Oddaj myto w terminie, bo jak nie to…

znajdziemy na ciebie KIJA …Kij jest długi żeby cię dosięgnął i odpowiednio  gruby, żebyś poczuł. Poznaj jego siłę.

Tak jak niedawno zbliżał się czas Bożego Narodzenia, tak za chwilę zbliżać się będzie czas Wielkanocy, ale zanim to nastąpi nadejdzie jeszcze czas szczególny …wypełniania PITów i powszechnego wzruszenia z powodu możliwości złożenia hołdu naszemu państwu poprzez przekazanie należnej daniny.

Właściwie ten szczególny czas, w którym możemy okazać swoje przywiązanie do państwa już się rozpoczął. Ba! Dla niektórych nawet termin upłynął – są takie dziwne PITy należało złożyć do 31 stycznia br. Jeśli np. jesteś duchownym i jeszcze odpowiedniego formularza nie złożyłeś, a nie chcesz poniewierać się w piekle, od razu przeskocz do części następnej niniejszego wpisu pt. Czynny żal (obowiązkowo jeszcze zmów 4 zdrowaśki).

Pozostali, niech powoli zaczną myśleć, jak tu wypełnić prawidłowo zeznanie i skąd wziąć tę daninę.

Jeśli chodzi o złożenie zeznania – możliwości jest sporo: można to zrobić z programem dołączonym do gazety, formularzem oferowanym przez dobrze zorganizowane organizacje pożytku publicznego, które czekają na twój 1% jak na zbawienie, czy też zlecić to księgowemu.

PITa możesz np. zanieść w zębach prosto do okienka lub złożyć przez Internet.  Z pocztą ostatnio mam same przeboje, więc – po złości – wszystkim odradzam korzystanie z jej usług. Internet jest według mnie najlepszy, bo nie tracisz niepotrzebnie czasu i nie musisz mieć do tego wyrobionego podpisu elektronicznego.

Jeśli chodzi o wysupłanie myta – no cóż… tu ci nie doradzę. Smutna prawda jest taka, że ani miód, ani worek ziemniaków w Polsce XXI wieku niestety w grę nie wchodzą. Liczy się tylko kapucha.

Cokolwiek nie postanowisz, czas masz do 30 kwietnia br.

Ostatnimi laty zdarzało mi się, że swoje rozliczenia składałam w ostatnim możliwym dniu. Tego rozwiązania ci nie polecam. Zwykle kończy się podwyższonym ciśnieniem u wszystkich współdomowników. W tym roku postanowiłam zaoszczędzić im cierpień i wziąć się za to wcześniej. A skoro tak, to pomyślałam, że ciebie też zmobilizuję opowiadając o tym, co będzie, jak zaśpisz. Zamiast o marchewce opowiem ci jak wygląda KIJ fiskusa, na którego zawsze lepiej być przygotowanym.

Kodeks karny skarbowy

W przypadku braku złożenia deklaracji na czas i rozliczenia się z podatku w grę wchodzi odpowiedzialność z kodeksu karnego skarbowego, tzw. „KKS”.

Próżno w nim jednak szukać konkretnej kary za takie lenistwo. Wynika to z tego, że zasz „monarcha” sprytnie wymyślił, że lepiej mieć pewne możliwości manewru, tj. dostosowywania wysokości kary do poziomu zasobności „chłopa”. I jak trafi się jakiś zamożniejszy gość niż chłop spod budki z piwem, znajdzie się na niego sposób, żeby za to lenistwo odpowiednio za to zapłacił.

Wysokość kary

To, jaka kara będzie ci grozić za spóźnienie, zależy od tego, czy niezapłacone przez ciebie myto jest duże czy małe.

KKS określa wysokości kar odnosząc się do minimalnego wynagrodzenia i jego  wielokrotności. Żeby KIJ był dla ciebie bardziej przejrzysty, poniżej przekładam to na konkretne kwoty.

Jeżeli swoim lenistwem, gapiostwem, tumiwisizmem etc, naraziłeś Skarb Państwa na uszczerbek nie większy niż 8.000 zł – łapiesz się jeszcze na wykroczenie. Jeżeli jednak, fiskus miałby być przez ciebie stratny więcej niż 8.000 zł – popełniłeś już przestępstwo.

Bój się stary, bój!

W każdym razie ja bym się bała, bo jak wiesz, nie dawno na swojej skórze przećwiczyłam egzekucję w administracji, więc wiem, że prędkość światła w porównaniu do machiny egzekucyjnej to pikuś.

Wykroczenia

Przyjmijmy, że łapiesz się na wykroczenie. Grozi ci (tylko) kara finansowa. Kara grzywny, którą można cię ukarać zasadniczo obecnie może wynosić od 160 zł do 32.000 zł.

Jeśli zechcą cię ukarać karą nie wyższą niż 3.200 zł, pewnie zostaniesz ukarany zwykłym mandatem.

Przestępstwoto już grubsza sprawa

Za przestępstwo skarbowe, poza karą finansową, grożą jeszcze inne ciekawe konsekwencje. Postanowiłam jednak, że nie będę teraz o nich wspominać wierząc, że ten wpis odpowiednio cię zmobilizuje i nie dasz się zaskoczyć dacie 30 kwietnia. Zdradzę ci tylko, że takie kary jak przypalenie żywym ogniem, biczowanie, czy też łaskotanie piórkiem – to betka w porównaniu z tym, co oferuje nam KKS.

Skoncentrujmy się więc na karze grzywny, czyli na twojej najlepszej opcji. Żeby odpowiednio sprawę pogmatwać, twórcy KKS uradzili, że inaczej niż w wykroczeniach, kara za przestępstwa nie będzie miała nic wspólnego z minimalnym wynagrodzeniem, ale z tzw. stawkami dziennymi. Wymierzając więc karę grzywny, to sąd dobiera (specjalnie z myślą o tobie) wysokość jednej stawki dziennej oraz ich liczbę. Policzenie tego wszystkiego nie nastręczy ci trudności – po prostu przemnożysz sobie jedno przez drugie. Gorzej z wysupłaniem myta…

Jak uniknąć kary

Jeśli już wiesz, że nie wyrobisz się z rozliczeniem w terminie, teoretycznie możesz spróbować szczęścia i złożyć w urzędzie wniosek o odroczenie terminu na rozliczenie. Z pewnością musiałbyś tu wskazać jakiś naprawdę ważny interes prywatny lub publiczny. Nie robiłam tego nigdy, więc nie wiem, jaką to ma skuteczność. Mogę tylko podejrzewać, że imieniny cioci Krysi ani Komunia twojego syna, która akurat się zbiega z zapłatą myta – nie wystarczą.

Czynny żal

Jeśli wniosku o odroczenie nie składałeś lub zgody na późniejsze rozliczenie nie otrzymałeś, a mimo wszystko się spóźniłeś – nie wieszaj się!

Pozostało ci jeszcze jedno wyjście. Jest nim tzw. Czynny żal.

Miej jednak refleks, bo to działa tylko wtedy, gdy się zorientujesz się zanim zrobi to twój urząd.

Czym jest czynny żal? Jak sama nazwa wskazuje musisz wyrazić głęboki żal. Przed księdzem nie wystarczy. Napisz o swoim przygnębieniu do urzędu. Przekaż jak bardzo żałujesz tego zaniedbania i postaraj się zrobić to wiarygodnie. Mocno uderz się w pierś (wystarczy słowami) i przyrzeknij, że już nigdy więcej do tego nie dopuścisz, a ten jeden raz, to był taki niefortunny wypadek.

Jednocześnie – tj. żaląc się czynnie – musisz złożyć odpowiedniego PITa i rozliczyć się za ubiegły rok. Obowiązkowo musisz sam siebie ukarać. Jeszcze nie zgłębiaj tajników samobiczowania, wystarczy jak poprawnie wyliczysz karne odsetki za spóźnienie i je zapłacisz. Do pisma załączyłabym potwierdzenie przelewów podatku z odsetkami.

Jeśli z matematyką u ciebie na bakier, poproś kogoś sprytniejszego o pomoc w liczeniu. Jak wynika z praktyki, złożenie samego czynnego żalu oraz brak rozliczenia, albo wpłata za małej kwoty niż należna, spowoduje, że twój czynny żal nie będzie wart więcej niż kartka papieru, na której go sporządziłeś. A że jednocześnie podałeś urzędowi siebie na tacy… hmmm więcej chyba nie muszę pisać czego się możesz nieebawem spodziewać.

Zatem, jeśli przy wyliczeniu kwoty podatku i odsetek, masz wątpliwości czy zapłacić 105 zł czy 110 zł – rada Prawnika na macierzyńskim jest taka: NIE ŻYŁUJ, bo gorzej na tym wyjdziesz.

Jeśli skorzystasz z moich rad, jest spora szansa, że w ten sposób unikniesz kary.

Twój 1%

Pamiętaj, że możesz zdecydować, gdzie trafi twój 1% podatku. Jeśli nie masz jeszcze wytypowanej organizacji pożytku publicznego, polecam ci tę, którą ja wspieram od lat. Jest to Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Niezbędne dane tej fundacji znajdziesz na ich stronie tutaj, a także u mnie w zakładce Twój 1%, gdzie przy okazji przeczytasz o historii mojego podopiecznego.

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

3 komentarzy

  1. ~Kwas · 5 lutego 2013 Odpowiedz

    Witam.
    Niestety taka jest prawda, jak piszesz ale, żeby sprawiedliwości stało się zadość warto też wspomnieć, na naszą korzyść, że pewne sprawy również w Urzędzie Skarbowym podlegają przedawnieniom, niestety chyba dopiero po 10 latach – pewności nie mam, więc proszę bardziej kompetentne osoby o potwierdzenie bądź zaprzeczenie.
    Pozdrawiam

  2. ~失せ着72/ usagi 72 · 7 lutego 2013 Odpowiedz

    Dlaczego myto? Wszak myto jest jednym z podatków. Jest podatkiem za korzystanie z dróg. Z treści wnoszę, że chodzi o podatek od dochodów – najprawdopodobniej osób fizycznych. Trochę nie zgadzam się z duchem wpisu. Podatki osobiste wprowadzono w naszym kraju bodaj w 1990 roku. Jeśli dobrze pamiętam pierwsze rozliczenie to 1991. Do końca stycznia rozliczają się nie tylko księża, ale także osoby prowadzące działalność, rozliczający się z podatków ryczałtem. Jest to szczególna forma opodatkowania, zatem Państwo wymaga szybkiego rozliczenia. Dla pozostałych – koniec kwietnia. Ale jeśli ktoś korzysta z dobrodziejstwa wspólnego opodatkowania, to zalecam jak najszybciej po otrzymaniu PIT 11. Wpis rzeczywiście przedstawia grubą i długą pałę Państwa, lecz z podatkami jest jak z kodeksem drogowym. Jeśli się przestrzega przepisów to prawdopodobieństwo nieprzyjemności znikome. Sam kiedyś popełniłem przestępstwo skarbowe polegające na niezłożeniu rozliczenia rocznego w prżewidzianym terminie. Kara administracyjna jaka mnie wtedy spotkała wyniosła osiemdziesiątych złotych. Ja zastosowałem wobec organu dotkliwszą karę. Zmieniłem właściwość miejscową urzędu skarbowego. Jak niedoceniają podatnika płacącego podatki – choć wiem że zastosowali wyjątkowo ulgową taryfę – to kara musi być. Żyję w poczuciu, że czasami zarówno obowiązki jak i prawa działają w dwie strony. Bardzo serdecznie Państwu (tym razem. Jako osobom fizycznym) dziękuję. bardzo serdecznie. :-))

    • Prawnik na macierzyńskim · 7 lutego 2013 Odpowiedz

      Myto jest jednym z rodzajów podatku, kojarzy się z podatkiem i o to chodziło. Natomiast jeśli chodzi, o tych, którzy muszą się rozliczyć wcześniej – masz rację – jest ich więcej. Księży wymieniałam jako przykład. Tylko nie za bardzo zrozumiałam z Twojego komentarza z czym się nie zgadzasz. Wpis jest o konsekwencjach prawnych niezłożenia deklaracji i niezapłacenia podatku i jak rozumiem, sam takie konsekwencje przećwiczyłeś na własnej skórze. Dobrze rozumiem Twoja wypowiedź?

Zostaw odpowiedź