Bóg o tym miejscu zapomniał. Ale ty nie musisz.

Wiem, że obiecałam ci, że na tym blogu będzie zabawnie, ale tym razem nie mogę dotrzymać słowa. Okrutne doniesienia ze świata, które uderzyły we mnie ostatnio nie pozwalają mi się skupić na wesołych wpisach i wygląda na to, że nie uspokoję swojego sumienia, dopóki ci o nich nie opowiem.

Dziecko w Czadzie

Czad. Miejsce przez boga zapomniane …

Jeśli bóg istnieje w niebie, a mam co do tego poważne wątpliwości, to zdecydowanie powinien zejść na ziemię. Jednym z miejsc, do którego go serdecznie zapraszam jest Czad.

Czad to kraj w Afryce, którego większa część to głównie pustynia i półpustynia. Istnieją tam bardzo trudne warunki atmosferyczne – w dzień ponad 40 stopni, w nocy spadek do 10 stopni. Panują tam susze utrudniające jakiekolwiek hodowle i uprawy, śmiertelne choroby i głód.

To miejsce na ziemi, w którym wszystkie dzieciaki idą spać głodne. Przeraźliwe głodne. Do tego stopnia, że uczucia głodu nie odczuwają już jako coś specjalnego, ale jako normalny stan fizyczny. Ogromna część tych dzieciaków ze snu już się nie obudzi.

Ponad 130 tysięcy dzieci w Czadzie jest zagrożonych śmiercią z powodu głodu

Wyobraź sobie, że od chwili, w której otworzyłeś ten wpis do momentu, w którym obejrzałeś zdjęcie powyżej, umarło kolejne dziecko w Czadzie. Ubóstwo i skala głodu jest tak wielka, że kolejne dziecko umiera co 7 minut. Te statystyki dotyczą przypadków śmierci tylko z powodu ciężkiego ostrego niedożywienia. Do tego dochodzą jeszcze inne spowodowane chorobami, itd. Weź pod uwagę to, że nim opuścisz tę stronę … prawdopodobnie minie kolejne 7 minut.

Śmierciodajna rzeka. Nędza. Wrota do piekła

Czad leży nad rzeką Szari, która wprawdzie stanowi dla tamtejszej ludności źródło pożywienia (ryby), ale …. niestety w porze deszczowej niesie ze sobą także śmierć.

Te małe, wynędzniałe dziecięce ciałka, z wielkimi oczami i napęczniałymi od niejedzenia brzuszkami są tak bezsilne, że często nie są w stanie chodzić o własnych nogach. Niosą je ich matki, które przypominają żywe szkielety. Do tego przeraźliwego obrazu dodajcie sobie powódź, która ich ostatnio dotknęła.

Sytuacja jest dramatyczna. Woda zalała ponad 250 tysięcy hektarów upraw. W wielu miejscach plonów nie da się uratować. Wygląda na to, że wkrótce głód będzie jeszcze większy. Władza lokalna nie potrafi stworzyć skutecznego systemu pomocy dla tych ludzi. Pewna kobieta szukając schronienia 2 dni szła do obozu z dwudziestodniowym noworodkiem po to, aby zamieszkać pod drzewem, gdyż zabrakło dla niej namiotu w obozie dla powodzian. Dwudziestodniowym noworodkiem! Jesteś w stanie sobie to wyobrazić? Bo ja nie.

Bóg do Czadu nie zagląda. Ale ty możesz!

Wiadomo, że ani ty, ani ja nie zlikwidujemy głodu w Czadzie, ale razem możemy sprawić, że w ciągu następnych 7 minut żadne dziecko z tego powodu nie umrze.

Akcji pomocy dla Czadu, które organizuje UNICEF jest  wiele. Wszystkie są bardzo dobrze przemyślane i opisane. O wszystkich możesz przeczytać na stronie głownejUNICEF klikając na www.unicef.pl.

Gorąco cię zachęcam do odwiedzenia tej strony.

Wiem, że nieprzyjemnie jest czytać o tragediach i oglądać przygnębiające obrazy. Podświadomie każdy z nas stara się omijać takie strony, bo nie chce sobie … psuć nastroju. To normalne. Ja robię tak samo, dopóki sobie nie uświadomię, z jakiego to egoistycznego powodu wolę o tym nie czytać.

Mogę ci jednak obiecać jedno. Być może rzeczywiście po przeczytaniu informacji na stronie UNICEF faktycznie poczujesz się przygnębiony z powodu niesprawiedliwości i bezradności, ale jak tylko zdecydujesz się na pomoc – gwarantuję ci, że – dobre samopoczucie do ciebie powróci. Ze zdwojoną siłą! A pomóc możesz z pewnością! Sam zdecydujesz, jak wielka ma to być pomoc.

A zatem nie bój się kliknąć tutaj i przeczytaj o akcji UNICEF.

Być może właśnie to jedno kliknięcie okaże się najważniejszym w całym twoim życiu, bo tym kliknięciem podarujesz życie komuś innemu.

Stać cię na tę pomoc. Sprawdź.

Polecę ci teraz najprostszą formę pomocy, w ramach akcji, której nazwa powoduje ciarki na plecach: UMIERAM Z GŁODU, do której to akcji możesz się dołączyć i zajmie ci to dosłownie chwilkę. Na pewno mniej niż te przeklęte 7 minut.

To powinna być dla ciebie wystarczająca motywacja żeby przyłączyć się właśnie teraz i nie odkładać tego na później.

Z okazji zbliżających się Świąt, pomyśl o dziecku w Czadzie i podaruj mu prezent

Kto wie, może to będzie największy i najcenniejszy jaki kiedykolwiek, komukolwiek podarowałeś. Prawdopodobnie jedyny, jaki to dziecko kiedykolwiek otrzymało.

Jeśli na swój „prezent” przeznaczysz kwotę:

  • 75 zł – zapewnisz 54 opakowania ratującej życie żywności terapeutycznej
  • 113 zł – zapewnisz dzienną terapię dla 27 umierających z głodu dzieci
  • 292 zł – zapewnisz dzienną terapię dla 70 umierających z głodu dzieci

Możesz też przekazać każdą inną dowolną sumę.

To jest naprawdę bardzo proste i pomogę ci w tym.

Najpierw Klikasz tutaj., podajesz swoje imię, nazwisko, adres e-mail, wybierasz kwotę, którą zamierzasz przeznaczyć na prezent i przechodzisz na stronę swojego rachunku bankowego. Całość zajmie ci może 1 minutę. Zależy od tego, jak szybko znajdziesz swój telefon żeby spisać kod z smsa.

Udostępnij na Facebook

Po wszystkim pojawi ci się komunikat od UNICEF, że JESTEŚ SUPER, BO POMAGASZ.

Też uważam, że jesteś super i bardzo ci dziękuję, że ten wpis nie poszedł na marne. Niech tylko jedna osoba zdecyduje się kliknąć i uznam, że było warto go opublikować.

Po wpłacie, otrzymasz opcję żeby komunikat o tym, że jesteś SUPER udostępnić na Facebooku.

Zrób to koniecznie!

Tu nie chodzi o to, że się tym chwalisz, tylko o to, żeby na problem umierających dzieci zwrócić uwagę twoich znajomych. Pomyśl ilu ich masz i jak fantastycznie byłoby, gdyby choć co piąty z nich zdecydował się na podarowanie takiego prezentu.

A patrząc na to z drugiej strony, chwalisz się na facebooku swoim psem, kotem, samochodem, dzieckiem, blogiem, wakacjami, to tym bardziej powinieneś się pochwalić tym, że właśnie zapewniłeś terapię dla umierających z głodu dzieci.

A teraz sio z mojej strony! Przeczytaj jak wiele możesz zrobić. I zrób to.

Nie czekaj aż minie kolejne 7 minut!

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

7 komentarzy

  1. ~looqash. · 5 grudnia 2012 Odpowiedz

    Popieram, przyłączam się mentalnie, a postaram się też finansowo.

  2. ~Figa · 6 grudnia 2012 Odpowiedz

    Bóg nie zapomniał, bo boga nie ma.

    Poza tym to ludzie ludziom zgotowali ten los.
    Człowiek jest najbardziej ohydną i okrutną istotą na świecie.

    A ty mi powiedz po co pomagać tym ludziom w Afryce?
    Żeby więcej dzieci im się rodziło i cierpiało? Żeby rozwinięte kraje miały gdzie pompować pieniądze?
    W Afryce jest największy przyrost naturalny. A tobie się wydaje, że skutkiem czego taki jest? Trudnych warunków czy tłoczonej tam pomocy humanitarnej, z której nie wyciąga nikt wniosków, bo uważa, że „mu się należy, bo ja jestem biedny i jest mi źle, bo żyję w takich ciężkich warunkach”?
    Pomoc powinna się ograniczać do:
    1. Kontroli urodzeń aby nie rodziło się zbyt wiele dzieci, które będą cierpieć.
    2. Do dostępu do medycyny i edukacji !!!
    3. Ograniczenia napływu finansowego i dostaw żywności, bo jest to i tak rozkradane przez wojujące frakcje i wojskowe kontrole graniczne.

    Tak samo jak w przypadku rozrośniętej do granic w naszym kraju pomocy z opieki społecznej – tak pomoc Afrykanom powoduje, że są oni nastawieni roszczeniowo (może tego nigdy nie widziałas ale mówię ci, ze tak jest) i powoduje to u nich wzrost bezczynności, nie robią nic by próbować poprawić swój los.

    Widziałaś Łzy Słońca?
    Tu masz obraz afrykańskiej rzeczywistości na przykładzie czystek etnicznych. Uważam, ze nie należy się mieszać w konflikty zbrojne. Niczego nie zmienimy, dopóki ONI sami nie będą chcieli czegoś zmienić. A po co mają to robić skoro pompuje się tam miliardy dolarów?

    Ja nie pomagam i uważam, że to nierozsądne.
    To jest lud koczowniczy, przyzwyczajony do trudnych warunków, inaczej by go tam już dawno nie było. Po to im się rodzi tyle dzieci bo połowa umiera z powodu trudnych warunków. Jak u zwierząt. I żadna pomoc niczego nie zmieni. To są marnotrawione pieniądze.

    Powiedz mi czy Polskę stać na pomoc humanitarną jeżeli w naszym kraju 12% ludzi żyje na granicy minimum egzystencji?
    Czy u nas nie ma głodujących dzieci ze spuchniętymi brzuchami?

    Mam tylko nadzieję, że mimo, iż zapewne bardzo różnimy się w tej kwestii – jesteś w stanie tolerować moją obecność na swoim blogu tak jak do tej pory.

    • Prawnik na macierzyńskim · 6 grudnia 2012 Odpowiedz

      Figa,
      Jasne, że nie przestanę cię tu zapraszać, tylko dlatego, że masz odmienny punkt widzenia. Ba, nawet się cieszę że zabrałaś głos w tej sprawie, bo otwiera to pole do poważnej dyskusji.
      Nie mieszać się w konflikty zbrojne? Ok, to sięgnij teraz pamięcią do drugiej wojny światowej. Mamy za złe Amerykanom, że zwlekali z pomocą i nie zaangażowali się w walkę z hitleryzmem wcześniej. Być może ta wojna nie trwałaby do roku 1945, nie przerodziła się w światową, gdyby świat, w tym przede wszystkim Stany Zjednoczone, stanowczo i od razu zareagował. Zapytam cię więc, czy jeśli chodzi o konflikt zbrojny, w który jest zaangażowana Polska, będziesz nadal tego samego zdania?

      Przechodząc do Czadu. O ile mi wiadomo, Czad nie jest bezpośrednio zaangażowany w żaden konflikt zbrojny. Konfliktu wewnętrznego też na razie nie ma. Przyczyny tragicznej sytuacji w Czadzie to skrajnie trudne warunki atmosferyczne i epidemie. Jedynie pośrednio odczuwa się konsekwencje wojny w sąsiadującej Libii. W Libii, która jest ich bogatym sąsiadem pracowało dotąd kilkaset tysięcy osób z Czadu, które teraz są zmuszone powrócić do kraju pozostały bez środków do życia.

      Jednak zwróć też uwagę, że UNICEF, organizujący akcję, do której zachęcam, jest organizacją apolityczną, nie angażującą się po żadnej ze stron konfliktu. UNICEF także edukuje, a zdaje się, że opowiadasz się po stronie edukacji w tych krajach. Masz pomysł jak to robić nie dostarczając jednocześnie pożywienia? Wyobrażasz sobie jak przekazywać umierającym z głodu ludziom, że mają używać prezerwatyw? Moim zdaniem te działania po prostu muszą iść w parze.

      Wychodzisz z założenia, że nie ma co wysyłać pieniądzy za granicę, skoro tu też są potrzeby. Masz rację, są. Tyle, że ja nie zniechęcam do niesienia pomocy ludziom w Polsce. Namawiając do przyłączenia się do akcji UMIERAM z GŁODU, abstrahuję też od przyczyn tragedii Czadu, a zwracam jedynie uwagę, że na końcu tego dramatu zawsze jest człowiek. Taki jak ty i ja, czy moje lub twoje dziecko. Cholerny pech tych dzieci polega na tym, że się urodziły nie tobie ani mi, ale w jakiejś zatęchłej wiosce na końcu świata, a jak pokazuje twój punkt widzenia, jest niestety wiele osób, dla których taki „koniec świata” wykracza poza mentalne granice, w ramach kórych należy nieść pomoc.

      Dla mnie głodujące dziecko to będzie zawsze głodujące dziecko i takie samo cierpienie jeśli jest w Polsce, czy Etiopii, czy Czadzie. Dlatego, jeżeli jest dobrze zorganizowana akcja, do której mogę się przyłączyć, robię to, namawiam innych, nie zastanawiając się nad tym, czy pomagam komuś, kto mieszka obok mnie, czy tysiące kilometrów stąd.

      Kiedyś wiozłam karmę do schroniska dla psów. Ktoś to podsumował tak: no po co się wysilasz, skoro i tak nie pomożesz tym wszystkim zwierzętom. Wszystkim nie pomogę to fakt, ale będę szczęśliwa, że pomogłam chociaż tym dwudziestu.
      Kiedy słyszę argumenty z tej serii, przychodzi mi natychmiast do głowy obraz siebie w trudnej sytuacji, w której potrzebuję pomocy. Nie chciałabym, żeby ktoś mi tej pomocy odmówił tylko dlatego, że nie jest w stanie pomóc wszystkim ludziom na ziemi.

      • ~Figa · 7 grudnia 2012 Odpowiedz

        O już wchodzą.

        Napisałam ci wczoraj długi komentarz i go niestety wcięło :( – nie przyjęło kodu Captcha a dzisiaj już nie umiem tego odtworzyć.

  3. ~krystek · 6 grudnia 2012 Odpowiedz

    Jesteś Wspaniała . Dziękuje Ci w imieniu tych biednych dzieci . Prezent już wysyłam .

  4. ~Figa · 7 grudnia 2012 Odpowiedz

    Kody nie wchodzą…

  5. ~Prawnik na macierzyńskim · 7 grudnia 2012 Odpowiedz

    sprawdzam czy kody działają i wygląda na to, że działają ;)

Zostaw odpowiedź