Prawa kobiet w islamie

Islamska sprawiedliwość i reakcja odwiedzających bloga sprowokowała mnie do dalszego zgłębiania tajemnicy tej „pokojowej” religii”.

Pozwoliło mi to utwierdzić się w przekonaniu, że islam zdecydowanie nie jest pokojowy i na pewno nie respektuje praw kobiet.

Uznałam, że prowadząc bloga, który w założeniu ma zwiększyć świadomość prawną kobiet, matek, rodziców, nie mogę pozostać obojętna wobec „wartości” i przesłania, które niesie nam islam. 

Zdumiewające i przerażające wnioski

  1. Z Mahometa zdołano uczynić proroka/ przywódcę, reformatora społecznego, godnego naśladowania w dzisiejszych czasach, mimo że nawet z Koranu wynika, że był to brutalny gwałciciel, zwolennik bicia i zakopywania żywcem kobiet, które mu się nie podobały, handlu nimi, morderca wszelkich swoich krytyków, a na dodatek grabieżca;
  2. Islam to religia, która zezwala na pedofilie i gwałty, zwłaszcza na nie-muzułmańskich ofiarach, bowiem zgodnie z Koranem ludzie o innym wyznaniu niż islam to podgatunek ludzki;
  3. W dobie komputerów, dostępu do Internetu i mediów wszelakich kobiety nadal pozwalają sobie wmówić, że islam jest pokojową religią, która szanuje prawa kobiet i matek;
  4. We współczesnej Europie w imię poprawności politycznej rozszerza się prawa m.in. tej właśnie mniejszości religijnej, co przejawia się choćby w odbieraniu dzieci chrześcijańskim matkom za to, że nie są wyznawczyniami islamu, zbiorowych aktach pedofilii, przemocy, gwałtach na kobietach i dzieciach, rozbojach;
  5. Powstała i funkcjonuje niebezpiecznie się powiększająca Al Kaida – organizacja, która zrzesza fanatycznych morderców i funkcjonuje po to, aby zabijać tych, którzy „nie pojęli” islamu.

 Wasze reakcje na Islamską sprawiedliwość

Ostatnio, kiedy opisałam jak m.in. w islamie wygląda procedura rozwodu, z czego wyłoniła się konkluzja, że gdy kobieta wyjdzie za mąż za muzułmanina, wyjedzie do rodziny męża i założy na siebie burkę, to może już nie dać rady jej ściągnąć – reakcje na blogu były różne.

Wielu z was potępiło tę religię za jej „wartości”. Jednak odezwały się też osoby, w tym – co zadziwiające – kobiety, które zabrały głos w obronie tej religii. Część z tych kobiet posiada nawet islamskich mężów/partnerów.

Odniosłam jednak wrażenie, że żadna z zabierających głos kobiet nie mieszka w kraju rodzinnym swojego męża/partnera (proszę mnie poprawić jeśli się mylę).

Zauważyłam, że jest istotna różnica w podejściu tych mężczyzn do kobiet i ich praw w sytuacji, kiedy mieszkają oni w Polsce lub innym kraju, w którym przebywają „gościnnie”, niż kiedy wracają do swojego środowiska, w którym mają nie tylko wsparcie, ale i pewną presję podporządkowania się rodzinnym tradycjom, a te nie są łaskawe dla kobiet. Odnoszę wrażenie, że kobiety, które ostatnio zabierały głos w tej sprawie twierdząc, że otrzymują szacunek od islamskich mężów, mają po prostu szczęście, że mężowie ci nie są ortodoksyjnymi wyznawcami islamu.

Kobieta w Polsce

Protestujący i zarzucający mi rasizm (co dziwne, bo naprawdę daleko mi do rasizmu) podnoszą, że w Polsce też jest wielu gwałcicieli i mężczyzn używających przemocy w stosunku do kobiet.

Oczywiście – trudno temu zaprzeczyć. Różnica jest jednak zasadnicza. Problem z islamem tkwi w tym, że islam w rzeczywistości taką przemoc popiera. Tymczasem takie traktowanie bliźniego w Polsce powszechnie uchodzi za coś nagannego. Kiedy kobieta jest bita i poniżana prawo gwarantuje jej możliwości żeby się przed tym bronić. Czy kobieta z nich korzysta – to inny temat. Nie twierdzę, że nasz system funkcjonuje idealnie. Przeciwnie! Bardzo daleko mu do ideału! Ale przynajmniej jakiś funkcjonuje, dzięki czemu jest się do czego odwołać. Tymczasem pokażcie mi choćby jeden przykład islamskiego męża, który poniósł prawne konsekwencje tego, że jest brutalny w stosunku do swojej żony.

Mahomet „przyjacielem” kobiety

Jak podają źródła, przed Mahometem kobiety pełniły doniosłą funkcje w życiu społecznym. Mahometowi stan ten nie odpowiadał i jako wielki, dziś ze wszech miar ceniony, reformator społeczny postanowił pokazać kobietom gdzie ich miejsce i zwyczajnie je uprzedmiotowił. W związku z tym, kobietę dziś można publicznie opluć, uderzyć, ukarać. Wymierzanie publicznej kary chłosty jest czymś powszechnie akceptowanym.





Na przedstawionym filmie kobieta płacze i błaga męża o przebaczenie, ale mąż ten, wespół z kolegą – postanowił, że małżonka przyjmie 50 batów i ani jednego mniej. I to publicznie!

Jak bić żeby nie było śladu

Faktu, że przemoc wobec kobiet w islamie jest czymś popularnym nawet nie próbuje się ukryć. Podobno w sklepach powszechnie dostępne są poradniki, w których mężowie mogą przeczytać jak można skutecznie i bezpiecznie bić swoją żonę. nie widziałam takiego poradnika, ale czytałam, że jedną z popularnych metod, o której można dowiedzieć się z takiego poradnika, jest wkładanie kobietom deski pod bieliznę i uderzanie w to miejsce pasem. Dzięki temu można zadać ból i nie pozostawić śladu na skórze.

Wiele kobiet nie może znieść tortur, jakie im się zadaje. Są tak zdecydowane, że decydują się na samopodpalenie w celu odebrania sobie życia lub w celu trafienia do szpitala, który może udzielić im schronienia.

 


https://www.youtube.com/watch?v=ZG9Nl7LEUyM


https://www.youtube.com/watch?v=ZG9Nl7LEUyM

Burka albo więzienie, czyli historia pewnej studentki

Zgodnie z islamem kobieta, której twarz nie jest zasłonięta jest „dziwką”, którą można bezkarnie zgwałcić. Muzułmańskie kobiety często nie mają więc wyboru. Muszą się zakrywać od góry do dołu.  

Pewna studentka się zbuntowała Na studiach zdążyła już poszerzyć swoją wiedzę na temat innych kultur i postanowiła być trochę bardziej niezależna. Zdjęła burkę. Po kilku tygodniach pod jej dom podjechał patrol policyjny. Wtrącił ją do więzienia. Wyrok dość surowy jak na przewinienie:  trzy lata pozbawienia wolności!

Po dwóch latach więzienia umożliwiono jej przesłuchanie. Grupa mężczyzn wyciągnęła ją w tym celu z celi, po czym 5-krotnie zgwałciła i bestialsko złamała nogę odsyłając dziewczynę z powrotem za kratki. Po dwóch tygodniach siedzenia w celi w otwartym złamaniu nogi pojawiły się larwy. O tym, co przeżyła ta dziewczyna i jak dziś ocenia islam możecie zobaczyć i posłuchać tutaj:





Nie czyny kobiety są ważne, ale oskarżenia

W islamie nie są ważne czyny ani dowody, ale waga oskarżeń. To one decydują o tym, czy kobieta poniesie karę. Może nawet stracić życie tylko dlatego, że zarzuci się jej spojrzenie  spod burki na obcego mężczyznę, jeśli ten postanowi oskarżyć ją o uwodzenie.





Matka w islamie

O tym, że matka w islamie nie ma żadnych praw rodzicielskich też już wspominałam.

Oddam teraz głos oddać pewnej Polce, która kilka lat temu, będąc w Belgii, poznała muzułmanina – swego przyszłego męża. Początkowo nic nie wskazywało na to, aby występowały między nimi jakiekolwiek różnice kulturowe mogące w przyszłości stać się zarzewiem konfliktów. Kobieta urodziła dziecko, poślubiła ojca dziecka i stała się członkiem jego muzułmańskiej rodziny. Zorientowała się, że krok po kroku zaczęto odbierać jej kontrolę nad jej życiem i dzieckiem. Nakazano zdjęcie krzyża, który nosiła na szyi i rozpoczęto naukę funkcjonowania i przebywania wśród muzułmańskich członków rodziny. Gdy odmówiła, a na dodatek została „przyłapana” na chrześcijańskiej modlitwie natychmiast oskarżono ją o kontakty z siłami nieczystymi.

Takie oskarżenie może być przesłanką do pozbawienia kobiety praw rodzicielskich do dziecka.

Najbardziej zaskoczyło i oburzyło mnie to, że jak wynika z powyższego materiału, kobieta,  o której mowa nawet nie przebywała w Turcji, i to nie sąd turecki zdecydował  o jej prawach do dziecka. Akcja rozgrywała się w Belgii, a zatem – wydawałoby się – cywilizowanym europejskim kraju, sercu Europy. Sąd belgijski odebrał Polce dziecko, mimo, że nie widział  tej kobiety ani razu, jak też ani razu nie widział jej dziecka. Co ciekawe, sąd nie zlecił wykonania przez biegłego psychiatrę żadnej specjalistycznej opinii, która to opinia mogłaby mu cokolwiek powiedzieć o sposobie wychowania dziecka przez Polkę i jej relacjach z córką.

A jednak – w imię poprawności politycznej, aby nie narazić stosunków politycznych ze środowiskiem muzułmańskim na szwank, aby nie być posądzonym o dyskryminację mniejszości religijnych, sąd uratował honor islamskiego męża i ojca decydując, że 4- letnia dziewczynka pozostanie w rodzinie ojca.

Poniżej wywiad ze zrozpaczoną matką.


https://www.youtube.com/watch?v=XBXPusKr8KU


https://www.youtube.com/watch?v=XBXPusKr8KU

Wiarygodne/niewiarygodne źródła o islamie

Takich doniesień jak te przytoczone powyżej, w Internecie znajdziecie całe mnóstwo,  a każdy kolejny materiał jest bardziej dramatyczny. Jakoś trudno mi uwierzyć, że jest to spisek przeciwko tej religii.

Najwiarygodniejszym według mnie źródłem wiedzy na temat tej religii są świadectwa kobiet, które doświadczyły islamu na własnej skórze i skórze swoich dzieci, ale także mężczyzn, którzy porzucili to wyznanie i dziś obiektywnie mogą się wypowiedzieć o „wartościach”, które niesie ta religia.

A tych na szczęście w Internecie też  nie brakuje.

Gorąco namawiam do zapoznania się z tym tematem wszystkie kobiety, które planują urodzić dziecko i ułożyć sobie życie podług wartości islamskich.

Kobiety, matki Polki, żony, kochanki brońmy się przed Islamizacją!


Temat ten polecam jednak nie tylko kobietom.

Zainteresowanych odsyłam także na portal internetowy Nie Dla Islamizacji Europy, który został stworzony w celu przekazywania prawdziwych informacji o islamizacji Europy oraz pokazania prawdziwego oblicza islamu.

***

Obrońcy islamu – możecie już zacząć mnie „linczować”. Będę wdzięczna za  rzeczową dyskusję, a nie groźby typu: „obetnę ci głowę”.


http://www.youtube.com/watch?v=br5uvz9BoCk


http://www.youtube.com/watch?v=br5uvz9BoCk

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

64 komentarzy

  1. ~Anina · 18 października 2013 Odpowiedz

    Świetny i rzeczowy artykuł! Oby więcej ludzi miało odwagę mówić prawdę :) Dzięki!

  2. ~Rudawiewioora · 19 października 2013 Odpowiedz

    dobry artykuł, naprawdę. Zainspirował mnie.
    a jak byś skomentowała to? http://wiecznieniedojrzala.bloa.pl/category/mp/

    • Prawnik na macierzyńskim · 22 października 2013 Odpowiedz

      Ano dzieje się. Islamizacja Europy już i trwa. Bez wątpienia. Masz rację. Nie chcę brzmieć jak fanatyczka religijna albo jak opętana fobią, ale mam nadzieję, że ludzie się opamiętają i zdołamy się przed tym ustrzec nie dopuszczając do takich zagrożeń jak np. we Francji.

  3. ~Justyna · 19 października 2013 Odpowiedz

    Świetny wpis. Super blog. Pozdrawiam.

  4. ~anna · 23 października 2013 Odpowiedz

    Dobrze, ze o tym piszesz, moze jakas zagubiona Polka dzięki temu uniknie związku z muzulmaninem, nie wiedzac nic o islamie. Islam to zagrożenie dla nas wszystkich.

  5. ~Beata · 8 listopada 2013 Odpowiedz

    Witam. Mieszkam w Dubaju i z punktu widzenia osoby zyjacej w srodku „zaglebia islamu” nie moge do konca sie zgodzic z Pani postem. Wiele z opisywanych sytuacji to odosobnione przypadki, ktora sa pietnowane przez srodowisko muzulmanskie. Gdyby miala Pani ochote podyskutowac na ten temat prywatnie, zapraszam do korespondencji emailowej. Pozdrawiam serdecznie, Beata.

    • Prawnik na macierzyńskim · 8 listopada 2013 Odpowiedz

      Pani Beato, dziękuję za oddanie ciekawego głosu w dyskusji. Przy następnym poście o islamie obiecuję się do Pani zgłosić ;)

      • ~Beata · 8 listopada 2013 Odpowiedz

        Tak sie zastanawialam dzisiaj i doszlam do wniosku, ze prawda lezy gdzies posrodku. Moimi lokalnymi znajomymi sa osoby z „wyzszej polki”, a opisywane przez Pania przypadki zdarzaja sie w bardzo slabo rozwinietych krajach (pokusilabym sie o nazwanie ich krajami trzeciego swiata”. W Emiratach prawa kobiet sa interpretowane na korzysc niewiast (sic!), powszechne sa intercyzy, ktore sa starannie negocjowane przez meska czesc rodziny, dzieki ktorym w przypadku ewentualnego rozwodu kobieta bedzie miala zapewniony dostatek materialny. Coraz czestsze sa przypadki ugody, na mocy ktorej dzieci zostaja przy matkach. Noszenie zaslony na twarzach ma w tutejszym klimacie racje bytu, sama latem nosilam przewiewne bluzki z dlugim rekawem, zeby nie skonczyc z poparzeniami, o ktore w 50-stopniowych upalach nietrudno. Ale mimo wszystko moj glos w dyskusji bedzie oparty na doswiadczeniu z mieszkania w kraju muzulmanskim, ktory jest plasowany na 3 miejscu pod wzgledem dochodu na mieszkanca, czyli ekstremalnie bogatym, gdzie spolecznosc autochtonow stanowi zaledwie 20 procent mieszkancow, gdzie moge bez przeszkody pojsc do Kosciola, cozy kupic wieprzowine w sklepie. Wydaje mi sie, ze uogolnienia, ktore Pani zawiera w poscie nie dotycza calej spolecznosci muzulmanskiej, ale zgodze sie z Pania, ze nalezy uswiadamiac Polki o zagrozeniach, ktore na nie czekaja. Nie wiem, z czego wynika naiwnosc naszych rodaczek, zwlaszcza w kontaktach ze sniadolicymi wyznawcami Allaha z ekstremalnie biednych krajow azjatyckich (przykladem more byc Pakistan). Istnieje bardzo wysokie ryzyko, ze luby, poza ktorym nasza rodaczka swiata nie widzi jest juz szczesliwym mezem (2 lub 3 zon) i ojcem (malego stadka dzieci), a Polke traktuje instrumentalnie, jako narzedzie do zdobycia paszportu Unii Europejskiej. Co gorsza, po otrzymaniu obywatelstwa taki delikwent moze sie osiedlic w innym kraju Unii, sprowadzic swoje zony i wtedy zaczynaja sie schody dla naszej oszukanej rodaczki. Nie tylko trudnosci w uzyskaniu rozwodu, ale czeste przypadki wywiezienia dzieci, poniewaz sniadolicy tato uznaje pociechy za swoja wlasnosc. W takich przypadkach zostaje placz i zgrzytanie zebow (ewentualne zatrudnienie slynnego detektywa, zeby owe dzieci przywiozl z powrotem na matki lono). Moze dilatego, ze mieszkam akurat w srodku Bliskiego Wschodu i obserwuje z bliska na co muzulmanie sa gotowi sie zgodzic u siebie przeraza mnie ogarniajacy Europe absurd poprawnosci politycznej. Na pocieszenie rodakow moge tylko powiedziec, ze dla islamskiej biedy dlugo jeszcze nie bedziemy krajem docelowym, poniewaz ma ona dobrobyt na wyciagniecie reki w Wielkiej Brytanii, Francji, czy Niemczech. Lata temu czytalam artykul we Wprost, ze paradoksalnie w Niemczech Turcy (w dodatku to juz drugie, czy nawet trzecie pokolenie) jest niewspolmiernie bardziej tradycjonalistyczne i ortodoksyjne niz Turcy w ojczyznie. Sa aspekty islamu, ktore na codzien sa urocze, np. to, ze maz nie ma prawa korzystac z pieniedzy zarobionych przez zone, a ma obowiazek dostarczenia rodzinie srodkow na utrzymanie rodziny. Mieszkajac w Dubaju i stykajac sie z wieloma kulturami, jestem sklonna twierdzic, ze jest kultura okrotniejsza dla kobiet niz islam, mowie o Hindusach. O tym napisze przy innej okazji. Pozdrawiam serdecznie i zycze spokojnego weekendu.

        • Prawnik na macierzyńskim · 9 listopada 2013 Odpowiedz

          Beato,
          najpierw zapytam czy z powodu upałów zakrywasz sobie też twarz? :)
          Ciekawie piszesz o swoich obserwacjach. Możemy oczywiście wyznawców islamu dzielić na wyedukowanych i mniej wyedukowanych i wyjdzie nam, że wyedukowani, czy ci z „wyższej półki” – jak piszesz-mniej terroryzują swoje kobiety i przejawiają do nich większy szacunek. OK, ale to nie zmienia postaci rzeczy. O tych pozostałych mówić należy, bo to, że gdzieś są wyjątki nie przekreśla ogółu. Być może jestem tendencyjna, ale moim zdaniem to tylko wręcz potwierdza, że jednym bliżej im do kultury „cywilizowanej”, bo być nie trzymają się religijnych wzorców, a inni w krajach ubogich i słabo rozwiniętych, których jest przecież znacznie więcej, trwają w tych absurdalnych przekonaniach.
          Jak tylko znajdziesz chwilę chętnie dowiemy się czegoś o Hindusach.

  6. ~Beata · 9 listopada 2013 Odpowiedz

    Witam,
    Twarzy nie zaslaniam, chociaz zdarzylo mi sie zarzucic chuste na glowe :-) slonce tutaj pali niemilosiernie, a ze mam ciemne wlosy – nie chcialam dostac udaru. Nie wierze, ze „mieszane” malzenstwa maja racje bytu. I niezaleznie od religii nie jest dopuszczalne ponizanie jednego czlowieka przez innego. Zgadzam sie z Pania, ze nie ma odpowiednich regulacji prawnych w prawie lokalnym, ktore by chronilo kobiety, jest natomiast pomoc ze strony meskich czlonkow rodziny, ktorych obowiazkiem jest ochrona corki czy siostry. I tam, gdzie prawo nie siega – w tych cywilizowanych krajach ojciec lub brat ma pelne prawo interwencji i ochrony kobiety. Niestety istnieja kraje (wspomniany Pakistan i oscienne), gdzie istnieje wypaczone pojecie „honoru” i w tych kulturach ci, ktorzy powinni chronic kobiete jako pierwsi od niej sie odwracaja lub publicznie karaja, poniewaz splamila honor. I tutaj moglibysmy dywagowac na temat „honoru” w roznych kulturach :-) Po moich wojazach po swiecie jestem jednak sklonna sadzic, ze sytuacja przecietnej muzulmanki jest o niebo lepsza niz kobiet hinduskich, ktore nie tylko nie maja zadnych praw, ale nierzadko staja sie ofiarami wlasnej kultury, gdzie wraz ze smiercia meza oczekiwanie spoleczne kaze jej umrzec (to sie dzieje do dzisiaj), gdy „znudzi sie” panu i wladcy staje sie ofiara oblania kwasem, co powoduje prawo meza do rozwodu z zachowaniem posagu, poniewaz kobieta nie jest „pelnowartosciowa”, gdzie gwalty sa na porzedku dziennym, gdzie malzenatwa mozna dokonac „od kolyski”, a na konsumpcje nie czeka sie do osiagniecia dojrzalosci plciowej i w koncu, gdzie kobieta ma obowiazek utrzymywania rodziny. Mam wrazenie, ze islam jest „latwym celem”, natomiast nikt nie bedzie sie zajmowal setkami tysiecy nieszczesliwych hinduskich kobiet. Dlaczego? Bo temat nie jest modny? O ile gorsza jest kobieta z Indii od kobiety z Afganistanu? Roznia sie wizualnie brakiem zaslony na twarzy tej pierwszej… A tak dla usmiechu – niektorym lokalnym kobietom sama chetnie zalozylabym burke – sa tak brzydkie, ze dziwie sie, ze maja pozwolenie na wychodzenie z domu :-)

  7. ~Beata Polok · 11 listopada 2013 Odpowiedz

    Od miesiaca przebywam w Pakistanie – Lahore, kraj jest cudowny , kobiety nie zakrywaja glowy, maja wiecej praw od mezczyzn, pija wodke, pala ,a do tego na kazdym kroku sa traktowane jak ksiezniczki, to co napisalas to stek bzdur , wyselekcjonowane lzawe historie o kobietach ktore przez przypadek trafily na psychopatow i nie ma to zwiazku z religia , albo historie ktore nie do konca musza byc prawdziwe. Nie mam chlopaka/ meza ktory bylby wyznawca islamu, nic zupelnie mnie z ta religia nie laczy tylko smiac mi sie chce jak widze takie pierdoly.

    • Prawnik na macierzyńskim · 12 listopada 2013 Odpowiedz

      Jedni się śmieją, inni cierpią – jak to w życiu. Podejrzewam, że śmiejesz się, bo choć żyjesz w tym kraju, to jak sama piszesz – nic cię z tą religią nie łączy.Dla jednych miliony obrzezanych i okaleczonych kobiet na świecie z powodów religijnych (właśnie muzułmańskich) to co najmniej powód do troski, dla innych (widocznie) może być powodem do śmiechu albo lekceważenia. Każdy ma swoje sumienie Beato.

      • ~Beata · 27 listopada 2013 Odpowiedz

        http://fakt.onet.pl/bogacze-z-indii-zabili-corke-za-seks-ze-sluzacym,artykuly,431275,1.html W polskiej praise, ze wzgledu na malo nas dotyczacy problem jest malo wzmianek o braku (lub bardzo ograniczonych uregulowaniach prawnych) chroniacych kobiet w hinduizmie. Pojecie hanby rodzinnej w artykule, do ktorego link wkleilam wyzej.

        • Prawnik na macierzyńskim · 27 listopada 2013 Odpowiedz

          Zatrważające. Choć w naszej kulturze też zdarzają się bestialskie zbrodnie, hańba rodzinna nie mogłaby być okolicznością łagodzącą dla takiego mordercy.

          • ~Beata · 2 grudnia 2013

            Witam, Przede wszystkim problem kobiet hinduskich nie jest naswietlany w naszym kraju, poniewaz nie ma „zapotrzebowania” na tego typu sensacje. Zaskoczyla mnie sytuacja kobiet po obejrzeniu program dokumentalnego o kilkuletnich dziewczynkach, corkach prostytutek, ktore w wieku kilku (sic!) lat ida w slady swoich matek. Przyznam sie, ze Indie bardzo mnie fascynowaly jako nastolatke. Dzisiaj, po zaglebieniu sie w tematyke spoleczno-kulturowa, ta fascynacja przerodzila sie w przerazenie. Moj Hinduski sasiad opowiadal mi niedawno, ze w wiosce, z ktorej pochodzi byl pogrzeb, w czasie ktorego zona popelnila samobojstwo rzucajac sie na stos zmarlego meza. Tego od niej oczekiwala cala wioska. I takie przypadki nie sa odosobnione. Podzial na kasty jest obowiazujacy w XXI wieku. Przypadek skazanych rodzicow za zabicie corki jest odosobniony – wiekszosc tego typu spraw zalatwia sie poprzez koneksje rodzinno-socjalne I nie ogladaja one swiatla dziennego.
            Nie bronie Islamu. Zyje w „okropnie” bogatym kraju arabskim I poznaje lokalnych obywateli, ktorym daleko do zacofanych ekstremistow. Moj muzulmanski sasiad myl przedwczoraj okna, pomagajac swojej zonie w przygotowaniach do swieta… Nosi za nia zakupy I nieba by jej przychylil, ale na podstawie jednego malzenstwa nie pokusze sie na ocene calej populacji. Chcialam tylko zaznaczyc, ze porownujac historie ze swiata muzulmanskiego I hinduskiego – w tym ostatnim kobiety maja nie tylko mniej praw, ale sa traktowane o wiele gorzej niz kobiety muzulmanskie.

          • ~ · 2 grudnia 2013

            Beato, Twoje relacje i spostrzeżenia jako osoby mieszkającej w zagłębiu tej kultury są bardzo cenne. I niestety przygnębiające. Wyglada na to, że bestialstwo z jakim spotykają się hinduskie kobiety i dzieci jest jeszcze bardziej okrutne. W Polsce jest ich na tyle niewielu a przynajmniej nie rzucają się w oczy, że wrzucam ich do jednego „wora” z islamistami i swoją przestrogę kieruję ogólnie do wszystkich Polek pragnących kulturowej odmiany, bowiem konsekwencje tego bywają często opłakane.

  8. ~Ayesha · 11 grudnia 2013 Odpowiedz

    Witam.

    Moje zdanie jest takie że kobieta która wiąze sie Muzułmaninem powinna miec jakąś wiedze na temat jego religi żeby w nie dała sobie zrobić krzywdy, żeby nie mogł jej zamydlic oczu. Same pragnienie mieć za meża obcokrajowca jest nie wystarczaja, trzeba poznać kulture, religie, zachowanie. Nie można mówić że tylko w Islamie kobieta ma przerabane, spójrzmy na Żydów, Chrześcijan,Hindu, itp. na dobra sprawe kobieta nie jest nigdzie bezpieczna. Ile jest spraw w Polsce,UK że została zabita przez meża/chlopaka za to ze uśmiechneła sie do innego. Żydzi nie maja prawa sie modlić w obecności kobiety z niezasłonietymi włosami.
    Co do zakrywania twarzy w Koranie nie ma słowa o tym żę ona musi to robić, ma ubierać sie skromnie, nie pokazywać ciała bo tak naprawde jest ono dla niej i dla jej meża, czemu ktoś ma zagladać w cycki jej? Ja sama jestem w zwiazku z Muzułmaninem i jestem szcześliwa żona, nigdy nie podniósł na mnie reki, nawet glosu. U niego w rodzinie matka i siostra sa świete, matka tak naprawde ma najwiecej do powiedzenia. Wiem bardzo dobrze że jesli kobieta ma wiedze na temat jego religi on jej nie jest w stanie zrobić jej nic.
    Pozdrawiam

  9. ~Nieznana · 22 stycznia 2014 Odpowiedz

    Oczywiscie,ze wszedzie mozna spotkac zlych ludzi. Jednak Islam to nie jest religia milosci. Niestety,ale w pelni zgadzam sie z Twoim artykulem. Bylam w zwiazku z muzulmaninem – Jordanczyk od wielu lat mieszkajacy w Dubaju. Niby wyksztalcony, niby otwarty na swiat, rodzice muzulmanie ale rozwiedzeni, tez wyksztalceni. Tylko wszystko ‚niby’. Moja historia jest dluga i ponosze i bede ponosila juz zawsze konsekwencje tej milosci, ktorej bardzo zaluje. Jestem wyksztalcona, z wyzszej polki – jak pisze Pani Beata o swoich znajomych z Dubaju – inteligentna, robiaca kariere, oczytana. Wiedzialam duzo o tej religii. I tez myslalam, ze przeciez nie ma zasady, a jednak sie mylilam. Wszedzie sa dobrzy i zli ludzie. Tylko w Islamie jest wyjatkowo duzo zlych ludzi. Matki ponad wszystko kochaja swoich synow, bez wzgledu jak zlymi sa oni ludzmi. Synowie to ich ‚bogowie’. A mezczyzni sa bezwzgledni. Sa w stanie wyznawac uczucie, ukladac sobie zycie z kobieta, byc przeciwnikami poligamii, a jednoczesnie klamac, manipulowac, prowadzic podwojne zycie x6 i robic wiele wiecej zlych rzeczy. I oni naprawde nie widza w tym nic zlego. Bo oni sa mezczyznami i ‚im wolno’. Poznalam ta kulture od srodka, oczywiscie nie idealnie, ale calkiem dobrze. Poznalam inne kobiety, zyjace wlasnie w bogatym Dubaju i ich historie z wyznawcami Allaha. Jedyne co moge, to ostrzegac kobiety. Na pewno jakas czesc kobiet moze byc szczesliwa, ale to niewielki odsetek. Wiekszosc predzej czy pozniej zostanie skrzywdzona. Pozdrawiam

    • ~ · 23 stycznia 2014 Odpowiedz

      Nieznana! Jesteś chyba pierwsza kobieta która wypowiedziała sie na blogu negatywnie o tej religii mając za sobą konkretne z nią doświadczenia. Dzięki za cenna opinie

  10. ~Maria · 7 marca 2014 Odpowiedz

    Artykul Pani jest pelen stereotypow. Zaskoczyl mnie niska jakoscia zebranych materialow, pelnych uprzedzen. Prezentuje Pani jednostronna tok myslenia. To tak jakbysmy zaczeli pisac o psychopatach i alkoholikach bedacych chrzescijanami. Z tego co ja wiem, to Islam poprawil w VI status i traktowanie kobiet, po raz pierwszy zagwarantowal prawa np. do posiadania ziemi, rozwodu, edukacji itd. Na zachodzi to przyszlo dopiero w XIX/XX wieku. Prosze poczytac inne perspektywy i zbalanosowac swoj ‚artykul’.

    • Prawnik na macierzyńskim · 8 marca 2014 Odpowiedz

      Pani Mario, wpis jest oparty na prawdziwych historiach. Zgadzam się, że wśród katolików są pijacy i znęcacze, jestem daleka od tego aby ich bronić. Cieszą mnie komentarze kobiet, które żyją z związkach z wyznawcami islamu i twierdzą, że mają się dobrze. Moim celem jednak było pokazanie tych przypadków, w których tak nie jest. Nie ma się co zżymać na fakty. A fakty są takie, że ta religia pozwala na przemoc, a w wielu przypadkach do niej wręcz nakłania. Na marginesie – te prawa, o których Pani pisze respektuje się w niewielkim procencie i w niewielu krajach.

    • ~Agnieszka · 11 grudnia 2014 Odpowiedz

      Zagadzam sie malo zglebiony material oparty tylko i wylacznie na wywaidach z youtube czy innych stron autorka jest bardzo stronnicza widzi islam tylko i wylacznie w zlym swietle dlaczego nie ma tu wywiadow innych kobiet z bardzoej rozwinietych krajow ? Kobiet ktore sa szczesliwe ? NO TAK BO PO CO wtedy nikt by tego nie xzytal bo kogo to obchodzi lepiej szukac kontrowersji jak ktore dadza slawe i odzew niech autorka najpierw sama na swojej skorze doswiadczy znajomosci z kobietami muzulmankami niech poczyta koran albo szariat lub tez ksoazki ale naukowe i wtedy mowi o pozycji kobiety w islamie

  11. ~ja · 30 czerwca 2014 Odpowiedz

    Wpisy co prawda z wikipedii, jak widziałam w komentarzach Panie zakochane w swoich muzułmańskich mężulkach nie uznają Wikipedii jako źródła wiarygodnego ale są tam cytaty z koranu. Nie uważam aby komentarze były nadinterpretacją . Cóż jak drogie panie chcą być traktowane jak wielkie NIC. Proszę bardzo droga wolna. Ja mówię NIE poniżaniu mnie tylko dlatego że nie jestem mężczyzną.

    Wikipedia:
    Koran podkreśla różnice między płciami, wyraźnie określając kobiety jako gorsze od mężczyzn:

    Mężczyzna pod każdym względem przewyższa kobietę: …niewiasty postępować powinny ze wszelką, przystojnością, a mężowie tak samo z niemi, ale mężowie mają stopień wyżej nad niewiastami. (2:228)
    Kobieta jest istotą pustą i bezmyślną: Czyż powiedzą, że Przedwieczny jest ojcem tak wymyślnego stworzenia jako jest córka, której młodość przebiega na ubieraniu się i przyozdabianiu i która zawsze spiera się bezzasadnie? (43:17)
    Kobieta nie jest zdolna do samodzielnego życia bez pomocy mężczyzny: Mężczyźni mają pierwszeństwo nad kobietami, ponieważ Bóg dał im wyższość nad niemi i wyposaża je przez mężczyzn. (4:38)
    Kobieta musi być posłuszna mężczyźnie i może być zmuszona do tego biciem, jeśli inne środki okażą się niewystarczające: Żony powinny być posłuszne, zachowywać tajemnice mężów swoich, gdyż pod ich straż niebo je oddało; mężowie doznający ich nieposłuszeństwa, mogą je karać, zostawić w osobnych lożach, a nawet bić je; uległość niewiast powinna dla nich być ochroną od złego z niemi obchodzenia się. (4:34). We współczesnych tłumaczeniach Koranu słowo „bić” jest tłumaczone jako „odsuwać się (od nich)”.
    Kobiety muszą zakrywać ciała, a według niektórych interpretacji także twarze (jednak w samym Koranie nie ma dosłownego nakazu zakrywania twarzy ani włosów): Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi, i pokazywały swoje ozdoby jedynie swoim mężom lub ojcom, albo ojcom swoich mężów, albo swoim synom lub synom swoich mężów, albo swoim braciom, albo synom braci, lub synom swoich sióstr; lub ich żonom, lub tym, którymi zawładnęły ich prawice; albo swoim służącym spośród mężczyzn, którzy nie są owładnięci pożądaniem cielesnym; albo też chłopcom, którzy nie poznali nagości kobiet.(24:31)
    Muzułmanka nie może poślubić „niewiernego”, podczas gdy muzułmanin może pojąć za żonę żydówkę, chrześcijankę lub czcicielkę ognia. (2:221)
    Mężczyzna może (poza okresem menstruacji i okołoporodowym) zawsze wymagać od żony współżycia seksualnego: Wasze żony, są to wasze pola, uprawiajcie je, ilekroć wam podobać się będzie. (2:223)
    Kobieta dziedziczy znacznie mniej majątku, niż mężczyzna: Bóg ci zaleca; abyś podzielając majątek swój między swe dzieci, synom dwa razy tyle dawał, co dajesz córkom. (4:12)
    Kobieta ma przed sądami mniej praw, niż mężczyzna: Niech wezmą dwóch ludzi za świadków, albo w niedostatku jednego lub dwie niewiasty, wybrane według waszej woli; jeżeli by jedna z nich pomyliła się przez zapomnienie, druga jej przypomni prawdę. (2:282)
    Żona po śmierci męża dziedziczy tylko niewielką część jego majątku.
    Poślubić można kobietę w wieku 6 lat, a współżyć od momentu pojawienia się okresu.

    • ~Agnieszka · 11 grudnia 2014 Odpowiedz

      Tak tylko Koran odnosi to do roznych sytuacji mezczyzni sa wyzsi nad kobietam bo sa silniejsi fizycznie i odporniejsi emocjonalnie o tym mowi ten werset Koranu ale kobieta jako matko jest 3 krotnie wazniejsza niz mezczyzna i szanowana to jest interpretacja ktora znalazlas na wikipedi tam moze wpis wrzucic kazdy wiec szukaj w rzeczywistych zrodlach

      • ~Aga · 18 marca 2016 Odpowiedz

        To jak interpretujesz te wersety Koranu, to Twoje pobożne życzenie. Spójrz na muzułmanów, na tych radykalnych, oni to rozumieją tak jak tam literalnie jest napisane!

  12. ~ja · 30 czerwca 2014 Odpowiedz

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kobieta_w_islamie zresztą cały wpis o Sytuacji Kobiet w Islamie. Ich prawo jest tworze przez mężczyzn i dla mężczyzn. Dlatego kobiety mają tak mało praw. Dziwię się kobietom Polkom że mogą bronić Islamu. Wystarczy poczytać islam, kobieta w islamie nic nie znaczy. Te panie które spotkały dobrych mężów miały po prostu szczęście. Ci ludzie żyją islamem, ta religia to dla nich świętość. Tam nie ma laicyzacji społeczeństwa, większość z nich jest bardzo religijna a skoro mają zapisane takie rzeczy w ich świętej księdze jak mają nie przestrzegać tych praw, skoro od małego są im wkładane ich obowiązki. Wierzą w swoje święte zapiski.

  13. ~aneta · 28 lipca 2014 Odpowiedz

    witam przeczytałam artykuł i ja mieszkałam kilka lat w maroku byłam młoda i głupia i nic nie wiedziałąm o kulturze małzonka ,to zupełnie inna bajka ,niedawno wpadła mi do reki książka pani beaty katarzyny tyszkiewicz ”wyspy szczęsliwe” ta pani opisał jaka to kultura jacy są islamisci i jak traktuja swoje żony ,bardzo mi otworzyła oczy on wszystko , odnalazłam pisarke na stronie facebooka i pisałam zadawała pytania i ta pani pisała mi ,to wszystko co i na tym blogu znalazłam .Napisze tak jakbym wiedziała to wszystko co wiem teraz wiem to kiedys nie popełniła bym tylu głupstw, polecam wam tą ksiazke opis i recenzje czytelników na stronie empik com ”wyspy szczęśliwe ” beata katarzyna tyszkiewicz. dziękuje .

  14. ~Magdalena · 8 października 2014 Odpowiedz

    Dobry i niestety w większości mówiący prawdę artykuł. Mam jednak coś, co może Panią zaciekawić – jakiś czas temu znalazłam adres tego bloga. Może po lekturze zmieni Pani choć trochę zdanie? http://polskamuzulmanka.blog.pl/

  15. ~ninalina · 25 listopada 2014 Odpowiedz

    Droga Pani Prawnik na Macierzyńskim,
    Pisze Pani, że zajmuje się „przekładem prawniczego bełkotu na język polski” i czasem Pani to wychodzi. Nie chcę narzucać Pani swojej woli, żeby nie być posądzoną o despotyzm, ale dobra rada, chyba się w tej kategorii nie zawiera, także radzę Pani by zajęła się owym przekładem, na którym z pewnością z racji wykształcenia się Pani zna, a translację międzykulturową pozostawiła tym, którzy mają o niej większe pojęcie. Właściwie każdy z „przerażających i zdumiewających wniosków” zwłaszcza tych które odwołują się do życia i działalności Mahometa, można podważyć sięgając do źródeł. Posługuje się Pani przykładami z życia – wybiórczo odwołując do tych elementów, które z racji swojej „okrutnej” natury, najłatwiej docierają do umysłów i serc ludzkich. Bardzo dobrze, przemoc w jakiejkolwiek postaci winna być piętnowana – tyle że nakładając na owe przykłady generalizującą siatkę pojęciową pt. „Islam”, zafałszowuje Pani całościowy obraz tej trzeciej religii świata, tym samym uruchamiając szereg stereotypów. A te bardzo szybko przekształcają się w retorykę nienawiści (co widać w wielu komentarzach pod Pani artykułem). I nie chodzi mi to o poprawność polityczną ale rzetelność. Swój artykuł sygnuje Pani swoim prawniczym wykształceniem – co daje asumpt do postrzegania go, jako wiarygodnego. Ujmuje on jednak bardzo wybiórczo, tylko te i tak już demonizowane w mediach sfery Koranu, które ze względu na nasze inne tradycje i dziedzictwo kultury śródziemnomorskiej rażą najbardziej. W końcu, piętnuje Pani Islam, jako religię fanatyków ( zgadzam się fundamentalizm jest bardzo niebezpieczny – ale nie rodzi się w próżni, najczęściej jest reakcją na piętnowanie właśnie grupy wyznaniowej czy mniejszościowej – ale nie jest właściwy dla wszystkich wyznawców Islamu) sama stosując język i retorykę radykalnej i bezwzględnej oceny. Radykalizmy nie są dobre i nie wnoszą nic do międzykulturowego dialogu, a wartościowanie, które stawia jedną kulturę ponad drugą, może w najgorszym przypadku doprowadzić do globalnej tragedii (co ilustruje doskonale wcale nie tak odległa historia drugiej wojny światowej ) Może nie powinnam sięgać do takich analogii, ale historia winna być nauczycielką życia. Oczywiście podjęte przez Panią kwestie są ważne i warte zabrania głosu w dyskusji – tylko, że zawsze trzeba je doprecyzować i stosować ostrożnie, bowiem słowa mają niezwykłą moc twórczą. Wydźwięk Pani artykułu pozostawia czytających tylko z jedną wizją Islamu – jako okrutnej, tyrańskiej i bezwzględnej praktyki. Na koniec przytoczę pewien cytat o obcości, który mógłby być światełkiem w tunelu dla tworzenia płaszczyzny międzykulturowego dialogu, gdyby uznać jego doniosłą wagę:
    „Obcość nie jest tylko u obcego, ale nawet przede wszystkim w tym co własne. (…) Warunkiem poznania obcego jest sproblematyzowanie własnej oczywistości, które pozwala na odnalezienie we własnym, tego, co zostało poruszone przez obcość drugiego.” J. Tokarska-Bakir

    • Prawnik na macierzyńskim · 27 listopada 2014 Odpowiedz

      Droga Czytelniczko!
      Na początku dziękuję Pani za rzetelny i konstruktywny komentarz. Muszę przyznać, że ma Pani rację – trudno uznać mój wpis za wyważony. Słuszność ma Pani także w tym, że nie jestem ani religioznawcą, ani specjalistą w zakresie translacji międzykulturowej.
      Jednak żyję na tym samym świecie, co przedstawiciele innych kultur i chcąc nie chcąc mam okazję obserwować do czego prowadzą ich poczynania – tu konkretnie mam na myśli tradycje i wartości muzułmańskie (te praktykowane). To pozwala mi na wyciągnięcie pewnych wniosków. Jak dla mnie są one „przerażające”. Być może wnioski te nie są one pogłębione, tak jak należałoby tego oczekiwać w rozprawie z zakresu religioznawstwa. Jednak proszę zwrócić uwagę, że mój wpis na blogu nią nie jest, ani też do niej nie aspiruje. Nie jest też artykułem, ani też reportażem. Jest za to wpisem na blogu, a te ze swojej definicji nie są i nie muszą być wyważone i obiektywne.
      Można mi zarzucać, że przedstawiając islam w negatywnym świetle, generalizuję, a przy okazji niweczę szansę na międzykulturowy dialog. Jednak formułuję swoją ocenę także na podstawie przywołanych konkretnych przykładów osób – kobiet, często także dzieci – pokrzywdzonych przez tę religię.
      To przypadek, że wszyscy oni stali się ofiarami własnie tej religii? Nawet jeśli osoby te to ofiary fanatycznej jej odmiany – to dlaczego o tym nie pisać? Czyżby fanatyzm w islamie był zjawiskiem tak marginalnym, że nie warto o nim wspominać? A jeśli warto – to w jakim kontekście jest to dozwolone aby przypadkiem nie powstało wrażenie wartościowania religii/kultur?
      Mam wrażenie, że ilekroć podaje się w mediach przykład osoby, która doświadczyła okrucieństwa islamu, natychmiast pojawia się argument, że: (i) przykład jest niemiarodajny, (ii) że osoba na pewno oświadcza nieprawdziwie, lub też (iii) nie należy przykładu tego używać, bo szkodzi to wizerunkowi tej religii albo tak jak to Pani ujęła – dialogowi międzykulturowemu.

      Niech dialogiem takim zajmują się ci, którzy są przekonani co do jego słuszności. Ja -mówię szczerze – nie jestem. A w każdym razie nie w każdej płaszczyźnie. Na pewno tam, gdzie w grę wchodzi ludzka krzywda. Wyżej stawiam dobro pojedynczych maltretowanych kobiet i ich dzieci od zrozumienia i dialogu pomiędzy naszymi kulturami.

      Pisze Pani o antagonizmach kulturowych jako o potencjalnych mechanizmach uruchamiających wojnę. Uważam, że do wojny może dojść wówczas, gdy granice tolerancji zostaną przekroczone, co niestety obecnie ma miejsce w stosunku do islamu w wielu europejskich krajach.
      Weźmy za przykład choćby Francję, gdzie obecność tej właśnie religii i kultury, nadmierna tolerancja wynikających z nich odmienności doprowadziła do rewolucji społecznych.

      Nie umiem (i nie chcę) o islamie wypowiadać się w sposób neutralny. Neutralność zmusza do pominięcia pewnych bezspornych faktów. Trzecia religia tego świata dosłownie nas zalewa i z każdym kolejnym meczetem coraz głośniej upomina się o swoje prawa w państwach chrześcijańskich, powodując w ludziach uzasadniony strach.

      Poza tym, że jestem prawnikiem, jestem też człowiekiem i matką, która myśli o przyszłości swoich dzieci. Chciałabym żeby żyły w kraju, w którym je teraz wychowuję i nie musiały się obawiać tego, że w szkole będą prześladowane z powodu reprezentowania mniejszości religijnej. Patrząc na to co się dzieje w szkołach w krajach Europy Zachodniej, obawy są uzasadnione.

      Reasumując, opinia, którą wyrażam jest wyłącznie moją opinią. Owszem w ramach wpisu mogłabym podać jedynie linki do materiałów, które przytoczyłam i nie opatrywać ich komentarzem i własną oceną. Jednak blog to nie wyszukiwarka linków, lecz miejsce do wyrażania poglądów, a te z kolei mają to do siebie, że bywają zasadnicze, tak jak ma to miejsce w przypadku mojego zdania o islamizacji Europy.

      • ~Renata Pluta · 7 grudnia 2015 Odpowiedz

        Szanowna Pan Prawnik. Zwracam sie do Pani z bardzo konkretnym pytaniem. Mieszkamy z mezem od 8 lat na poludniu Francji. Ponad pol roku wprowadzili sie obok nas nowi sasiedzi, wiemy ze sa z Maroka. To mlode malzenstwo ktoremu w sierpniu urodzila sie coreczka. Od miesiaca slyszymy straszny krzyk tego niemowlecia i podejrzewamy ze jest wobec niego stosowana przemoc fizyczna. Krzyk ma miejsce w okreslonych porach dnia i towarzyszy mu wlaczanie przez rodzicow glosnej arabskiej muzyki. Jestesmy zdruzgotani bo nie mozemy czarno na bialym udowodnic tego co dzieje sie za sciana. Co mamy robic??????!!!!!!

  16. ~martha · 12 grudnia 2014 Odpowiedz

    dzień dobry,
    powiem tak…wiem co chciała pani osiągnąć pisząc to co pani napisała, ale jak wiadomo poruszyła pani kontrowersyjny temat. Przede wszystkim zupełnie nie zgodzę się z panią że islam jest religią nakłaniającą do przemocy. Czy czytała Pani Koran? Czy prosiła Pani o komentarz imama z jakiegokolwiek meczetu? Chyba nie, bo byłoby to zauważalne.
    Ja pójdę w odwrotną stronę niż inne osoby wypowiadające się tu i powiem tak… religia katolicka to najbardziej wrogo nastawiona religia jaką znam. Siłą narzuca wiarę innym, morduje innowierców lub poniża ich na forum publicznym zupełnie bez oporów. Ktoś się nie zgadza z tą tezą? Historii nie znacie czy co?
    I polecę tym tropem dalej… w Polsce mamy największą grupę fanatycznych katolików w Europie. Możliwe, że jest to związane z bardzo niskim poziomem edukacji poza największymi miastami. Jeśli mi ktoś nie wierzy, to niech pojedzie na 2 dni do jakiegoś małego miasteczka lub na wieś i powie że nie jest katolikiem i nie chodzi do kościoła. uuu…powodzenia. A pamiętacie jak nasze zagorzałe katoliczki w beretach przegnały statek pomagający kobietom, które nie chcą u znachorów dokonywać aborcji, tylko w cywilizowanych warunkach? no właśnie…

    I teraz na koniec żeby kogoś tu znowu nie obrazić…napisałam to co napisałam, żeby otworzyć oczy tym co czytają. Islam jak każda religia jest po prostu religią i jak ktoś chce wierzyć w Boga to niech wierzy. A to co się Pani nie podoba, czyli morderstwa, zakrywanie ciała itd. to nie jest objaw religii i tak naprawdę nie ma to ze sobą nic wspólnego. Jak ktoś jest głupi, to sobie może mówić, że coś robi w imię takiej a nie innej religii. U nas też takich palantów jest co nie miara. Ale to nie ma nic wspólnego z religią. Fanatycy będący w każdym kraju i nie ważne z jakiej religii, są i będą związani z jakąś kulturą z jakiej się wywodzą, ale to nie jest złe. Źli są oni sami. Czy to że hitler był wychowany w religii katolickiej ma jakiś większy związek z tą religią?

    Mam nadzieję, że daję do myślenia.

    zamiast się rozpisywać, do czego i ja mam tendencje :) lepiej po prostu napisać: baby, jak się zakochałyście, to poznajcie kulturę swojego faceta. Nie ważne czy Polaka katolika, czy kogokolwiek innego. Zanim zrobicie coś głupiego i zakochacie się po uszy, dowiedzcie się czy to nie drań. I tyle. Ja nei znam żadnego muzułmanina który by pił wódę pod sklepem i bił kobietę. Ale za to wystarczy że pojadę pod monopolowy i od razu co najmniej kilku „katolików” tam spotkam. „” oczywiście

    • ~Aga · 19 marca 2016 Odpowiedz

      Islam nie jest po prostu religią, jest ideologią.
      Owszem był czas wypraw krzyżowych, ale kiedy to było… no i Kościół katolicki nie ukrywał tego, że to były grzechy Kościoła, przepraszając za nie.
      Wystarczy spojrzeć na założenia obu religii.
      Chrześcijaństwo nakazuje miłować swojego bliźniego, ba nawet wrogów. Nikt nikogo na siłę nie nawraca. Pani przyleciała wehikułem czasu ze średniowiecza czy jak, że mówi Pani o nawracaniu na siłę? Głęboko i prawdziwie wierzący chrześcijanin nie kipi nienawiścią, agresją, ma w sobie wyrozumiałość, miłość, szanuje innych i oczekuje szacunku od innych. Natomiast jest wielu ludzi, którzy tylko z nazwy są chrześcijanami, a tak naprawdę nie czytają Pisma Świętego, nie stosują zasad, o których mówił Jezus w swoim życiu i może nawet siedzą w pierwszej ławce nieraz, słyszą, lecz nie słuchają, robią swoje… Przykro więc jak ktoś w taki sposób podpina się pod katolicyzm, dając fałszywy obraz chrześcijaństwa ludziom m.in. Pani.
      Natomiast w kontraście islam. Niezaangażowani w tą religię ludzie żyją po swojemu i są wśród nich ludzie dobrzy i źli, tak jak tacy. Widzę, że w komentarzach padło wiele przykładów mężczyzn z ludzkimi odruchami w islamie. Owszem są też tacy. Ale to nie pokazuje prawdy o tej religii, bo to nie są gorliwi jej wyznawcy! Należy spojrzeć na wyznawców radykalnych. Co wtedy się dzieje? Oni znają dobrze Koran i inne islamskie księgi. A co one mówią: zabijaj niewiernych (czyt. niemuzułmanów), a z niewiernymi kobietami możesz zrobić wszystko (czyt. dopuszczają gwałty, zabójstwa). Kobieta jest przedstawiana jako gorsza, głupsza, nie mająca praw, wszystko może jej narzucić mąż! Islam stawia ją od razu na niższej pozycji, nie dość, że z natury fizycznie jest słabsza, to islam pozwala mężczyźnie ją bić. Mężczyzna może wszystko, może nawet kłamać, manipulować (tak! może kłamać, poczytajcie więcej w dobrych źródłach). Ich religia im na to pozwala. Rozumiecie? Może on okłamać swoją przyszłą żonę np. że jest chrześcijaninem albo, że się nawróci, tylko po to, żeby zrealizować jakiś swój cel jak np. szerzenie islamu wśród niewiernych. Taki mąż nie może się rozwinąć jako człowiek w relacji z żoną, skoro ona nie ma prawa nic mu powiedzieć, nic od niego wymagać. Nie musi szanować swojej żony, a więc nie uczy się cierpliwości dla niej, wyrozumiałości, a co najważniejsze opanowywania swojego popędu seksualnego. A więc może żyć jak zwierzę, bazujące na popędach, a religia ma dla niego mnóstwo usprawiedliwień.
      I co ważne! Islam przetrwał tylko dzięki przemocy. Może ktoś się zdziwi, ale taka jest prawda. Przemoc w nawracaniu niewiernych i ich prześladowania, tortury, prześladowanie i zabijanie apostatów (czyli tych co zmienili wiarę, często na chrześcijaństwo). Dlatego też w krajach radykalnie muzułmańskich, gdzie wykładnią prawa w państwie jest Koran, ludzie choćby chcieli nie porzucą islamu ze strachu przed torturami, śmiercią. Skoro niewierni i apostaci są tak prześladowani, większość z nich nie ma odwagi przeciwstawić się. W Koranie jest dużo sprzeczności, brak jest chronologii wydarzeń. Mimo to ludzie nie zadają pytań, nie podważają niepokojących treści. Dlaczego? Dlatego, że jakiekolwiek wątpliwości co do Świętych Ksiąg są traktowane jako zdrada islamu i grożą torturami i śmiercią. Wystarczy samo podejrzenie… doniesione np. przez sąsiada imamowi. Islam jest więzieniem, a jeśli z niego uciekniesz, to popamiętasz.
      Chrześcijaństwo pokazuje natomiast coś przeciwnego. Daje wolność, daje wybór. Tu można zadawać pytania. Można rozważać Pismo Święte i nikt nikogo za to nie zabija, nie oskarża o zdradę wiary.

  17. ~martha · 12 grudnia 2014 Odpowiedz

    a tak w ogóle to pozdrawiam wszystkich wierzących bo wiara na pewno pomaga w trudnych chwilach i jednoczy. Fajnie jest czuć się częścią dużej grupy osób o podobnych zainteresowaniach. Pozdrawiam też i tych co nie wierzą, bo mają siłę by oprzeć się grupie i wierzyć w to co chcą np. w samych siebie. ja tam nie mam nic do nikogo i generalnie spokojna ze mnie osoba. a muzułmanie to fajni ludzie są tak jak i katolicy…a porównywanie ich (co sama też zrobiłam specjalnie) do tego co patologiczne i zdarza się jest zupełnie bez sensu do czego chyba wszystkich przekonałam swoim populistycznym komentarzem.

  18. ~Pawel · 3 stycznia 2015 Odpowiedz

    Raczej nie prawda. Sam Mahomet byl przeciez sluga swojej wlasnej zony. Jak wiemy wszyscy (chocby z Wikipedii) ona byla bogata a On i niej pracowal. Mimo ze byl facetem sluchal sie zony jak podelgly.

    Podobnie ostatnia noblistka, muzelmakna dostala go za to ze walczyla o prawa kobiet na podstawie Koranu. To znaczy czytala te fregemty koranu dla imamow i dowidzila ze maja bardziej szanowac kobiety skoro tak mowil sam prorok.

    I co do obrzezania jeszcze. Jest to kfestja kultury a nie religii. Dokadnie to wystepuje w srodkowej Afryce i wsztskie religje w tamtych terenach to robia. Chrzescianie tez. Wystrczy pocztac. Z koleii Muzelmanie w innch krajach tego nie robia.

    pozdrwiam

  19. ~Anna · 13 stycznia 2015 Odpowiedz

    Ja zupełnie nie rozumiem jak można pisać takie bzdury na temat islamu będąc wykształconą inteligentną osobą. Pisze pani że swoje opinie zbiera na temat świadectwa kobiet i osób które odeszły od tej straszliwej wiary. No to nic dziwnego że pani ma takie wnioski! To tak jakby informacji na temat wiary katolickiej szukać np. od ofiar księży pedofilii, i osób które dokonały apostazji. Przyzna pani że nie będzie to wiarygodne źródło na temat całokształtu wyznawców i stosunków panujących wewnątrz społeczności. Wyznawców islamu jest ok miliard! Ile historii pani poznała? Czy w internecie zamieszcza się wyznania kobiet zadowolonych z życia w udanym związku? Tak się składa że poznałam kilka par muzułmańskich i żadnych patologi tam nie zauważyłam. Sama mam męża muzułmanina, może nie bardzo religijnego ale z religijnej rodziny i jakoś nie zauważyłam tam udręczonych sponiewieranych kobiet. Nie znaczy to oczywiście, że to się nie zdarza, ale w żadnym razie nie można przyjąć że to jest reguła! Manipulując takim faktami można by przyjąć że w Polsce to sami pijacy, rodzice zostawiają dzieci na śmietnikach albo mordują. Ale nic dziwnego skoro swoje informacje na temat islamu zbiera pani na stronach typu : „stop islamizacji Europy……”

    • Prawnik na macierzyńskim · 15 stycznia 2015 Odpowiedz

      Ja natomiast zupełnie nie rozumiem jak w świetle ostatnich wydarzeń takich jak atak w redakcji magazynu „Charlie Hebdo” w Paryżu nadal można bronić tej religii i jej wyznawców używając wciąż tych samych argumentów, że „nie wszyscy wyznawcy islamu to źli ludzie”. Pewnie ma Pani rację – nie wszyscy, ale jest ich na tyle dużo i sieją takie zagrożenie dla bezpieczeństwa wyznawców innych religii, że hasło STOP ISLAMIZACJI EUROPY jest mi bardzo bliskie.

      • ~Karolina · 15 września 2015 Odpowiedz

        Ale dlaczego od razu zwalać na religię? Jeśli zrobi coś katolik, to mówimy, że katolik zrobił to czy tamto? Nie, mówimy mężczyzna (tutaj np wiek i narodowość) ukradł, zaatakował. Ale kiedy zrobi coś wyznawca islamu to od razu się mówi że muzułmanin zrobił to czy tamto. To jest niesprawiedliwe traktowanie. To, że ktoś pochodzi z kraju arabskiego nie znaczy, że jest dobrym muzułmaninem i przestrzega nakazów i zakazów swojej religii. Katolicy też mogą nagle zacząć robić wyprawy krzyżowe i wybijać niewiernych w imię religii, co kiedyś miało miejsce. I wtedy będziemy mówić o nich, że są katolikami? Nie. Będziemy mówić że to jakaś sekta. W islamie też są właśnie takie sekty. Ktoś sobie zinterpretuje coś po swojemu, zbierze zwolenników i do boju. A prawdziwa religia na tym cierpi.

        • ~Aga · 19 marca 2016 Odpowiedz

          haha, ciekawe… bardzo ciekawe. Nie wiem jakie pani czyta, ogląda informacje. Ale niestety to zazwyczaj u muzułmańskich zbrodniarzy ukrywana jest narodowość. Natomiast jak trafi się jakiś Polak od razu jest wytknięty, łącznie z narodowością.
          A argument o katolikach robiących wyprawy krzyżowe. Ale Pani ma bujną wyobraźnię. Kiedy one były? Wieki temu! Od tej pory nie było wypraw krzyżowych. Fakty są jakie są. Islam nie przynosi dobrych owoców. Właśnie na tych radykałów trzeba patrzeć, a nie na letniaków religijnych. Proszę więc mniej bujać wyobraźnią o wyprawach krzyżowych, których dawno nie ma, a zobaczyć jakie spustoszenie niesie islam.

    • ~Karolina · 15 września 2015 Odpowiedz

      Zgadzam się.

  20. ~Agata · 27 stycznia 2015 Odpowiedz

    Drogie Panie,

    Od pewnego czasu mieszkam we Francji, w Paryżu. Kulturą i religią Islamu zaciekawiłam się będąc właśnie tutaj. Od paru tygodni z zaciekawieniem śledzę informacje dotyczące tego tematu – dlatego te znalazłam się na blogu.
    Początkowo potępiałam opinie francuzów , którzy w zdecydowanej większości są wrogo nastawieni do wyznawców islamu. Teraz natomiast patrzę na to z innej perspektywy. Żyjąc w Polsce ( w Warszawie) małe pojęcie miałam o tej kulturze – w naszym kraju żyją właściwie sami Polacy i w większości wyznania chrześcijańskiego.
    Jestem obecnie negatywnie nastawiona do wyznawców islamu. Sprawcami większości rozbojów i gwałtów w Paryżu są arabowie. Ostatnie ataki terrorystyczne same mówią za siebie – Charlie Hebdo oraz atak na sklep z żywnością żydowską.

    Z drugiej strony rozumiem, też kobiety wypowiadające się na blogu pozytywnie o powyższej religii. Kochają mężczyzn wyznających tą religię. Nie spotkała ich widocznie jeszcze żadna przykrość ze strony mężów. Normalnym jest, że bronią swojej rodziny. Mam tylko nadzieję dla tych Pań, że szacunek męża do swojej żony nigdy się w tych przypadkach nie zmieni.

  21. ~ula · 2 lutego 2015 Odpowiedz

    Ja rok czasu zyłam wśród muslim. Mój mąż jest z Pakistanu. Powiem tak z każdej strony kontrola, najlepiej jakbym w ogóle nie miała swojego zdania. Zaszłam w ciążęi postanowilam wrócić do Pl bo nie pozwolę syna wychować w arabskiej kulturze. Kobiety które żyją w szczęśliwym związku zapomniały wspomnieć, że tak zwane kompromisy to jest tylko z kobiety strony, bo mężczyźni arabscy nie mają sobie nic do zarzucenia i żyją zgodnie z Koranem (czyli tak jak cały świat powinien) czy którejś Polki dziecko ze związku z muslim ma pl lub ang. imię?? Za pewne NIE bo imię wybiera ojciec, jak łaskawy to z listy „świętych” imion pozwoli Ci wybrać. Rok czasu mi wystarczyło aby mieć nie zbyt dobre zdanie na ich temat. Zakłamani, fałszywi,a ich sposób korzystania z wc zostawia wiele do życzenia. Sami niby tacy czyści bo ciagle się podlegają a w mieszkaniach brud, smród. Naprawdę poznałam bardzo wielu. Jedną muslim żonę poznałam ( nie chciałam zaprzyjaźniać się z tymi kobietami) jej mąż pijak, a ona za 3 funty na godz robiła aby utrzymać 4 dzieci i dać mężu na alkohol. A ona uważa, że tak musi żeby być dobrą żoną. A ogólnie dało sie odczuć z ich strony pogardę do mojej kultury, zwyczajów. Najgorsze jest to, że to zacofanie społeczeństwo które nie chce nawet poznać, zrozumieć Europejczyków. Żyją, pracują w naszych krajach a tak na prawdę gardzą tym, nami. A mężczyzna muslim bardzo jest dumny jak ma białą żonę. ..ale to ma być tylko skóra biała a mentalność islamska. Ja z synem jestem w pl, syn ma polskie imię, je widelcem i nożem bo ma być normalnym, szczęśliwym dzieckiem a nie od najmłodszych lat uczony nienawiści do wszystkiego co jest złe według islamu więc paradoksalnie uczą się nienawiści do wlasnych białych matek które nie przeszły na islam.

    • ~Karolina · 15 września 2015 Odpowiedz

      Znam kilka małżeństw polsko – arabskich, których dzieci mają polskie imiona.

      Pakistan też jest troszkę innym krajem. W większości muzułmańskim, ale jednak kultura też się troszkę różni. Mówią chociażby innym językiem.

  22. ~Małgorzata · 9 lipca 2015 Odpowiedz

    Popieram Autorkę bloga!

  23. ~Albert Konitz · 27 lipca 2015 Odpowiedz

    Wy kłamcy
    Mahomet zniewolił kobiety???????
    One w Arabii były zakopywane żywcem bo córka to był wstyd!!!!!
    Mahomet zabronił tego!!!!

    • ~Albert Konitz · 27 lipca 2015 Odpowiedz

      Przeczytałem cały Koran po arabsku oraz zbiory hadisów Mahometa gdzie potępia tortury wobec kobiet!!!
      A wy co???
      Żadnego dowodu z Koranu!!!!!
      Zrozumiał bym gdybyś tak myślała bo nie masz wiedzy ale ty jak pospolity kłamca oszukujesz i fałszujesz dowody!!!!

      Najlepsi z was są ci którzy dobrze traktują swoje żony
      At-Tirmidhi

      I to są słowa Mahometa!!!
      Że zbioru at-tirmidhiego

      Większego łżenia nie widziałem!!!!!

  24. ~Karolina · 15 września 2015 Odpowiedz

    Zwłaszcza, że tłumaczenie polskie Koranu prof Bielawskiego nie jest do końca poprawne. Jest on arabistą, ale nie muzułmaninem, a Koran jest napisany w taki sposób, że jedynie osoba znająca wszelkie niuanse językowe i religijne jest w stanie zinterpretować tekst poprawnie. Na szczęście niedawno wyszło nowe tłumaczenie o niebo lepsze od swojego poprzednika. Czasem jedno słowo w języku arabskim ma kilka znaczeń i można łatwo coś nadinterpretować. Smuci mnie również to, że poprzez chorych fanatyków religia ta jest tak źle odbierana. Głos prawdziwie wierzących się nie liczy. Mam kontakt z muzułmanami, bywałam w meczecie i u imama w domu. Znam Polki muzułmanki, niektóre są niezamężne nawet. Mój mąż pochodzi z Tunezji. Mam zupełnie inny obraz islamu. Szkoda, że ludzie nie mają szansy poznać prawdziwego islamu tylko ten przeinterpretowany na swoją modłę przez niektórych „muzułmanów”.

  25. ~Karolina · 15 września 2015 Odpowiedz

    A najwięcej do powiedzenia na temat islamu mają Ci, którzy nie mieli z muzułmanami nic wspólnego.

  26. ~Iwona Kamińska · 28 września 2015 Odpowiedz

    Chce Pani być autorytetem tam gdzie z pewnością Pani nie jest. Jak tu słusznie zauważono czerpie pani informacje z heyterskiego internetu i stron typu stop islamizacji .Proszę się nie ośmieszać. Jesli juz Pani chce zabierać głos w tym temacie proszę uczynić to rzetelnie. Odwiedzić meczet porozmawiać z imamem. Porozmawiać z kobietami polkami żonami muzułmanów. Arabkami ( w większości znają angielski).Starać sie poznać rodziny muzułmańskie w polsce .Pojechać do krajów arabskich na wakacje i sprobować obserwować spoleczeństwo. Zapewniam że zdębieje Pani ze ździwienia in plus. Sposób traktowania kobiet jest raczej związany z rejonem swiata i zwyczajami tam panujacymi a nie z religią. W koranie ani słowa nie ma o obrzezaniu kobiet( tego bestialstwa dokonuje sie w srodkowo wschodniej afryce i nie tylko na m muzułmankach taka chora tradycja terytorialna)ani zreszta mężczyzn. o męskim obrzezaniu wspomina sunna jako o aspekcie higienicznym i meżczyznom raczej w niczym to nie szkodzi.Tak samo zasłanianie twarzy. Muzułmanki w krajach maghrebu nie zasłaniaja twarzy ewentualnie noszą hustę albo nic. W krajach wahabickih noszą burke albo czarczaf i znowu nie jest to raczej zwiazane z religia tylko z regionem swiata. Nasze rodzime muzułmanki tatarki nie sa obrzezane raczej nie noszą hijab (chusta a właściwie to słowo oznacza skromnośc i przyzwoitośc i to wyznacza ubiór muzułmanki a nie jakieś konkretne wytyczne ) a prawa maja normalne jak i inne polki. To nasza nienawiśc do muzułmanów powoduje wzrost radykalnych postaw oraz niestety polityka USA i Izraela i paru państw europejskich którym marzy sie powrót kolonializmu i które wrecz obsesyjnie pożądają arabskiej ropy i terytorium. To usa rozpetała wojne w tej czesci swiata i teraz mamy efekty . to usa wyszkoliła al kaide i wspomaga isis. kiedyś nie było zamachów ani tylu radykalnych islamistów a my spokojnie jeżdziliśmy na wczasy i na dorobek do iraku libi itp. ale o tym zapewne tez Pani nic nie wie. i dla informacji nie jestem muzułmanka broniaca islamu jestem tylko inteligentna uważną obserwatorką swiata dookoła mnie

  27. ~Iwona Kamińska · 28 września 2015 Odpowiedz

    http://algierskieklimaty.blogspot.com/ a tu relacja z życia codziennego Polki w Algierii . wprawdzie to muzułmanka ale jednak pochodzi z naszej kultury . a nie znalazłam narzekania w jej blogu.

  28. ~Izabela G. · 6 października 2015 Odpowiedz

    Byłam żoną muzułmanina kilka lat,mieszkaliśmy w Polsce.Mimo mojego zastrzeżenia,że nie zmienię religii,cały czas na to nastawał,próbował,robił to oczywiście dla mojego dobra,bo przecież wg koranu tylko muzułmanie dostąpią zbawienia.Miałam dzieci z poprzedniego małżeństwa,więc także chciał,by zmieniły wyznanie.Sądził,że pod wpływem czasu i uczucia uda się moja konwersja,jednak niestety(ja nie żałuję) nie.Dlatego też nie mogliśmy mieć wspólnych dzieci,on wyjechał do Francji,gdzie do dziś żyje.Nie żałuję tego czasu,ale zawsze warto wiedzieć wcześniej,na co się decydujecie,islam rodzi wiele problemów,jedzenie halal,przesadnie skromny ubiór,niechętne patrzenie na jeansy i dekolty,absolutnie nie mogłam wyjść z koleżankami do pubu etc,on natomiast jak najbardziej – to nie są miejsca dla kobiet.Pierwsze pozory bardzo mylą,chociaż były i piękne chwile oczywiście.

  29. ~Laura · 5 listopada 2015 Odpowiedz

    Religia pierze mózgi. Tak samo jak tradycja.
    Dzięki religii/tradycji katoliczka z krwi i kości nie rozwiedzie się, choć mąż/katolik tłucze ją każdego wieczoru, bo prawo kościelne nakazuje jej dźwigać swój krzyż do końca swoich dni.
    Dzięki tradycji i religii setki tysięcy, jak nie miliony kobiet w islamie jest okaleczanych (obrzezanie), tysiące jest honorowo mordowanych ( w Europie, w XXIw.) 1400 dziewczynek, niemuzułmanek, zostało wielkrotnie zgwałconych w Bradford, bo na to pozwoliła religia islamu ich wyznawcom. Policja nie widziała w tym nic rażącego, bo to byłoby niepoprawnie polityczne.
    Dzięki tradycji i religii setki tysięcy kobiet w Indiach jest mordowanych, bo tak mówi i pozwala właśnie religia.
    Religia została stworzona by kierować ciemnym, niedouczonym ludem tysiące lat temu, ale strach, lęk przed wyimaginowanym grzechem trwa do dziś i przekazywany jest od setek lat kolejnym pokoleniom.
    Nie dziwię się, że kobiety w karajach islamskich są ”gadającymi worami” bo nawet tu, mieszkając w UK faceci z tego kręgu kulturowego i religijnego zachowują się jak zwierzęta…
    Będąc wielokrotnie w krajach arabskich, stykając się z ich kulturą, nabrałam obrzydzenia do ich sposobu myślenia, mówienia, traktowania kobiet czy nawet zwierząt.
    Kim są faceci, którzy chwilę po tym jak wstaną z dywanika, na którym oddawali cześć swojemu bóstwu, kiedy zobaczą kobietę/europejkę, wkładają sobie rekę pod galabiję i robią sobie za przeproszeniem ”dobrze” nie zważąjąc, na jej zaskoczenie, obrzydzenie a nawet, na fakt, że do niej dołącza jej partner? I nie na odludziu, ale przed hotelem, w kurorcie wypoczynkowym. Kim oni są ?? Co im na to pozwala? Ich religia?… i tylko dlatego, że ja jestem dla niego ”niewierną”?
    Dziś dwa lata po opublikowaniu tego wpisu, możemy naocznie zobaczyć co sie dzieje w Europie. Dlaczego religia pokoju nie pozwala mieszkańcom Syrii, Iraku żyć w ich krajach miodem i mlekiem płynących? Przed kim uciekają? Przed jakimi wyznawcami? Czego szukają w brudnej, zdeprawowanej i zgniłej Europie? Dlaczego posługują się mediami, i portalami niewiernych? Dlaczego jeżdżą luksusowymi samochodami wyprodukowanymi przez niewiernych? Dlaczego korzystają z telefonii komórkowej i myśli technicznej niewiernych? Tak tylko pytam…
    Jeszcze tylko jedno pytanie do pań tak gorąco oburzających się kiedy wypowiadamy się negatywnie o islamie.
    Proszę podać mi przykład, kiedy jakaś grupa religijna, inna niż wyznawcy islamu, w ostanim roku dokonała masowego obcięcia głów?, czyje kilkuletnie dzieci, innej wiary niż islam mordują masowo żołnierzy? Tylko tak pytam, z babskiej ciekawości :)

  30. ~Stella · 28 grudnia 2015 Odpowiedz

    Rzygać mi się chce jak czytam opinie niektórych Polek. Nie ważne jak wyedukowani są to sama wiara w te okropne słowa zabij zabij zabij daje wiele do myślenia.

  31. ~Kobieta · 9 lutego 2016 Odpowiedz

    Powiem krotko-w Indiach (srodowiskach nie-muzulmanskich) jest dokladnie (no prawie) tak samo.
    To jest kwestia KULTURY, ktora ma wplyw na religie.
    Nie bez powodu Islam powstal na tych , a nie innych obszarach swiata…
    Mnostwo zlych rzeczy uznawane za typowo muzulmanskie, ma miejsce w Indiach.
    Kobiety po prostu sa tak wychowywane, one nie potrafia inaczej, sprane mozgi, te same teksty slyszalam zarowno z ust hindusek jak i chrzescijanek.
    Od razu mowie-wyksztalconych, mlodych i bywalych w swiecie.
    Mezczyzna jest Bogiem, jest czczony,kobieta ma mu byc posluszna.
    Nie splycajmy tematu do noszenia burek, czy nawet obrzezania (ktore jest okrucienstwem).Naprawde , kobiety tu maja znacznie wieksze problemy niz ewentualne zaslanianie twarzy/ciala.
    I to nie sa uprzedzenia i stereotypy, znam temat z autopsji.

  32. ~Antosia · 15 września 2016 Odpowiedz

    Jak w ogóle tak można traktować kobiety? To jest straszne

  33. ~Magda D. · 20 grudnia 2016 Odpowiedz

    Ciężko jednoznacznie ocenić kwestię praw kobiet w Islamie, ponieważ świat muzułmański jest duży i oprócz Koranu trzeba brać również pod uwagę lokalne regulacje prawne, które są już indywidualne dla danego państwa. Inaczej wygląda sytuacja kobiet w Turcji, czy Tunezji, które uchodzą za dosyć liberalne, a jeszcze inaczej w Afganistanie, Pakistanie, czy Arabii Saudyjskiej, gdzie prawo jest bardzo restrykcyjne. Ciekawym przykładem jest Iran, który do końca lat 70. był bardzo prozachodni, tymczasem zradykalizował się po przewrocie w 1979 roku.
    Jak słusznie napisał ktoś powyżej, oprócz religii duże znaczenie ma też kultura, co możemy zauważyć również na przykładzie historii chrześcijańskiej Europy. Sytuacja kobiety i jej status prawny był różny w zależności od regionu (Polska i inne kraje słowiańskie są tutaj raczej pozytywnym przykładem).
    Kłopot z interpretacją Koranu polega na tym, że jego wersety często wzajemnie się wykluczają, również w odniesieniu do kobiet. Można w nim znaleźć zarówno fragmenty chwalące kobiety, jak i takie, które je deprecjonują. No i jaka interpretacja, takie traktowanie.
    Koran z jednej strony głosi pokój (co jest argumentem obrońców tej religii) , a z drugiej każe zabijać niewiernych lub zmuszać ich do przejścia na Islam, co jest wykorzystywane przez Dżihadystów, gotowych iść na „świętą wojnę” w imię Allaha.
    Jednak kiedy tak sobie porównywałam sytuację kobiet w różnych państwach muzułmańskich, pewne cechy pozostają wspólne dla większości regionów:
    - muzułmanka nie może wyjść za innowiercę (w przypadku mężczyzn zakaz ten nie obowiązuje), nie może również przejść na inną religię,
    - dzieci przejmują religię ojca i do niego należą,
    - mężczyzna ma ułatwione procedury rozwodowe, dla kobiety jest to zwykle dużo trudniejszy proces, w niektórych krajach wręcz niemożliwy,
    - z reguły kobieta ma ograniczone możliwości dziedziczenia lub zarządzania majątkiem.

  34. ~Bartek · 12 października 2017 Odpowiedz

    Niestety takie są realia, warto właśnie się zapoznać z tym i wiedzieć jak to wygląda. Bo lepiej być świadomym jak to wygląda na prawdę.

Zostaw odpowiedź