werne · 6 sierpnia 2014 Odpowiedz

    witam serdecznie,

    Mam do Pani pytanie czy Dyrekcja Przedszkola może odrzucić moje odwołanie i mimo to zostawić trzy wolne miejsca do przedszkola na rekrutację uzupełniającą. Oboje z mężem pracujemy, oboje rozliczamy się w US w miejscu zamieszkania i dodatkowo mamy zaświadczenie od logopedy, że dla dalszego rozwoju mowy dziecka wskazane jest posłanie dziecka do przedszkola i kontakt z rówieśnikami. Syn uczęszczał do logopedy rok czasu i na tej podstawie dostał opinię. Mimo wszystkich naszych argumentów o pracy, dołączeniu opinii logopedy, informacji o braku możliwości pomocy ze strony innych członków rodziny Pani Dyrektor odpisała nam, że odwołanie jest bezpodstawne. W moim odczuciu podstawy do odwołania są. Wiem, że od maja Pani Dyrektor trzyma trzy miejsca na rekrutację uzupełniającą. Czy te miejsca nie powinny być przeznaczone dla dzieci rodziców odwołujących się? Tak podpowiada logika.
    Dodam jeszcze, że chcieliśmy pójść do Pani Dyrektor i z nią na ten temat porozmawiać, ale odmówiła spotkania się z nami. Zadzwoniłam do Wydziału Edukacji w moim mieście i poprosiłam o informację czy będą tworzone jakieś dodatkowe miejsca dla rodziców pracujących, których dzieci nie dostały się do przedszkola. Dostałam odpowiedź, że miejsc nie ma i nie będzie, a ja powinnam zatrudnić sobie opiekunkę. Tylko, że przy moich zarobkach jest to niemożliwe, a taka uwaga w mojej ocenie jest nie do przyjęcia. Sama już nie wiem co mam zrobić. Rezygnacja z pracy i zostanie z dzieckiem w domu nie jest dobrym wyjściem.

    Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam

    • ~ · 8 sierpnia 2014 Odpowiedz

      Nie wiem z jakich powodów odmówiono Pani dziecku, ale jeśli dziecko spełniało wszystkie kryteria a nie dostalo sie z braku miejsc to rzeczywiście coś tu nie gra. Rekrutacje uzupełniająca bowiem przeprowadzać sie powinno dopiero jak zostaną wolne miejsca.
      Pozdrawiam

  22. ~Sandra · 6 sierpnia 2014 Odpowiedz

    Witam serdecznie. Czy mogłaby mi pani pomóc? Jestem zatrudniona na umowę na czas określony, poinformowałam pracodawcę, że jestem w ciąży. Pracę mam lekką bo siedzącą ale 7 dni w tygodniu i przed komputerem po 8h. Mimo iż pracodawca wie, ze jestem w ciąży nie zmienił mi godzin pracy przed komputerem ani na mniejszą liczbę dni w tygodniu. Czy jeśli ciąża przebiega prawidłowo mimo wszystko mogę iśc na zwolnienie lekarskie? Jestem już przemęczona ta pracą i coraz częściej to odczuwac zaczynam zwlaszcza teraz. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam

    • ~ · 8 sierpnia 2014 Odpowiedz

      Pani Sandro,
      Pracodawca powinien dostosować pani te godziny pracy do limitow dla kobiet w ciąży, jeśli tego nie zrobi może pani zgłosić to do inspekcji pracy lub do sadu, ale o to czy kwalifikuje sie pani na zwolnienie to powinna pani zapytać do lekarza.
      pozdrawiam,
      Prawnik na macierzyńskim

  23. ~Sandra · 6 sierpnia 2014 Odpowiedz

    I przepraszam, że tak odbiegłam od tematu ale niestety nie mogę znaleźc tematu na tematy podobne do mojego problemu.

  24. ~Agnieszka Walaszek · 2 września 2014 Odpowiedz

    Witam! Moje dziecko cierpi na drgawki gorączkowe. Dostało się do przedszkola publicznego, ale gdy poszłam z prośbą żeby w razie ataku opiekunki podały mu wlewkę doodbytniczą, która przerywa atak i musi być podana , zostało wykreślone z listy mimo że miałam zaświadczenie od lekarza, że można to podać oraz moją pisemną zgodę. Nasz pediatra twierdzi, że jest to niezgodne z prawem, bo już nie raz wypisywał podobne zaświadczenia i zostawały zawsze przyjęte. Jest mi bardzo przykro, bo uważam że ta dolegliwość nie powinna być powodem jego dyskwalifikacji z przedszkola. I to tylko dlatego, że panie przedszkolanki się boją o własne dobro. Tym bardziej, że powiedziałam im, że jeżeli to będzie konieczne to wyrażę im tą zgodę przez notariusza.
    m

    • Prawnik na macierzyńskim · 4 września 2014 Odpowiedz

      Współczuję Pani i Pani dziecku, ale nie do końca mogę się zgodzić z pediatrą. Według mnie nie ma takiego przepisu (a jeśli jest, a ja nie znam-to proszę mnie skorygować), który nakładałby obowiązek na personel zwykłego przedszkola wykonywania tego typu zabiegów, nawet jeśli one są nieskomplikowane. Problem pojawia się wówczas gdy przedszkole przyjmie dziecko, a opiekunka zrobi coś nie tak, albo zrobi to zbyt późno. Stąd wolą się chronić przed ewentualną odpowiedzialnością.
      Co Pani z tym zrobiła dalej? Dziecko jest gdzieś zapisane?

  25. ~Agnieszka · 5 stycznia 2015 Odpowiedz

    To w takim razie atak drgawek może trwać dowolnie długo aż dziecko zacznie szarzec na buzi-wtedy może ktoś wezwie pogotowie lub rodzica…

  26. ~Palich Patrycja · 28 marca 2017 Odpowiedz

    A ja mam taki problem z corka ktora ma roczikowo 5lat i teraz jest trzeci rok z rzedu jak skladam podania i po raz trzeci sie nie kwalifikowala. Nie mam z kim jej zostawic a co za ttm idzie nie mam mozliwosci podjecia pracy. Maz pracuje na czaeno wiec nie ma umowy. Jak mam isc do pracy jak nie mam co z dzieckiem zeobic i kolo sie zamyka. Dzis sie poplakalam jak po raz kolejny zobaczylam niezakwalifikowana. Z tego co sie orientuje to jest obowiazek piecio latka do przedszkola. Co mam zrobic?

Zostaw odpowiedź