Share week! Uff…zdążyłam przed upływem terminu…

Co to takiego? Sama dowiedziałam się kilka dni temu, kiedy to zostałam wytypowana.

Czytelnicy Prawnika na macierzyńskim, którzy odwiedzają inne blogi, a może nawet sami takowe prowadzą, pewnie się orientują, że Share week to inicjatywa stworzona przez blogera Artura Tucholskiego.

Tych, którzy tak jak ja, do tej pory nic nie wiedzieli na temat jego pomysłu, a są zainteresowani szczegółami, odsyłam tutaj. Ciekawe, że pisze się o tym, że pomysłodawca akcji stworzył Share week dla blogerów i całej blogosfery, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że korzyści odniósł głównie on sam. Dzięki zabiegowi, który właśnie sama zastosowałam powyżej, tj. poprzez umieszczenie odnośnika do jego strony, zakładam, że stronę tę obecnie odwiedzają tysiące ciekawych czytelników.

Gratulować pomysłu autorowi  ;)

Na czym polega Share week

Tym, którym nie chce się opuszczać niniejszej strony celem pogłębienia swojej wiedzy na temat Share week, krotko przedstawię główną ideę, a mianowicie: w trakcie Share week (który w tym roku trwa do 15 stycznia) blogerzy typują swoje ulubione blogi, celem ich promowania, krótko opisują wyróżnione blogi i tym samym przekazują pałeczkę dalej.

Jakimś trafem ów pałeczka trafiła do mnie, bo Looqash wyróżnił na swojej liście ulubionych blogów właśnie Prawnika na macierzyńskim. Co więcej, mimo że w zakładce O mnie wyczytał, że powoli dobiegam wieku średniego, to ww. typujący opisał mnie słowami „młoda prawniczka (….)”.

Ech…co to był za piękny dzień!!!

Po tym, jak już otrząsnęłam się z faktu, że jestem wyróżnioną młodą prawniczką (jeszcze raz dzięki Looqash) zastanawiałam się, co powinnam z tym fantem zrobić. Zapytałam nawet Looqash’a, ale on odesłał mnie na wyżej podaną stronę autora inicjatywy Share week i przykazał, że skoro już funkcjonuję w blogosferze, to mam moralny obowiązek pociągnąć to dalej ;)

No i zaczęło się. Od kilku dni główkuję, kogo by tu wyróżnić. Mój problem polega na tym, że co do zasady nie czytam innych blogów. Proszę nie myśleć, że uważam swój blog za jedyny wartościowy i słuszny. Mam świadomość, że są inne ciekawe blogi, ale…

Zdradzę wam, że przed 23 października 2012, tj. przed publikacją mojego pierwszego wpisu, nie przeczytałam ani jednej cudzej notki. Temat blogosfery był mi zupełnie obcy. Powód mojej totalnej ignorancji był prozaiczny. Brak czasu z jednej strony, a z drugiej kompletny brak znajomości tematu – co to takiego ta blogosfera? Z kolei od kiedy już uruchomiłam Prawnika, to nie starcza mi doby żeby po ogarnięciu dzieciaków, domu  i tej witryny zrobić cokolwiek jeszcze.

No, ale nie jest ze mną tak beznadziejnie, żebym nie potrafiła podrzucić coś ciekawego, bowiem odkąd już w blogosferze się pojawiłam, to mam swoje strony, na które zawsze chętnie zaglądam. Zawsze tzn. wtedy, kiedy właśnie opublikowałam świeży wpis, a drugi mam przynajmniej wstępnie naszkicowany. Wtedy w ramach zasłużonej „nagrody” odwiedzam:

  • usagi72 / ウサギ72 – to jest blog, który początkowo traktował o pasji autora, jaką są samoloty. Los sprawił, że z czasem stał się dziennikiem dzielnej walki o życie autora. Czytając bloga, uświadamiam sobie jak cenną wartością jest to życie. Dodatkowe chapeau bas dla autora za to, że każdy wpis tłumaczony na angielski.
  • Looqash – hehe, bynajmniej nie dla tego, że mnie wyróżnił, ale dlatego, że naprawdę do niego zaglądam i dobrze się u niego czuję. Chłopak ma celne spostrzeżenia i – co ważne – na jego stronie ciągle się coś dzieje. Pracowity jest! Bardzo lubię Looqasha do porannej kawy ;), bo lubię być na bieżąco.
  • Wine 4 girls – czyli wino dla kobiet. Za dnia mam tyle obowiązków, że jak już późnym wieczorem, w końcu usiądę na chwilę, to zanim padnę do końca, z przyjemnością relaksuję się przy winie. O tym, z jakim winem najlepiej – dowiaduję się właśnie z tej strony.

I na koniec coś dla oka:

  • Maciek Leśniak fotografia – jeśli myślicie, że wiecie na czym polega odlot w fotografowaniu, to zweryfikujcie swój pogląd i zajrzyjcie do Maćka. Bardzo podoba mi się ten jego ześwirowany obiektyw.

Wyróżnionych autorów serdecznie pozdrawiam i zgodnie z tradycją, którą i mnie przyszło hołdować „obliguję do przekazania pałeczki dalej”.

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

3 komentarzy

  1. ~looqash. · 14 stycznia 2013 Odpowiedz

    Heh, no przesadziłaś z tym średnim wiekiem! Nigdy bym Ci tylu lat nie dał :) Zresztą wystarczy spojrzeć na fejsową fotkę i każdy widzi co jest grane :D ah no i dzięki za miejsce w zaszczytnym gronie i w zaszczytnym miejscu!

  2. ~Rafał · 18 stycznia 2013 Odpowiedz

    Psst! On się nazywa Andrzej, nie Artur:)

Zostaw odpowiedź