Prawnik na macierzyńskim przeszedł do II Etapu w Konkursie na Bloga Roku!!!

Czy otrzyma jakieś wyróżnienie?

Zadecyduje o tym Jury. Wkrótce się przekonamy.

Chciałam Wam jednak przekazać, że sam fakt, że  Prawnik na macierzyńskim został zakwalifikowany do „walki ostatecznej” z najlepszymi o tytuł Bloga Roku jest już dla mnie wielką nagrodą! To ogólnopolski Konkurs, w którym konkurencja jest przecież ogromna. W tym roku startowało ponad 4 tyś blogów i wśród nich jest naprawdę bardzo wiele wartościowych i ciekawych.

Uruchamiając tę stronę, parę miesięcy temu, nie miałam pojęcia, jaką machinę uruchamiam.  Nie spodziewałam się, że  tym jednym, pierwszym kliknięciem „PUBLIKUJ” tak bardzo wpłynę na swoje życie, a już na pewno nie planowałam, że Prawnik na macierzyńskim wpłynie w jakimś stopniu na cudze!

Czym ten blog jest dla innych

Blog w założeniu miał się przyczynić do wzrostu świadomości prawnej obywateli. Przy okazji, chciałam żeby pomógł mi odczarować wizerunek prawnika nieprzystępnego i nadętego, bo przecież tak właśnie się nas na ogół postrzega.

Ale okazało się, że blog jest czymś więcej. Każdego dnia piszą do mnie matki, ojcowie, kobiety pracujące, osoby, aplikanci, studenci, a nawet urzędnicy (po ostatnich wpisach).  Dzielą się swoimi spostrzeżeniami, czasem uwagami, proszą o wskazówkę.

Oczywiście piszą też oszukani przez kancelarie odszkodowawcze, sprzedawców garnków, czy też maszynek i domen internetowych.

No i naczelna grupa, mogłabym już chyba nazwać ją flagową: ciężarnych i młodych mam, które obecnie mają przerwę w pracy z uwagi na wychowywanie dzieci, ale chcą już wrócić do życia zawodowego, tyle że  nie wiedzą jak to uczynić.

Dowiedziałam się także, że Prawnik na macierzyńskim stał się nawet inspiracją przy wyborze studiów prawniczych i ścieżki życiowej niektórych młodych ludzi!

Wszyscy oni jakoś dotarli na moją stronę, czytają uważnie to, co napisałam, a niektórzy nawet tu wracają!!!

Nie ma większej nagrody dla piszącego.

Po co mi ten blog

Cieszy mnie, że przy okazji tego wszystkiego, moja wiedza może się komuś przyda. Wzruszam się, kiedy czytam tyle ciepłych komentarzy pod adresem tej strony.

Mam ogromną satysfakcję, że udało się coś, czego absolutnie nie zakładałam, zyskać TYLU wiernych Czytelników w tak krótkim czasie!

Wyrazem tej popularności jest m.in. właśnie fakt, że Prawnik na macierzyńskim bez większego problemu wszedł do pierwszej dziesiątki w swojej kategorii, tj. Polityka i Społeczeństwo, zajmując 6 miejsce.

Jeśli jednak miałabym zdecydować, który aspekt pisania sprawia mi najwięcej satysfakcji, to muszę powiedzieć, że jestem przede wszystkim podbudowana faktem, że – jak dochodzą mnie słuchy - Prawnik na macierzyńskim przyczynia się do popularyzowania zjawiska pt. MATKA WIELOFUNKCYJNA. Udowadnia (także mnie samej), że macierzyństwo nie musi wiązać się tylko z pieluchami. Niekoniecznie jest równoznaczne z wyłączeniem z życia zawodowego, nie musi oznaczać także rezygnacji z pasji. Da się to wszystko połączyć.

BLOGOSFERA – ODKRYCIE 2012

Oprócz radości z pisania, poznaję wielu ciekawych ludzi i …zjawisk.

Za najważniejsze, poznane w ostatnim czasie zjawisko – mogłabym wręcz nazwać je ODKRYCIEM 2012 ROKU (oczywiście w moim prywatnym, subiektywnym rankingu) – uważam zjawisko pt. „BLOGOSFERA”,  do której wkroczyłam zupełnie nieświadomie i  po której z początku poruszałam się jak niewidoma. BLOGOSFERĘ, która jeszcze parę miesięcy temu dla mnie po prostu nie istniała, a dziś z przyjemnością „studiuję” ją niemal każdej nocy. Z dumą mogę przyznać, że te godziny spędzone w Internecie, spowodowały że zaczynam odzyskiwać wzrok i widzę coraz więcej dookoła.

Dlatego bez względu na to, jak dalej potoczą się losy tej strony w Konkursie, za to wszystko, co mnie ostatnio w życiu spotkało z jej powodu, bardzo Wam wszystkim dziękuję!!!

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

6 komentarzy

  1. ~Usagi72 · 2 lutego 2013 Odpowiedz

    Przyjmij proszę gratulacje. Trzymam kciuki za dalszy pomyślny rozwój wypadków.

  2. ~Kwas · 2 lutego 2013 Odpowiedz

    No i moje 3 grosze albo nawet ciut więcej
    Prawnik też człowiek i z sms-ów się cieszy ;)
    I tak już na super poważnie – namów kolegów i koleżanki do pomocy, bo chętnie więcej bym poczytał (i pokomentował), a naprawdę ciekawe i życiowe sprawy na chłopski rozum przekładasz.
    Wierny czytelnik (i komentator)
    Kwas

  3. ~looqash. · 2 lutego 2013 Odpowiedz

    Normalnie przyjadę na galę rozdania nagród :) Trzymaj się a ja trzymam kciuki!

  4. ~paczki do irlandii · 7 marca 2013 Odpowiedz

    Moje gratulacje, oby tak dalej!:)

Zostaw odpowiedź