Wpis „urodzinowy”

Znalazł się znakomity powód żeby utworzyć nową kategorię „Nie samym prawem człowiek żyje”.

tort

Tym powodem jest pierwsze święto Prawnika na macierzyńskim. Dziś bowiem mija dokładnie miesiąc od zamieszczenia pierwszego wpisu i uznałam, że to dobry moment na podziękowania, pierwsze refleksje, samoocenę. I najwyższy czas na wprowadzenie niezbędnych zmian na blogu.   

Rekordowe ilości odwiedzin w pierwszym miesiącu istnienia

Tydzień temu uczestniczyłam w konferencji dla blogerów prowadzonej przez Kominka, na której dowiedziałam się wielu interesujących dla mnie rzeczy.

Między innymi takich, że takie statystki odwiedzin bloga, jak te nasze, po tak krótkim czasie istnienia strony, są praktycznie niemożliwe do osiągnięcia!

Kominek mi nie uwierzył. Powiedział, że sam tu zajrzy i sprawdzi czy go nie oszukuję.

Nie oszukuję… Kiedy to piszę jest już prawie 140 tyś. wejść na moją stronę i setki zamieszczonych komentarzy! O takim wyniku marzą blogerzy, którzy prowadzą swoje strony od lat, a dla tych, którzy dopiero zaczynają, jest on poza zasięgiem wyobraźni. Jeśli mam być szczera, moja wyobraźnia nigdy tak daleko nie sięgnęła.

Statystyki odwiedzin są widoczne na mojej stronie i każdy może je samodzielnie zweryfikować. Są dla mnie dowodem na to, że Prawnikowi na macierzyńskim warto poświęcić swoją energię i czas. Oczywiście bardzo mi schlebiają.

Znajdź mnie na Facebooku

Ta popularność spowodowała, że Prawnik na macierzyńskim doczekał się już także swojej strony na Facebooku, na którą serdecznie zapraszam:


https://www.facebook.com/prawniknamacierzynskim

Kliknięcie „like” spowoduje, że poprzez facebooka będziecie na bieżąco informowani, o tym co dzieje się na tej stronie.

Zmiany

Spojrzałam krytycznym okiem na wszystkie swoje teksty. Jeśli są wśród Was tacy, którym udało się przebrnąć przez nie od początku do końca – szczerze podziwiam ich za wytrwałość. Od dziś wpisy będą zdecydowanie krótsze. Nie będę już Was wystawiać na takie ciężkie próby, a dzięki temu Wy będziecie mogli je przeczytać nawet wtedy, kiedy nie dysponujecie godzinką wolnego.

Jeżeli macie dla mnie jakieś inne wskazówki, uwagi, propozycje, spostrzeżenia – zamieście je w komentarzach do niniejszego urodzinowego wpisu.

Niech Wam się nie wydaje, że Wasze przemyślenia są głupie czy mało ważne. Ta strona jest tworzona z myślą o Was, więc każda uwaga jest dla mnie cenna.

Refleksje

Od kiedy stworzyłam Prawnika na macierzyńskim moje życie odmieniło się diametralnie. Czuję jak gdyby przybyło mi dodatkowe dziecko, a co się z tym wiąże mnóstwo dodatkowej pracy. Jednak jak to z dziećmi bywa, ich uśmiech wynagradza każdy wysiłek i trud.

W przypadku Prawnika na macierzyńskim tym uśmiechem są Wasze odwiedziny, komentarze, „lajki”, a także stale rosnące grono fanów na Facebooku.

Podziękowania

Serdecznie Wam za to wszystko dziękuję. Za to, że mnie odwiedzacie, czytacie i dopingujecie do dalszego pisania. Mam nadzieję, że każdy z Was coś z tych odwiedzin wyniesie. Jeśli nie będą to przydatne dla was kwestie prawne, to może chociaż uda mi się Was od czasu do czasu rozbawić.

Pozdrawiam urodzinowo!

Prawnik na macierzyńskim

http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl/o-mnie/

22 komentarzy

  1. ~kin · 23 listopada 2012 Odpowiedz

    Ja przebrnęłam przez wszystkie wpisy, bo to wcale nie było takie trudne:) Mam nadzieję, że kolejne będą pojawiać się regularnie. Życzę powodzenia i pozdrawiam!

  2. ~Ania · 23 listopada 2012 Odpowiedz

    Tort pyszny !!!!! Marzą mi się kolejne blogowe urodziny znowu sobie coś słodkiego spróbuję. Czekam na kolejne wpisy

  3. ~krystek · 23 listopada 2012 Odpowiedz

    Gratuluję pomysłów na tematy do tekstów i tego ,że znalazły tak wielu czytelników . Życzę powodzenia i dalszych sukcesów w blogowaniu . Pozdrawiam .

  4. ~WiernyKibic · 23 listopada 2012 Odpowiedz

    Nieustajacej inspiracji, lekkiego pióra, niegasnacego entuzjazmu i niezliczonej ilości czytelników. Trzymam kciuki! Najlepszego :)

  5. ~looqash. · 23 listopada 2012 Odpowiedz

    Blog jako dziecko jest lepsze, bo nie płacze bez powodu :P A tak powaznie ciekawe jak Ci wyjdzie skracanie wpisów, bo ja też próbuję, ale ciężko jest się przestawić, sama zobaczysz :) w każdym razie powodzenia i nie przestawaj pisać!

  6. ~monia · 23 listopada 2012 Odpowiedz

    Prawniku, nie skracaj wpisów! wszędzie już wszystko przycinają, obcinają, nawet słów całych nie chce się ludziom napisać. wbrew światowym trendom niektórzy lubią poczytać coś więcej niż krótkie notki pod zdjęciami

  7. ~katie · 24 listopada 2012 Odpowiedz

    Jest dobrze, jest świetnie! Nic bym nie zmieniała na Pani miejscu.
    A takie jeszcze jedno małe pytanie młodej adeptki nauk prawnych do nieco starszej prawie „koleżanki po fachu” – jak przebrnęła Pani przez doktryny? One są nie do zniesienia ^^

    • Prawnik na macierzyńskim · 24 listopada 2012 Odpowiedz

      Doktryny powiadasz… ciężki temat. Miałam z tego poprawkę ;) Ostatecznie dało się jakoś to przeżyć, ale wakacje zmarnowane. Uszy do góry ty też się jakoś wywiniesz. Daj znać jak ci poszło. Trzymamy kciuki.

  8. ~Nieprawnik ;) · 24 listopada 2012 Odpowiedz

    Bardzo miły i ciekawy blog , pozdrawiam Ciebie i Twoje małe szczęścia też ;)

  9. ~Aleksandra · 24 listopada 2012 Odpowiedz

    Witam

    Bardzo podoba mi się ten blog . Jestem wielką fanką po przeczytaniu wpisu o piżamie :) .
    Zdałam sobie sprawę jak niewiele wiem ..
    Osobiście przyznam że najbardziej właśnie interesują mnie takie zagadnienia typowo handlowe .
    Ogólnie sprzedaż , reklamacje , prawa konsumenckie dosłownie wszystko co się z tym wiąże …
    Super Pani wszystko to przedstawia i tak życiowo :) . Zaglądam tu często szukając nowych wpisów :) .

    Odnośnie „robienia w balona „ to ja się nigdy nie dałam zrobić :) . Ani nie wzięłam „ super mega wypasionego telefonu „ ( który to był bublem .. po za tym po co mi trzeci numer ? ) , czy tez nie zamówiłam „ ostatniego” laptopa który to został przedstawicielowi z Plusa ;) .
    Nie wzięłam nigdy żadnej karty kredytowej , jakiegoś dziwnego ubezpieczenia … Słowem nic nikt mi nie wepchnął .
    Cokolwiek podpisuję czytam dwukrotnie a jak nie rozumiem to zadaje tysiąc dziwnych pytań hehe .
    Ostatnio nie podpisałam oświadczenia że jestem zainteresowania internetem z danej firmy .
    I myślę że po tym jak przeczytałam pani wpis o tych maszynkach do golenia .
    Niby to było pismo ze spółdzielni ( tak twierdziła pani ) które dostarczono firmie internetowej . I ilość podpisów miała wpłynąć na zgodę na ich wejście na teren osiedla .
    Ale forma jego była taka że mnie zaniepokoiła ..

    I tak na marginesie faktycznie nie znam nikogo innego oprócz mnie kto by nie padł ofiara takich naciągaczy czy telefonicznych czy innych .

    Nie wiem czy można wyrażać „życzenia „ co do pisanych artykułów ??
    Osobiście bardzo mnie interesuje temat sprzedaży i kupna rzeczy przez internet .
    Jak to jest z osobami fizycznymi , firmami ..
    Jak to jest z reklamacjami czy to nowych rzeczy czy używanych .
    Ogólnie mnie temat allegro interesuje ale nie tylko .

    Pozdrawiam :)

  10. ~Szary Burek · 24 listopada 2012 Odpowiedz

    No to teraz Ty możesz dawać porady i szkolenia, jak osiągnąć taki wynik po miesiącu blogowania.

  11. ~maciek · 25 listopada 2012 Odpowiedz

    Czytam wszystkie wpisy z zainteresowaniem.Dziękuję.

  12. ~Marta P. K-g · 28 listopada 2012 Odpowiedz

    Olu gratulacje i wytrwałości dużo życzę! Zawsze z niecierpliwością czekam na Twoje wpisy! Komentarze pod artykułem o piżamie rozbawiły mnie tak bardzo, że teraz to również obowiązkowa lektura.

Zostaw odpowiedź